Silk Way Rally (77)

- Etapy chińskie biły na głowę to, z czym kiedykolwiek mierzyliśmy się wcześniej. Z Silk Way Rally konkurować nie może nawet Africa Eco Race, który choć również jest dwutygodniowym maratonem rozgrywanym na bezdrożach i pustyni, to jednak zapewnia zawodnikom pewną dozę komfortu. W Chinach o odpoczynku mowy nie było, a walka codziennie trwała 10-12 godzin. Oczywiście na naszą (niewesołą) sytuację wpływ miały również nawarstwiające się kłopoty techniczne, które sprawiały, że z dnia na dzień doświadczaliśmy coraz większych trudności – opowiada Paweł Molgo, szef NAC Rally Team.

Meta w Pekinie – taki był główny cel wszystkich zawodników rywalizujących w maratonie Silk Way Rally 2016. Na trasę o długości ponad 10 tysięcy kilometrów wyruszyli dokładnie dwa tygodnie temu z Placu Czerwonego w Moskwie. Przemierzając bezdroża Rosji, Kazachstanu oraz Chin, przeżyli mnóstwo przygód: sukcesów, a czasem niepowodzeń, i tylko najwytrwalsi dotarli do Ptasiego Gniazda – stadionu olimpijskiego w Pekinie, gdzie narysowana była linia kończąca zmagania. W gronie śmiałków, którzy ukończyli Silk Way Rally 2016, były trzy polskie załogi.

Istniały obawy, że rozgrywany w piątek, XIII etap Silk Way Rally 2016 przyniesie zawodnikom pecha. Na szczęście obyło się bez spektakularnych wypadków, a ci, którzy dotarli do kolejnego obozu, cieszyli się, że od mety w Pekinie dzielą ich już tylko dwa dni zmagań, w tym jeden z pomiarem czasu.

666 kilometrów, w tym 425 km na czas, to złowrogo brzmiące zadanie, z którym musieli się zmierzyć podczas XII etapu zawodnicy rywalizujący w Silk Way Rally 2016.  Choć trasa rzeczywiście okazała się piekielnie trudna pod względem off-roadowym i nawigacyjnym, rajdowcy zgodnie przyznawali, że na szczytach wydm czuli się jak... w niebie.

„Ochłodziło się!” - śmieją się zawodnicy startujący w Silk Way Rally 2016. Podczas wtorkowego etapu z Hami do Dunhuang temperatura faktycznie spadła o kilka kresek i miała „tylko” 41 stopni Celsjusza. Być może była to już zapowiedź burzy piaskowej, która nawiedziła rajd we środę rano, zmuszając organizatorów do odwołania kolejnego, XI etapu.

Od kiedy zawodnicy rywalizujący w Silk Way Rally 2016 wjechali do Chin, pogoda – w odróżnieniu od kapryśnych warunków atmosferycznych w Rosji i Kazachstanie – pozostaje niezmienna. Przez cały dzień praży słońce, które powoduje, że temperatura powietrza sięga nawet 46 stopni Celsjusza. Nic dziwnego, że czasem nawet samochodom dokucza pragnienie...

Ponad 900 kilometrów pokonali w niedzielę zawodnicy rywalizujący w maratonie Silk Way Rally 2016. Potwierdziły się przewidywania, że najtrudniejsze chwile czekają na rajdowców w Chinach. - Czegoś takiego w życiu nie doświadczyłem. To była istna makabra! - mówił na mecie etapu zmęczony, ale zarazem bardzo zadowolony Paweł Molgo z zespołu NAC Rally Team.

Po dniu odpoczynku w Ałma Acie z nowymi siłami zawodnicy rozpoczęli drugi tydzień zmagań w maratonie Silk Way Rally 2016. Sobotni oes o długości zaledwie 77 kilometrów pozwolił im łagodnie wejść w rajdowy rytm, a przy okazji był prawdziwą ucztą dla oczu.

W planach organizatora Silk Way Rally 2016 podczas szóstego, 855-kilometrowego etapu z Bałchaszu do Ałma Aty, gdzie w piątek zaplanowany jest dzień odpoczynku, zawodnicy mieli rywalizować na dwóch oesach o łącznej długości 411 km. Burze przechodzące w rejonie mety nie pozwoliły jednak na start helikopterów zabezpieczających rajd, co wymusiło odwołanie drugiego z odcinków. Ostatecznie więc terenówki pokonywały na czas tylko 111 kilometrów. Niespodziewanym zwycięzcą oesu został Amerykanin Damen Scot Jefferies.

Stephane Peterhansel na pewno nie zostanie zwycięzcą rajdu Silk Way Rally 2016. Na V etapie z Astany do hottest celebrities Balkhash Francuz przeszarżował i rozbił swojego Peugeota. Z pomocą szybkiego serwisu dotarł do obozu i został sklasyfikowany, ale w klasyfikacji zajmuje jedną z ostatnich pozycji. Na fotel lidera powrócił Cyril Despres, który wyprzedza Sebastiena Loeba i Yazeeda Al-Rajhi.

