Land Serwis

Trudno było marzyć o lepszym wyniku Polaków na Rajdzie Kazachstanu! Pierwsze miejsce w zawodach niejako z urzędu było "zarezerwowane" dla Nassera Al-Attiyaha. Kolejne dwa wywalczyli nasi młodzi reprezentanci: Kuba Przygoński (z pilotem Tomem Colsoulem) oraz Aron Domżała z Maciejem Martonem.

Polacy rywalizujący w Rajdzie Kazachstanu są coraz bliżej końcowego sukcesu. Na jeden odcinek przed końcem piątej rundy eliminacji Pucharu Świata w rajdach terenowych Kuba Przygoński i Tom Colsoul zmniejszyli stratę do lidera rajdu, Nassera Al-Attiyaha. Trzecią lokatę w generalcę utrzymali Aron Domżała i Maciej Marton.

Al-Attiyah, 58 sekund za nim Kuba Przygoński, a kolejne 2 sekundy później Aron Domżała. Na trasie Rajdu Kazachstanu trwa rywalizacja pomiędzy jednym z najlepszych kierowców terenowych na świecie i młodymi zawodnikami z Polski.

Wtorkowy, III etap Rajdu Kazachstanu wygrał Yazeed Al-Rajhi, który odniósł drugie etapowe zwycięstwo w rajdzie. Tuż za nim na mecie zameldował się lider klasyfikacji generalnej Nasser Al-Attiyah. Podium uzupełnił Kuba Przygoński, za którym finiszował Aron Domżała. Na półmetku rywalizacji Polacy zajmują drugie i trzecie miejsca w klasyfikacji generalnej rajdu.

Polacy rywalizujący w Rajdzie Kazachstanu nie uniknęli problemów na 2. etapie, a mimo to zajęli wysokie miejsca w klasyfikacji dziennej i zajmują 2. oraz 3. miejsca w „generalce” - tuż za słynnym Nasserem Al-Attiyahem.

Kuba Przygoński i Tom Colsoul rozpoczęli od zwycięstwa rywalizację w Rally Kazakhstan. Załoga ORLEN Team bezbłędnie i w dobrym tempie pokonała inauguracyjny odcinek piątej rundy Pucharu Świata w rajdach terenowych FIA, finiszując przed Nasserem Al-Attiyahem oraz drugą polską załogą Aronem Domżałą i Maciejem Martonem.

Już w najbliższą niedzielę dwie polskie załogi wyruszą do walki w Rajdzie Kazachstanu. Obie zapowiadają ambitną walkę w trudnym terenie i z wymagającymi rywalami.

W niedzielę rozpoczyna się Rajd Kazachstanu, którego wyniki po raz pierwszy będą zaliczone do Pucharu Świata FIA. Stąd na starcie zawodów pojawi się cała śmietanka rajdów cross-country w tym dwie polskie załogi.

Kuba Przygoński pilotowany przez Toma Colsoula wygrał ostatni etap arcytrudnego Qatar Cross Country Rally i awansował w klasyfikacji końcowej rajdu na drugie miejsce. Zawody zwyciężył Katarczyk Nasser Al–Attiyah (Toyota), który wyprzedził Kubę Przygońskiego (MINI) o siedem minut. Trzecie miejsce zajął reprezentant Republiki Południowej Afryki Leroy Poulter (Toyota).

Katarczyk Nasser Al-Attiyah, Austriak Matthias Walkner i Polak Rafał Sonik odnieśli zwycięstwo na III etapie  Qatar Cross-Country Rally. Liderami po bardzo wietrznym dniu spędzonym na wydmach są w poszczególnych klasach: A-Attiyah, Sam Sunderland i Sonik.

Kuba Przygoński pilotowany przez Toma Colsoula wygrał drugi (wliczając prolog) etap Qatar Cross Country Rally. Załoga ORLEN Team bezbłędnie pokonała środowy OS, meldując się na mecie z najlepszym czasem przejazdu. Motocykliści wspierani przez PKN ORLEN po dwóch etapach rajdu pozostają wysoko sklasyfikowani w stawce najszybszych zawodników mistrzostw Świata -  Maciej Giemza zajmuje ósme miejsce, Adam Tomiczek dziesiąte. Liderem w klasie quadów jest Rafał Sonik, 12. miejsce w klasie auto zajmują Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk.

Żaden z tegorocznych rajdów Pucharu Świata FIA nie cieszył się jeszcze tak mocną obsadą jak Qatar Cross Country Rally, którego start zaplanowany jest na poświąteczny wtorek. – Bardzo nas to cieszy, ponieważ będziemy mogli sprawdzić swoje możliwości na tle najlepszych kierowców. – mówi Aron Domżała, który stanie w szranki z takimi zawodnikami jak Nasser Al-Attiyah, Vladimir Vasilyev, Khalid Al-Qassimi czy Kuba Przygoński. Na listach zgłoszeniowych pozostałych klas również znalazły się nazwiska Polaków.

Nic nie zapowiadało tak dramatycznego finału rajdu Abu Dhabi Desert Challenge, którego pewnym zwycięzcą wydawał się być Nasser Al-Attiyah. Lider zespołu Toyoty, który na wcześniejszych etapach wyprawował sobie potężną przewagę nad rywalami, na finałowym odcinku dachował swym Hiluxem i mimo próby kontynuowania jazdy zmuszony był poddać się. Zawody w poszczególnych klasach zwyciężyli: Khalid Al-Qassimi (Peugeot), Sam Sunderland (KTM) oraz Kees Koolen (Barren Racer One).

