Land Serwis

Rajdy 24-godzinne (23)

Zespół NeoRaid Team, tym razem w polsko-portugalskim składzie, udanie finiszował w 24-godzinnym wyścigu 24 Horas TT Vila de Fronteira w Portugalii, zajmując 21. lokatę. Szansa na jeszcze lepszy wynik uciekła w nocy, gdy awarii uległy wahacz oraz półoś.

Francuska załoga JMS Evo II w składzie: Nicolas Clerget, Serge i Alexandre Finkelstein, oraz Jean-Marc Schmit po raz czwarty zwyciężyła w 24-godzinnym wyścigu 24 Heures Tout-Terrain de France. Polacy z zespołu NeoRaid, którego skład stanowili m.in. Piotr Beaupre, Łukasz Zoll i kompozytor Radzimir Dębski, pomimo kłopotów technicznych wytrwale walczyli, odrabiając straty (awansowali z 47. na 18. pozycję), ale gdy stracili napęd na tylną oś, podjęli decyzję o wycofaniu się, zajmując ostatecznie 63. lokatę.

Już w najbliższą sobotę, 12 września, rozpoczyna się 24 Heures Tout Terrain de France 2015, maraton off-roadowy rozgrywany na torze pod Paryżem, w którym po raz kolejny udział  weźmie krakowski zespół NeoRaid Rally Team. Polacy są już w drodze do Francji, gdzie od piątku zaczną się przygotowania do występu. Według informacji od organizatorów jest to ostatnia edycja tej imprezy rozgrywana na tym torze.

Do Francji jedni jadą, by zwiedzić Paryż, inni, by odpocząć na Lazurowym Wybrzeżu, a obowiązkowym celem wycieczek off-roaderów jest mała podparyska miejscowość Chevannes, gdzie we wrześniu rozgrywany jest słynny całodobowy wyścig 24 Heures Tout Terrain de France. W tym roku macie niepowtarzalną okazję, by stanąć na jego starcie i przeżyć niezapomnianą przygodę, którą z dumą będziecie mogli wpisać w swoje rajdowe CV. Krakowski zespół NeoRaid Rally Team kompletuje właśnie obsadę do występu w zawodach we Francji oraz obywającego się dwa miesiące później wyścigu w Portugalii. O najważniejszą kwestię, czyli gotowy do startu samochód nie musicie się martwić – czeka na Was profesjonalna, 380-konna rajdówka BMW ProPulsion o wadze zaledwie 1440 kilogramów, zbudowana we Francji specjalnie po to, by bić się o czołowe lokaty w zawodach długodystansowych.
Znacie to uczucie doskonale. Nawet trzygodzinna jazda po autostradzie bywa śmiertelnie męcząca i nużąca. A teraz zamieńcie asfalt na bezdroża i wydłużcie dystans ośmiokrotnie. Zapomnijcie o śnie, komforcie i odpoczynku. Dorzućcie dziurawą trasę z błotno-wodnymi przeszkodami, zmienne warunki atmosferyczne, narastające zmęczenie, nieustającą presję rywali i nieuchronne awarie pojazdu. Oto rzeczywistość 24-godzinnego Motomaratonu – wyzwania tylko dla off-roadowych atletów, na które zaprasza Was serwis Extrem 4x4, klub Wehikuł 4x4 i portal Terenowo.pl!
Rozegrany w ostatni weekend w Mucharzu Motomaraton 24H okazał się wyzwaniem, którego skala trudności przerosła wszelkie oczekiwania. Kapryśna pogoda sprawiła, że zawodnicy raz zmagali się z iście afrykańskim upałem i trasą twardą jak skała, a za chwilę tonęli w potokach wody i błota, które zesłała na nich gwałtowna burza. Jak w każdym maratonie zwycięzcami mogą czuć się celeb gossip wszyscy, którzy po morderczej walce dotarli do mety zawodów.  
Znamy zwycięzców! Rzutem na taśmę Motomaraton 24H wygrywa Nissan Patol załogi Wojciech Zając - Maciek Komoniecki, która o 1 okrążenie pokonuje team Orki! Coż za feralna awaria sprzęgła! Ale zespół Łoszewskich z pewnością może być z siebie dumny. W klasie turystycznej zwycięża ekipa Suzuki-Serwis, która dokonywała cudów swoją Vitarą. W klasie 2xH4 wygrywa najefektowniej jadące auto, czyli Nissan Patrol teamu AllTerrain Wiktora Wagnera. Gratulujemy!
Dwa tygodnie temu ukończył Bieg Rzeźnika (blisko 80 km w Bieszczadach), regularnie występuje w maratonach biegowych, planuje kolejne biegi ultra. Jednocześnie od lat startuje w  Rajdowych Mistrzostwach Polski Samochodów Terenowych, rajdach cross-country, posiada tytuły mistrzowskie, w tym Mistrza Polski RMPST z 2009 roku. 22 czerwca zamiast w Baja Carpathia – pierwszej tegorocznej rundzie RMPST – stanie jednak na starcie Motomaratonu 24H. Rozmawiamy z Patrykiem Łoszewskim.
Blisko 1000 kilometrów w terenie – tyle według szacunków pokonają zawodnicy, którzy w sobotę 22 czerwca staną na starcie Motomaratonu 24H. Jedyny w Polsce 24-godzinny wyścig off-roadowy odbędzie się w Mucharzu na dnie... powstającego zbiornika wodnego Świnna Poręba. By zmierzyć się z tak niebagatelnym wyzwaniem, potrzebna jest przede wszystkim odwaga, której nie zabrakło kilkudziesięciu zespołom z całej Polski. Na start zdecydowali się zarówno liczni amatorzy, jak i utytułowani zawodnicy, m.in. Patryk Łoszewski, Piotr Gadomski, Sebastian Krywułt oraz Andi Mancin.
- Jak jechać? - na 18 dni przed startem Motomaratonu 24H pytanie to zadaliśmy Piotrowi Gadomskiemu, jednemu z najbardziej doświadczonych polskich kierowców off-roadowych. W swojej karierze „Gibon” z sukcesami startował w rajdach płaskich, przeprawowych, maratońskich i cross-country. Na swym koncie ma m.in. wywalczone II miejsce w Pucharze Polski OFF-ROAD PL Trophy 4x4 2003, a także tytuł II wicemistrza Polski RMPST 2004. W 2011 roku brał udział w jedynym jak dotąd 24-godzinnym wyścigu terenowym, który rozegrano na terenie Polski.
24-godzinny maraton w terenie – to wyzwanie, które może wydawać się ponad Wasze siły. Ale czy słusznie jest się czego obawiać? Impreza z pewnością do łatwych należeć nie będzie – w końcu to cała doba spędzona w terenie. Ale – tak jak w maratonie biegowym – każdy może wziąć w niej udział i czerpać z satysfakcję z osiągnięcia mety. Wystarczy odpowiednie przygotowanie, właściwa strategia i trochę samozaparcia. Nie należy obawiać się 300-konnych zmot, bo one choć oczywiście mają szansę na zwycięstwo, są jednak niczym Usian Bolt na starcie maratonu. Są szybkie, ale czy starczy im pary, by dotrzeć do końca zawodów?