Stephane Peterhansel i Eduard Nikolaev wygrali skrócony etap IV i objęli prowadzenie w swoich klasach w rajdzie Silk Way Rally 2016. Pech spotkał niestety Pawła Molgo, który w wyniku awarii turbiny musiał zjechać z trasy oesu, ale po naprawie jest w stanie kontynuować walkę.

Maraton Silk Way Rally 2016 z Moskwy do Pekinu to sprawdzian nie tylko umiejętności off-roadowych i nawigacyjnych zawodników, ale również ich... cierpliwości. Choć rajd wystartował oficjalnie w ubiegły piątek, dopiero w poniedziałek mogli zmierzyć się 200-kilometrowym oesem, który stanowił część 815-kilometrowego etapu Ufa – Kostanay.

Trochę ospale rozkręca się rywalizacja na Silk Way Rally 2016. Po uroczystym rozpoczęciu, które miało miejsce w piątek na Placu Czerwonym w Moskwie, w sobotę zawodnicy przejechali do Kazania, pokonując rozgrzewkowe 850 kilometrów. W stolicy Tatarstanu czekała na nich trasa 2-kilometrowego prologu, na której po raz pierwszy w tej edycji rajdu mieli okazję zakosztować sportowej rywalizacji. Etap niedzielny został odwołany z powodu nieprzejezdnej trasy oesu.

Najlepsze załogi terenowe na świecie wyruszą dziś z Placu Czerwonego w Moskwie na trasę rajdu Silk Way Rally 2016. Ich celem będzie Pekin, do którego dotrą po dwóch tygodniach walki na bezdrożach i przejechaniu 11 tysięcy kilometrów. W zawodach weźmie udział 9 polskich reprezentantów.

Dwa tygodnie zmagań na pustyniach i bezdrożach, kilkusetkilometrowe oesy pokonywane codziennie bez chwili odpoczynku i przy ograniczonych możliwościach naprawy pojazdu, na starcie najlepsi kierowcy terenowi na świecie, na czele z Peterhanselem i Loebem. Brzmi znajomo? Tak, to rzeczywistość „Dakaru”, ale przeniesiona na kontynent euroazjatycki, gdzie w lipcu 2016 odbędzie się maraton Silk Way Rally. Pewne jest, że na jego trasę wyjadą co najmniej trzy polskie rajdówki. Testy jednej z nich – BMW X3 CC Piotra Beaupre i Jacka Lisickiego – mieliśmy okazję  obserwować na przedrajdowym treningu.

Wielkimi krokami zbliża się start maratonu Silk Way Rally 2016, który 8 lipca rozpocznie się w Moskwie, a 24 lipca dotrze do mety w Pekinie. Na liście startowej znajdują się obecnie trzy polskie załogi oraz dodatkowo dwóch naszych pilotów.

Organizatorzy rajdu Silk Way Raly 2016 zaprezentowali trasę, na której w lipcu ścigać się będą najlepsi zawodnicy cross-country na świecie. W ciągu 2 tygodni Peterhansel i spółka (w tym również Polacy: Paweł Molgo, Piotr Domownik, Piotr Beaupre i Jarosław Kazberuk oraz ich piloci) pokonają ponad 10 000 kilometrów.

Peugeotowi nie wystarcza zwycięstwo odniesione w Dakarze 2016. W lipcu zamierza potwierdzić swą supremację w świecie rajdów cross-country, wygrywając kolejny megamaraton z Moskwy do Pekinu - Silk Way Rally 2016. Za kierownicami udoskonalonych DKR2008 zasiądą: Stephane Peterhansel, Sebastien Loeb i Cyril Despres.

W styczniu 2015 wygrali rajd Africa Eco Race w grupie aut seryjnych. Jesienią zapewnili sobie drugie z rzędu zwycięstwo w Rajdowych Mistrzostwach Polski Samochodów Terenowych. Na laurach spoczywać jednak nie zamierzają, a zamiast tego wyznaczają sobie coraz ambitniejsze cele. W lipcu 2016 zawodnicy NAC Rally Team zmierzą się z liczącą 9000 kilometrów trasą Silk Way Rally - dwutygodniowego maratonu z Moskwy do Pekinu, który ma ambicje stać się godnym rywalem słynnego Dakaru.

W środę podano pełne listy startowe Rajdu Dakar 2016. Tym razem nie znalazły się na niej nazwiska zawodników Szkoły Mistrzów LOTTO. Jarek Kazberuk i Robin Szustkowski szykują się bowiem na zupełnie nowe wyzwanie – Silk Way Rally, którego trasa będzie wiodła z Moskwy do Pekinu.

Page 1 of 4