Nasser Al-Attiyah wygrywając 3. etap rajdu  Abu Dhabi Desert Challenge, umocnił się na prowadzeniu i pewnie zmierza po zwycięstwo w afrykańskim maratonie. Z powodu choroby z zawodów zmuszony był wycofać się Aron Domżała. W doskonałym zdrowiu i formie są natomiast polscy quadowcy, którzy zajmują dwie czołowe lokaty w klasie ATV.

Nasser Al-Attiyah, Paulo Goncalves i Rafał Sonik prowadzą w rajdzie Abu Dhabi Desert Challenge po trzech dniach rywalizacji (prolog i dwa etapy). Z powodu choroby z trasy II etapu musiał zjechać Aron Domżała, który liczy jednak, że leki pozwolą mu szybko wrócić do sił, by kontynuować rywalizację w zawodach.

Po szybkim, „rozgrzewkowym” prologu w sobotę, który padł łupem Nassera Al-Attiyaha, w niedzielę zawodnicy rywalizujący w Abu Dhabi Desert Challenge 2017, rozpoczęli ściganie na poważnie. W poszczególnych kategoriach etap zwyciężyli: Al-Attiyah, Sam Sunderland oraz... Kamil Wiśniewski, który prowadzi z przewagą 18 sek. nad Rafałem Sonikiem w klasie quadów.

Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk po raz drugi pojawili się na liście startowej prestiżowego Abu Dhabi Desert Challenge. Przed rokiem rywalizowali jednak za kierownicą Polarisa, którym po wysokich wydmach Zjednoczonych Emiratów Arabskich jeździ się zupełnie inaczej niż Toyotą Hilux. Co więcej zawody tradycyjnie są jednymi z najmocniej obsadzonych w sezonie, więc o utrzymanie pozycji lidera Pucharu Świata będzie niezwykle trudno.

Siedmioro Polaków zobaczymy na starcie rozpoczynającego się 1 kwietnia rajdu Abu Dhabi Desert Challenge – 3. rundy Pucharu Świata FIA i zarazem 1. rundy Pucharu Świata FIM. Nasi reprezentanci wystąpią w każdej z rajdowych kategorii, mając za rywali najszybszych off-roaderów na świecie.

Druga runda tegorocznego Pucharu Świata FIA nie była łaskawa dla Arona Domżały i Szymona Gospodarczyka. Duet, który ściga się fabryczną Toyotą Hilux, serwisowaną przez belgijskiej Overdrive, przeszedł twardą lekcję jazdy na specyficznej pustyni wokół Dubaju. Na mecie zameldował się z szóstym czasem, mimo że ostatnie 50 km rajdu musiał pokonać z… urwanym kołem.  Polacy utrzymali jednak pozycję liderów Pucharu Świata.

Nasser Al-Attiyah – co było dość łatwe do przewidzenia – prowadzi ze sporą przewagą po pierwszym dniu zmagań w Dubai Internation Baja 2017. Nasi reprezentanci – Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk, dla których jest to pierwszy start na pustyni za kierownicą Hiluxa T1, zdobywają nowe doświadczenia, a w generalce plasują się na 7. miejscu.

Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk, po czwartkowych odbiorach administracyjnych oraz technicznych nakleili na swoją Toyotę Hilux numer 301. Liderzy Pucharu Świata, jako pierwsi wyjadą na trasę Dubai Baja – drugiej rundy cyklu. Tuż za nimi ustawią się tak doświadczeni rajdowcy, jak Nasser Al-Attiyah, Władimir Wasiliew, Erik van Loon czy Ronan Chabot.

Pod koniec ubiegłego roku debiutowali w Pucharze Świata FIA za kierownicą rajdówki T1, a dziś mogą się już pochwalić swoim pierwszym zwycięstwem w grupie T1. Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk stanęli na najwyższym stopniu podium rajdu Baja Russia Northern Forest 2017 i objęli prowadzenie w Pucharze Świata FIA (który przed rokiem wygrali, startując w grupie T3).

Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk awansowali na znakomite, drugie miejsce po sobotnim etapie Baja Russia. Polacy w niedzielę powalczą o utrzymanie doskonałej pozycji (lub awans?) na ostatniej, niespełna 180-kilometrowej próbie. Na trasę etapu dziś nie wyjechało niestety BMW Marcina Łukaszewskiego i Magdy Duhanik.

Krótki i kręty odcinek specjalny rozpoczął zmagania zawodników w rajdzie Baja Russia – Northern Forest  2017. Slalom po śniegu najszybciej pokonali miejscowi faworyci: Boris Gadasin i Andrey Rudskoy, ale tuż za nimi uplasował się Aron Domżała. Na 10. miejscu uplasował się Marcin Łukaszewski. Na starcie zabrakło niestety duetu Vanagas – Rozwadowski.

Zimowymi zawodami w Rosji rozpocznie się w piątek nowy sezon Pucharu Świata FIA. Na starcie stawi się liczne grono mocnych zawodników z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym dwie w pełni polskie załogi: Marcin Łukaszewski i Magdalena Duhanik, oraz Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk. W szranki stanie również Litwin Benediktas Vangas z polskim pilotem Sebastianem Rozwadowskim.

W co najmniej czterech rundach zaliczanych do cyklu Pucharu Świata FIA w rajdach cross-country wystartuje w tegorocznym sezonie Aron Domżała – zdobywca ubiegłorocznego pucharu w grupie T3. Tym razem polski kierowca zasiądzie za sterami Toyoty Hilux zbudowanej w stajni Overdrive. Na pewno zobaczymy go na starcie czterech pierwszych rund.

Światowa Rada Sportów Motorowych FIA, która obradowała 30 listopada 2016 roku w Wiedniu zatwierdziła nową wersję kalendarza Pucharu Świata FIA w Rajdach Terenowych na sezon 2017. Zmiany dotyczą m.in. terminu polskiej rundy – rajdu Baja Poland z bazą w Szczecinie, który zostanie rozegrany w dniach 31 sierpnia – 3 września (pierwotny termin 24 – 27 sierpnia).

Portugalczycy Ricardo Porém i Filipe Palmeiro zwyciężyli finałową rundę Pucharu Świata FIA – rajd Baja Portalegre 2016. Kierowca zespołu X-Raid Team dokonał tego wyczynu po raz trzeci z rzędu. 35. miejsce w rajdzie wywalczyli Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk, których z walki o wysokie lokaty wyeliminowała awaria na piątkowym oesie.

Portugalczycy Ricardo Porem i Filipe Palmeiro, którzy jako jedyni reprezentują X-Raid Team w rajdzie Baja Portalegre, objęli prowadzenie po 1. dniu zawodów. Pechowa awaria niestety zatrzymała na trasie Polaków: Arona Domżałę i Szymona Gospodarczyka.

W Portugalii startuje ostatni rajd tegorocznego cyklu Pucharu Świata – Baja Portalegre. Dla wielu zawodników to ostatni sprawdzian formy przed Dakarem, dla innych – szansa na obiecujący debiut.

Nasser Al-Attiyah nie musiał wygrywać ostatniego etapu, by zwyciężyć w końcowej klasyfikacji Rajdu Maroka. Drugie miejsce, ale z dość poważną stratą 12 minut zajął Carlos Sainz, co dla Peugeota jest poważnym ostrzeżeniem przed zbliżającym się Dakarem. Ostatnie miejsce na podium przypadło najlepszemu zawodnikowi MINI – Vladimirovi Vasilyevowi.

Nasser Al-Attiyah i Nani Roma, a więc dwaj kierowcy teamu Overdrive, uzyskali najlepszy czas przejazdu na czwartym, przedostatnim etapie rajdu Rallye OiLibya Maroc. Kolejne dwie lokaty przypadły kierowcom Peugeota. Al-Attiyah jest już więc o krok od zwycięstwa w marokańskim klasyku.

Na półmetku rywalizacji w Maroku na pozycji lidera rajdu umocnił się Katarczyk Nasser Al-Attiyah w Toyocie. Tuż za nim w generalce plasuje się gwiazda zespołu Peugeota – Carlos Sainz, który z odcinka na odcinek jedzie coraz szybciej, co udowodnił, zwyciężając środowy etap. Na trzecie miejsce w generalce awansował kierowca MINI – Yazeed Al-Rajhi.

Po poniedziałkowym, mocno zróżnicowanym odcinku specjalnym we wtorek na zawodników czekała pierwsza odsłona etapu maratońskiego. W tych trudnych warunkach najszybszy okazał się Nasser Al-Attiyah (Toyota). Kolejne dwa miejsca zajęli zawodnicy MINI: jako drugi na mecie zameldował się Saudyjczyk Yazeed Al-Rajhi, a trzeci był Rosjanin Vladimir Vasilyev.

Nasser Al-Attiyah (Toyota), Mikko Hirvonen (MINI) i Carlos Sainz (Peugeot) to póki co najszybsza trójka kierowców tegorocznego Rajdu Maroka. Ich zacięty pojedynek zapowiada bardzo ciekawą rywalizację na zbliżającym się rajdzie Dakar.

Trudny technicznie prolog Rajdu Maroka 2016 najszybciej pokonał Katarczyk Nasser Al-Attiyah (Toyota). Tuż za nim uplasował się doświadczony kierowca WRC Mikko Hirvonen (MINI), który stracił do zwycięzcy tylko trzynaście sekund. Trzeci na mecie w Agadirze był dwukrotny zwycięzca Dakaru, Hiszpan Nani Roma (Toyota).

Na starcie tegorocznej edycji Rallye OiLibya Maroc tradycyjnie zobaczymy czołówkę najlepszych kierowców cross-country na świecie, którzy chcą sprawdzić swoją formę (a także samochody) przed występem w rajdzie Dakar 2017. U boku m.in. Nassera Al-Attiyaha i Carlosa Sainza rywalizować będzie 10 Polaków.

Poznaliśmy planowany kalendarz rajdów zaliczanych do Pucharu Świata FIA na rok 2017. Jak zawsze nie zabrakło w nim polskiej rundy – rajdu Baja Poland, który odbędzie się w ostatni weekend sierpnia. Nowością jest tygodniowy Rajd Kazachstanu, który został zaplanowany na dni 20-27 maja.

Nasser Al-Attiyah (Toyota Hilux Overdrive) – zwycięzca Rajdu Dakar w 2011 i 2015 roku wygrał Columna Medica Baja Poland i tym samym po raz drugi z rzędu (a trzeci w karierze) przypieczętował triumf w Pucharze Świata w Rajdach Terenowych. 45-letni kierowca z Kataru pilotowany przez Francuza Mathieu Baumela prowadził w szczecińskim klasyku od startu aż do mety.

W pojedynku Nasser Al-Attiyah – Krzysztof Hołowczyc, którego świadkami jesteśmy na stojącym pod znakiem upału i kurzu Baja Poland 2016, wciąż górą jest Katarczyk, choć w sobotę obaj zawodnicy odnieśli po jednym oesowym triumfie. Kierowca Toyoty przed niedzielnym etapem ma ponad 2 minuty przewagi nad swym najgroźniejszym rywalem i raczej nie wypuści już z rąk zwycięstwa w polskiej rundzie Pucharu Świata FIA.

W pięknym stylu Nasser Al-Attiyah wygrał prolog rajdu Baja Poland 2016, sygnalizując ochotę na odniesienie zwycięstwa w polskiej rundzie Pucharu Świata FIA. Na drodze stanąć mu mogą startujący na własnym podwórku Polacy, w tym Krzysztof Hołowczyc, który choć oficjalnie zakończył karierę kierowcy terenowego, specjalnie dla polskich kibiców postanowił gościnnie wystąpić w Szczecinie.

Nasser Al-Attiyah otwiera listę zgłoszeń Columna Medica Baja Poland 2016, na której o punkty zaliczne do klasyfikacji Pucharu Świata FIA walczyć będą 43 załogi. Rajd to zarazem także 7. runda Mistrzostw FIA Strefy Europy Centralnej, 5. runda Rajdowych Mistrzostw Polski, 5. i 6. Runda Mistrzostw Republiki Czeskiej, a także 5. runda Rajdowego Pucharu Polski oraz 5. runda Pucharu Polski w Rajdach Baja. W sumie na wszystkich listach zgłoszeń znalazło się aż 121 załóg.

Niemiecki X-raid oraz belgijska ekipa Overdrive Racing to od kilku lat główni gracze rozdający karty w Pucharze Świata FIA w Rajdach Terenowych. Podczas Columna Medica Baja Poland 2016 kibice offroadu po raz kolejny będą mieli okazję śledzić walkę tych dwóch gigantów.

Finałowe 140 kilometrów trasy Hungarian Baja 2016 nie miało większego wpływu na wygląd końcowej klasyfikacji rajdu. Mikko Hirvonen wygrywając ostatni oes, udowodnił, że był najszybszym kierowcą imprezy.

Dachowanie na 30. kilometrze pierwszego z sobotnich oesów przekreśliło szanse polskiego duetu Marcin Łukaszewski – Magda Duhanik na powtórzenie sukcesu z piątkowego prologu. Polacy myślami są już przy Baja Poland, a tymczasem liderami rajdu na Węgrzech zostali Mikko Hirvonen i Michel Perin.

W imponującym stylu rozpoczęła zmagania w rajdzie Hungarian Baja 2016 polska para Marcin Łukaszewski i Magda Duhanik. Załoga BMW GPR Seria 1 osiągnęła najlepszy czas przejazdu na 11,4-kilometrowym prologu, pokonując sławy światowego formatu.

Już w najbliższy piątek w miejscowości Veszprem na Węgrzech rozpocznie się kolejna runda Pucharu Świata FIA – rajd Hungarian Baja 2016. Na listy startowe zapisało się 30 załóg samochodowych, 5 ciężarowych oraz 36 zawodników indywidualnych: motocyklistów i quadowców. Tradycyjnie liczną reprezentację tworzą Polacy.

Columna Medica Baja Poland 2016 to siódma runda Pucharu Świata FIA w rajdach terenowych, który w tym roku składa się z dziewięciu eliminacji. Polski terenowy klasyk zostanie rozegrany już po raz ósmy z rzędu, a po raz piąty stanie się miejscem rywalizacji o cenne punkty w Pucharze Świata, najważniejszym cyklu w tej dyscyplinie sportów motorowych.

Nasser Al-Attiyah dokonał rzeczy wydawałoby się niemożliwej – na finałowym oesie Baja Aragon pokonał Carlosa Sainza o blisko półtorej minuty i wygrał całe zawody z przewagą 19 sekund. Znakomitą 7. lokatę w rajdzie wywalczył polski duet: Marcin Łukaszewski i Magda Duhanik. Prowadzenia w grupie T3 nie udało się obronić Aronowi Domżałowi i Szymonowi Gospodarczykowi.

Podczas gdy w Chinach dobiega już końca rywalizacja w maratonie Silk Way Rally, na „drugim końcu świata”, w Hiszpanii, inni specjaliści od rajdów cross-country walczą w „ekspresowej”  Baja Aragon 2016. I tu, i tam na czele plasują się Peugeoty. Po piątkowym prologu i dwóch długich, sobotnich oesach liderem Baja Aragon jest Carlos Sainz. Doskonałe 7. miejsce w „generalce” zajmują Marcin Łukaszewski i Magda Duhanik, a najlepszą załogą w grupie T3 są Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk.

W okolicach Teruel w Hiszpanii dziś rozpoczyna się kolejna runda Pucharu Świata Fia – rajd Baja Aragon. Na liście startowej znaleźli się m.in. Nasser Al-Attiyah, Carlos Sainz, Mikko Hirvonen i Nani Roma. Obok nich w szranki staną Polacy: Marcin Łukaszewski i Magda Duhanik będą rywalizowali w grupie T1, a Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk w T3.

Nasser Al-Attiyah i Mathieu Baumel mimo kłopotów na sobotnim etapie Italian Baja, po którym zajmowali 2. miejsce w “generalce”, w niedzielę pojechali koncertowo i sięgnęli po swoje trzecie zwycięstwo w sezonie, tym samym umacniając się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata FIA. Z wyśmienitej strony we Włoszech zaprezentowali się również Polacy. Marek Dąbrowski i Jacek Czachor zajęli 3. lokatę w “generalce”, Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk wygrali rywalizację w grupie T3, a nasze trzy załogi startujące w grupie T2 wywalczyły miejsca 2-3-4.

Na półmetku rajdu Italian Baja 2016 na pozycję lidera awansował Saudyjczyk Yazeed Al-Rajhi (MINI), który w klasyfikacji generalnej wyprzedza Katarczyka Nassera Al-Attiyaha (Toyota) i Amerykanina Bryce`a Menziesa (MINI). Marek Dąbrowski i Jacek Czachor (Toyota) zajmują szóste miejsce, tracąc do lidera tylko 3`50. Dzisiaj zawodnicy pokonali dwa odcinki specjalne o łącznej długości ponad 164 kilometrów.

Rywalizację na trasie prologu zainaugurowanego dziś rajdu Italian Baja 2016 wygrał lider Pucharu Świata Katarczyk Nasser Al-Attiyah. Tuż za nim na mecie prologu zameldował się Saudyjczyk Yazeed Al-Rajhi. Dobrze dysponowana załoga ORLEN Team pewnie przejechała dzisiejszy odcinek specjalny kończąc etap na trzecim miejscu.

Światowej klasy aktorzy wystąpią w 23. edycji rajdu Italian Baja, co zapowiada pasjonujący spektakl pełen licznych zwrotów akcji. Obok takich znakomitości jak Al-Attiyah, Al-Rajhi czy Menzies na trasie IV rundy Pucharu Świata FIA zobaczymy również całkiem liczne grono Polaków.

Dwa tygodnie zmagań na pustyniach i bezdrożach, kilkusetkilometrowe oesy pokonywane codziennie bez chwili odpoczynku i przy ograniczonych możliwościach naprawy pojazdu, na starcie najlepsi kierowcy terenowi na świecie, na czele z Peterhanselem i Loebem. Brzmi znajomo? Tak, to rzeczywistość „Dakaru”, ale przeniesiona na kontynent euroazjatycki, gdzie w lipcu 2016 odbędzie się maraton Silk Way Rally. Pewne jest, że na jego trasę wyjadą co najmniej trzy polskie rajdówki. Testy jednej z nich – BMW X3 CC Piotra Beaupre i Jacka Lisickiego – mieliśmy okazję  obserwować na przedrajdowym treningu.

Dwunastokrotny zwycięzca rajdu Dakar – Stephane Peterhansel wystartuje w przyszłotygodniowej rundzie Pucharu Świata FIA w niecodziennej dla siebie klasie... UTV – za kierownicą Yamahy YXZ 1000. Równie niezwykła osoba zasiądzie na fotelu jego pilota, bowiem rolę nawigatora pełnić będzie jego żona, znakomita motocyklistka – Andrea Mayer.

Katarczyk Nasser Al-Attiyah okazał się bezkonkurencyjny na własnym terenie i bez kłopotu zwyciężył rajd Sealine Cross-Country Rally 2016. Tuż za nim ze stratą zaledwie dwunastu minut uplasował się Saudyjczyk Yazeed Al-Rajhi. Podium uzupełnił Rosjanin Vladimir Vasiliyev, który stracił do lidera ponad godzinę.

Po środowych perypetiach na trasie, we czwartek Marek Dąbrowski i Jacek Czachor znów nawiązali walkę z najlepszymi załogami cross country uczestniczącymi w rajdzie Sealine Cross-Country Rally 2016. Mocne  tempo utrzymane przez cały odcinek i dobra nawigacja pozwoliły polskim zawodnikom wykręcić szósty czas przejazdu i umocnić się na siódmym miejscu w klasyfikacji generalnej. Czwarty etap ponownie wygrał lider rajdu Nasser Al-Attiyah przed Yazeedem Al-Rajhi i Vladimirem Vasilyevem.

Najdłuższy odcinek katarskiego rajdu dotkliwie doświadczył duet zawodników ORLEN Team. Jadący Toyotą Hilux Marek Dąbrowski i Jacek Czachor spadli z wydmy, dachując swym autem. Polska załoga kontynuowała rywalizację, ale kilkudziesięciominutowa strata uniemożliwiła osiągnięcie dobrego wyniku.

We wtroek, pomimo ekstremalnie trudnej nawigacji i ciężkich warunków panujących na trasie, doświadczona załoga ORLEN Team ukończyła rywalizację na szóstym miejscu. W klasyfikacji generalnej Marek Dąbrowski i Jacek Czachor zajmują dobre siódme miejsce. Liderem rajdu pozostaje Katarczyk Nasser Al-Attiyah przed Saudyjczykiem Yazeedem Al-Rajhi i Rosjaninem Vladimirem Vasiliyevem.

Liczącą ponad 226 kilometrów trasę inauguracyjnego etapu Sealine Qatar Cross Country Rally (trzeciej eliminacji Pucharu Świata FIA) pokonał obrońca Pucharu Świata Nasser Al Attiyah. Katarczyk jadący Toyotą Hilux wyprzedził o 0`44 Saudyjczyka Yazeeda Al Rajhi i o ponad osiem minut Portugalczyka Ricardo Porema (obaj MINI). Czwarty czas uzyskał młodszy brat Nassera - Khalifa Al Attiyah (Toyota).

Cztery starty i trzy zwycięstwa i jedno drugie miejsce. Tak prezentuje się statystyka Rafała Sonika w poprzednich edycjach Sealine Cross-Country Rally. W tym roku nie będzie łatwo o powtórzenie sukcesu. Do Kataru przyjechał Ignacio Casale, który zapowiedział walkę o Puchar Świata w pełnym cyklu zawodów pod egidą FIM, więc Polak będzie mieć niezwykle wymagającego rywala.

Testy Raptora na katarskiej pustyni, wizyta w salonie Forda, odbiory administracyjne i techniczne oraz relaks nad basenem. Tak w skrócie wyglądały dwa dni, które przed startem w Sealine Cross-Country Rally spędzili w Ad-Dausze Jarek Kazberuk i Robin Szustkowski. W poniedziałek z samego rana R-Six Team ruszy na trasę trzeciej rundy Pucharu Świata FIA.

8 Polaków wystartuje w poniedziałek w katarskim klasyku - Sealine Cross Country Rally. Przed naszymi reprezentantami pięć etapów pustynnej rywalizacji z najlepszymi zawodnikami na świecie. 

Prosto ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich najlepsi zawodnicy cross-country na świecie przenoszą się do nieodległego Kataru, gdzie w dniach 18-22 kwietnia stoczą walkę na trasie Sealine Cross Country Rally - III rundy Pucharu Świata FIA. W szranki staną ponownie m.in. Nasser Al-Attiyah (Toyota), Yazeed Al-Rajhi oraz Vladimir Vasilyev (obaj MINI).

Abu Dhabi Desert Challenge 2016 - pustynny rajd będący drugą rundą eliminacji Pucharu Świata FIA -  wygrał Katarczyk Nasser Al-Attiyah (Toyota) przed Saudyjczykiem Yazzedem Al-Rajhi i Finem Mikko Hirvonenem (obaj MINI). Obie załogi samochodowe ORLEN Team zajęły miejsca w pierwszej dziesiątce rajdu, punktując w cyklu pucharowym FIA. Debiutujący w Abu Dhabi w roli kierowcy rajdowego Kuba Przygoński wywalczył piąte miejsce, tracąc do lidera 51`44, a Marek Dąbrowski pilotowany przez Jacka Czachora został sklasyfikowany na ósmej pozycji.

Lejący się z nieba żar i temperatura przekraczająca 50 stopni, w takiej scenerii rywalizowali dzisiaj najlepsi zawodnicy cross country na świecie. Dodatkowo zadanie utrudniał fakt, że część zaplanowanego OSu przecinała trasę poprzedniego etapu, co oznacza, że na zawodników czekały rozjeżdżone wydmy i nakładające się szlaki.

Po raz kolejny najszybszym zawodnikiem na dzisiejszym etapie ADDC okazał się Nasser Al-Attiyah. Katarczyk jadący Toyotą Hilux pewnie wygrał najdłuższy tegoroczny oes, wyprzedzając drugiego na mecie Vladimira Vasilieva. W klasyfikacji generalnej Al-Attiyah ma już 15`19 przewagi nad Rosjaninem Vladimirem Vasilyevem i 22`13 nad trzecim Yazzedem Al Rajhi.

Nasser Al-Attiyah wygrał wyraźnie II etap rajdu Abu Dhabi Desert Challenge i umocnił się na prowadzeniu w generalce. Kierowca Toyoty pokonał o 8 minut Yazeeda Al-Rajhi, który zajął jego miejsce w zespole MINI. Znów dobry dzień mieli Polacy - auta Przygońskiego i Dąbrowskiego uplasowały się w czołowej piątce etapu.

W weekend wystartowała II runda Pucharu Świata FIA - rajd Abu Dhabi Desert Challenge 2016. Rywalizację ze światową czołówką cross-country bardzo udanie rozpoczęli Polacy - prolog wygrał Kuba Przygoński, który na pierwszym etapie zameldował się na rewelacyjnej 3. pozycji. Wysoko plasuje się również duet Marek Dąbrowski i Jacek Czachor.

Marek Dąbrowski i Jacek Czachor oraz Kuba Przygoński z nowym pilotem Tomem Colsoulem wystąpią w barwach Orlen Team w pustynnym rajdzie Abu Dhabi Desert Challenge. Skład zespołu uzupełnia motocyklista Kuba Piątek, dla którego rajd w Zjednoczonych Emiratach Arabskich będzie pierwszą rundą tegorocznych eliminacji Mistrzostw Świata FIM.

Załoga polskiego Raptora długo czekała na ten moment. Po pięciu miesiącach przerwy, wreszcie przyszedł czas na start nowego sezonu Pucharu Świata FIA. Jarek Kazberuk i Robert Szustkowski, podczas Abu Dhabi Desert Challenge rozpoczną walkę w grupie T2. Jak zapewniają, mają do dyspozycji mocno ulepszony samochód i celują w czołową piątkę.

Po blisko 2 miesiącach przerwy załoga Domżała/Gospodarczyk, powraca za kierownicą Polarisa. Nadchodzący rajd Adu Dhabi Desert Challenge to nie lada wyzwanie dla zespołu, bowiem niemal cała trasa prowadzi po wydmach. Trudy rajdu rekompensuje jednak możliwość zdobycia podwójnych punktów.

Długo przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Nasser Al-Attiyah, dotychczasowy lider zespołu X-Raid, postanowił zamienić MINI All4 Racing na Toyotę Hilux Overdrive. W odwrotnym kierunku powędrował Yazeed Al-Rajhi, jeden z najbardziej obiecujących zawodników belgijskiego zespołu, który w zbliżającym się rajdzie Abu Dhabi Desert Challenge zadebiutuje za kierownicą MINI.

Fin Tapio Lauronen oraz Łotysz Maris Neiksans aż do przekroczenia linii mety toczyli zacięty bój o zwycięstwo w Baja Russia Nothern Forest 2016. Ostatecznie o 5 sekund lepszy okazał się kierowca Mitsubishi. Dobre 8. miejsce w generalce zajęli Aron Domżała i Szymon Gospdarczyk, którzy zdobyli również komplet punktów w grupie T3. Marek Dąbrowski i Jacek Czachor starali się odrobić straty z niedzieli, ale jeden oes nie wystarczył do znacząco awansować w generalce.

Łotysz Maris Neiksans w prototypie Schlessera, który oficjalnie nazywany jest Volkswagenem 7JO, prowadzi na półmetku rajdu Baja Russia Northern Forrest 2016 - I rundy Pucharu Świata FIA. Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk plasują się na miejscu 12., a Marek Dąbrowski i Jacek Czachor, którzy cały etap pokonali na tylnym napędzie - na pozycji 16.

Jak ten czas leci! Dopiero co świętowaliśmy zakończenie rajdu Dakar, a już w niedzielę powitamy nowy sezon Pucharu Świata 2016. W zaśnieżonej Republice Karelii zawodnicy należący do światowej czołówki cross-country, w tym trzy polskie załogi, staną na starcie rajdu Baja Russia Nothern Forest 2016.

Nasser Al-Attiyah nie musiał startować w finałowej rundzie Pucharu Świata FIA - rajdzie Baja Portalegre, by po raz kolejny sięgnąć po tytuł, tym samym powtarzając swój sukces z 2008 roku. Portugalskie zawody zwyciężył Ricardo Porem w Toyocie Hilux, pokonując Miguela Barbosę w Mistubishi Racing Lancerze i Joao Ramosa również w Hiluxie. Jarek Kazberuk uplasował się na 7. miejscu w grupie T2, kończąc pucharowy sezon na 5. miejscu w "generalce".

Podobnie jak pierwszy, tak i ostatni etap Rajdu Maroka 2015 zdominowali kierowcy Toyoty, ale to nie oni wracają do domu z pucharem za zwycięstwo. Trafiło ono w ręce Nassera Al-Attiyaha, który tym samym zapewnił sobie wygraną w tegorocznym Pucharze Świata FIA.

Carlos Sainz nie zapewni pierwszego zwycięstwa Peugeotowi 2008DKR, bowiem na IV etapie Rajdu Maroka spotkała go awaria, która wyeliminowała go z dalszych zmagań. Hiszpan pokazał jednak, że nowa terenówka jest w stanie walczyć o najważniejsze trofea w świecie cross-country. Z niepowodzenia Sainza skorzystał Nasser Al-Attiyah, który objął prowadzenie w rajdzie i zapewne już go nie odda na piątkowym, finałowym etapie.

Trzeci etap Rajdu Maroka o długości 274 km potwierdził ogromne możliwości nowej rajdówki Peugeota. Carlos Sainz prowadzący najnowszą ewolucję 2008DKR16 po raz drugi z rzędu zwyciężył etap, pokonując o blisko 4 minuty najlepszego jak dotąd kierowcę cross-country na świecie - Nassera Al Attiyaha (i zarazem najszybszą terenówkę - MINI). Niespodziankę sprawił Mikko Hirvonen (również w MINI), który finiszował na 3. pozycji. Jego kolega z WRC - Sebastien Loeb - musi nabrać więcej doświadczenia w jeździe po pustyni. Jego Peugeot  rolował na 68. kilometrze, ale później wrócił na trasę.

Poniedziałkowy etap Rajdu Maroka rozbudził nasze apetyty na imprezę pełną nieoczekiwanych zwrotów akcji. Tymczasem już we wtorek rywalizacja powróciła na utarte tory. Pierwsze trzy miejsca zajęli kierowcy, którzy stawiani są w roli głównych faworytów przyszłorcznego rajdu Dakar, czyli Carlos Sainz, Nasser Al-Attiyah i Giniel De Villiers. "El Matador" awansował na pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu.

W prestiżowym pojedynku trzech off-roadowych supermocarstw, czyli MINI, Peugeota i Toyoty, górą jak na razie są ci, którym przyznawano teoretycznie najmniejsze szanse na sukces, czyli kierowcy Hiluxów. I etap rajdu OiLibya Rally of Morocco zwyciężył Yazeed Al Rajhi, który był objawieniem ostatniego Dakaru. Saudyjczyk o 17 sekund pokonał Rosjanina Vladimira Vasilyeva. Na trzecim miejscu finiszował główny faworyt imprezy, lider zespołu MINI - Nasser Al-Attiyah, który stracił do zwycięzy ponad półtorej minuty. Kierowcy Orlen Teamu uplasowali się w drugiej dziesiątce.

Rajd Maroka rozgrywany co roku na 3 miesiące przed Dakarem traktowany jest zwykle jako próba generalna przed najważniejszą imprezą cross-country w sezonie, dzięki czemu regułą jest, że jego listy startowe aż lśnią od nazwisk gwiazd off-roadu. Ale chyba jeszcze nigdy obsada rajdu nie była tak mocna jak w tym roku! W Afryce na przeddakarowym sprawdzianie stawią się topowe załogi najsilniejszych teamów: MINI, Toyoty i Peugeota. Nie zabraknie również oczywiście Polaków.

Przewaga, jaką wypracował sobie Krzysztof Hołowczyc na sobotnich oesach, pozwlała mu ze spokojem podejść do walki na niedzielnych odcinkach Baja Poland 2015. Tylko awaria lub nieszczęśliwy wypadek mogłyby pozbawić go zwycięstwa w rajdzie. Nic takiego się nie stało, a Hołek startujący w parze z Łukaszem Kurzeją do samego końca nie odpuszczał, wygrywając OS4 i zajmując 2. lokatę na OS5.

Podczas drugiego przejazdu sobotniego oesu Krzysztof Hołowczyc był szybszy od Nassera Al-Attiyaha o 2 min. 18 sek. i tym samym Polak umocnił się na prowadzeniu w rajdzie Baja Poland 2015. Na półmetku zawodów Hołek ma już 6 min. 22 sek. przewagi nad swym najgroźniejszym rywalem. Roczna przerwa w ściganiu nie pozbawiła formy Martina Kaczmarskiego, który plasuje się na 3. pozycji w "generalce".

Krzysztof Hołowczyc znokautował rywali na pierwszym z sobotnich odcinków specjalnych Baja Poland 2015, który rozegrany został na poligonie w Drawsku. Hołek przegonił Nassera Al-Attiyaha aż o 4 min. 4 sek.! Trzeci czas uzyskał Martin Kaczmarski, który stracił celebrity news do zwycięzcy 4 min. 47 sek.

Do mety 6,5-kilometrowego prologu Baja Poland 2015 dotarły już załogi rywalizujące w Pucharze Świata FIA i RMPST. W wyrównanym pojedynku załóg MINI i Toyot najlepszy okazało się MINI Nassera Al-Attiyaha, który o 4 sek. wyprzedził Hiluxa Bernharda Ten Brinke i o 8 sek. MINI Krzysztof Hołowczyca.

Trzy załogi samochodowe ORLEN Team staną na starcie ósmej rundy Pucharu Świata FIA. Barwy polskiego zespołu przed rodzimą publicznością reprezentować będą: Marek Dąbrowski i Jacek Czachor, Adam Małysz i Xavier Panseri oraz debiutujący jako kierowca cross country Kuba Przygoński pilotowany przez Andy Schulza. Listę zawodników ORLEN Team uzupełnia motocyklista Kuba Piątek, dla którego Baja Poland będzie drugim startem w Pucharze Polski w rajdach Baja.


W rajdzie Baja Poland 2015 RMF 4RACING Team wystawił dwie ekipy ścigające się w Rajdowych Mistrzostwach Polski Samochodów Terenowych. Pierwsza, reprezentowana przez Aleksandra „Faziego” Szandrowskiego wraz z Rafałem Płuciennikiem pojedzie w grupie TH. Drugą załogę tworzy Krzysztof Biegun i Aleksandra Kujawa. Ta para będzie walczyć o punkty w grupie OPEN. Pomimo startu w rajdzie światowych sław, zawodnicy RMF4RT zapowiadają walkę o najwyższe lokaty.

W piątkowy wieczór na Wałach Chrobrego w Szczecinie rozpocznie się Lotto Baja Poland - ósma runda Pucharu Świata FIA. O swoje pierwsze w sezonie podium w kategorii T2 powalczą Jarosław Kazberuk i Robin Szustkowski, którzy będą dysponować mocniejszym samochodem.

W gronie najlepszych załóg cross-country na świecie przyjdzie Pawłowi Molgo i Januszowi Jandrowiczowi (NAC Rally Team) rywalizować w zawodach Baja Poland, które już w najbliższy weekend (28-30.08) odbędą się w Szczecinie. Aktualni mistrzowie Polski porównają swe siły między innymi ze słynnym Katarczykiem Nasserem Al-Attiyahem, dwukrotnym zwycięzcą rajdu Dakar.

48 załóg widnieje na liście zgłoszeń rajdu Baja Poland 2015, który już w najbliższy piątek rozpocznie się w Szczecinie. 8. runda Pucharu Świata FIA (która jest zarazem m.in. 5. rundą Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych) przyciągnęła na start czołowych zawodników cross-country z całego świata.

Marcin Łukaszewski i Magdalena Duhanik plasujący się obecnie na 3. miejscu w klasyfikacji generalnej RMSPT 2015 odliczają ostatnie dni do startu w w Baja Poland - ósmej rundy Pucharu Świata FIA i zarazem piątej rundy RMPST. W Szczecinie rywalizować będą m.in. z Nasserem Al-Attiyahem, Krzysztofem Hołowczycem i Adamem Małyszem.

Ósma runda Pucharu Świata FIA w Rajdach Terenowych – LOTTO Baja Poland jak co roku przykuwa zainteresowanie ekip reprezentujących światową czołówkę. Z tego powodu na starcie zawodów z bazą w Szczecinie nie zabraknie oczywiście Krzysztofa Hołowczyca, który w styczniowym Rajdzie Dakar zajął trzecie miejsce. Po raz kolejny olsztynianina zobaczymy za kierownicą Mini All4 Racing, a jego pilotem będzie znany ze startów w rajdach płaskich Łukasz Kurzeja.

Nasser Al-Attiyah w sobotę wypracował dużą, ponad 18-minutową przewagę nad rywalami, dlatego w niedzielę mógł pozwolić sobie na wolniejszą jazdę i celebrowanie zwycięstwa w Hungarian Baja 2015. Nagrodą dla kierowcy MINI All4 Racing był awans na pozycję lidera Pucharu Świata FIA.

Sobotni etap składający się z dwóch odcinków specjalnych najszybciej pokonał Nasser Al-Attiyah. Katarczyk potwierdził wysoką formę, umacniając się na pozycji lidera w klasyfikacji generalnej rajdu. Na półmetku rywalizacji w Hungarian Baja na drugie miejsce  awansował czesko-polski duet Miroslav Zapletal i Maciej Marton. Na trzecie miejsce w generalce spadł Holender Ten Brinke, szósty kierowca tegorocznego Dakaru.

Nasser Al-Attiyah wygrał sprinterski, bo zaledwie 2,5-kilometrowy prolog rajdu Hungarian Baja 2015, który rozegrany został na torze Nyiard Motosport. Jako drugi na mecie zameldował się Holender Ten Brinke, natomiast trzeci czas przejazdu wykręcili ex aequo Rosjanin Boris Gadasin i Hiszpan Joan Roca Vila. Różnice między zawodnikami są zaledwie kilkusekundowe. Spośród polskich załóg samochodowych najlepiej na prologu wypadli Marek Dąbrowski i Jacek Czachor, którzy mimo kłopotów z samochodem stracili 18 sekund do lidera.

Silna reprezentacja z Polski wybiera się na zawody Hungarian Baja, które rozpoczną się już w najbliższy piątek, 14 sierpnia. VI runda  Pucharu Świata FIA Cross Country Rallies przyciągnęła na start 6 polskich ekip, z czego aż 5 to załogi grupy T2.

Page 1 of 2