Land Serwis

Bowler Wildcat (2004) - Tygrys pustyni

06 Pazdziernika 2010
Czy zwycięstwo w rajdzie „Dakar” przypisane jest wyłącznie samochodom produkowanym przez ogromne koncerny motoryzacyjne? – Niekoniecznie – twierdzi Drew Bowler, właściciel niewielkiej angielskiej firmy, którą raz na dwa miesiące opuszcza profesjonalny pojazd rajdowy budowany na podzespołach Land Rovera.

Samochody Bowler Wildcat już od kilku lat startują w najpoważniejszych rajdach typu cross-country na świecie. Do walki w ostatnim „Dakarze” stanęło aż osiem takich maszyn, z których pięć wytrzymało jego trudy, docierając do mety na niezłych pozycjach. Najlepszy - z załogą Jacky Loomans - Marc Lauwers – uplasował się na miejscu szesnastym.

Zasadą Bowlera jest stosowanie przy budowie Wildcatów wyłącznie podzespołów aut marki Land Rover. Ta „czystość gatunkowa” spowodowała, iż od 2002 roku Land Rover stał się oficjalnym partnerem firmy. Drew Bowler jednak wciąż zachowuje niezależność, przyrządzając z landroverowych składników swoje własne danie – Wildcata.

Największym atutem tego auta jest jego – nieprawdopodobnie lekka (ok. 200 kg) i zarazem wytrzymała – rama kratownicowa. Jej konstrukcja jest samodzielnym dziełem Drew Bowlera i – co warto podkreślić – jej montaż odbywa się w jego własnych zakładach. Rama charakteryzuje się nie tylko wysoką sztywnością, ale i odpornością na uderzenia. Podczas rajdów nieraz już ratowała życie załogom samochodów po ich dachowaniu.

Bazowym silnikiem Bowlera jest jednostka czterolitrowa V8 o mocy 185 koni mechanicznych. Na życzenie klienta moc silnika może zostać podniesiona – poprzez jego zbalansowanie, uzbrojenie i wyposażenie w m.in. sportowe głowice i wałek rozrządu – do 265 KM. Za sporą dopłatą (ok. 6930 funtów) istnieje również opcja jednostki pięciolitrowej V8, która powstaje poprzez powiększenie skoku i średnicy tłoków. Biorąc pod uwagę ogrom wysiłku, jaki podczas rajdu (tym bardziej pustynnego) wykonać musi układ napędowy samochodu pod jego maską montowane są dodatkowe chłodnice oleju, silnika, a także skrzyni biegów.

Napęd z silnika za pomocą pięciobiegowej, manualnej skrzyni biegów przekazywany jest na sztywne mosty, które pochodzą z modelu LR Discovery II. W podstawowej wersji Wildcata zarówno wały korbowe, półośki, jak i oba mechanizmy różnicowe stosowane są w swojej standardowej, fabrycznej postaci. Firma Drew Bowlera oczywiście posiada w ofercie rozmaite opcje wzmocnienia układu przeniesienia napędu, na przykład poprzez zastosowanie mocniejszych półosi czy blokad ARB-a. Jak przystało na pojazd sportowy, w jego zawieszeniu montowane są wyczynowe amortyzatory Blisteina lub – podwójne – Öhlinsa.  Ze względu na doskonałe parametry (ich skok oceniany jest na blisko 30 cm) oraz wyśmienitą pracę podczas jazdy z dużą prędkością po nierównej nawierzchni trasy, szczególnie ta druga propozycja jest popularna wśród wyczynowych rajdowców.

Samochód „nakryty” jest lekką, kompozytową karoserią, której sylwetka łączy cechy stanowiące wizytówkę aut marki Land Rover (atrapa chłodnicy, maska silnika, kształt kabiny) z futurystycznymi kształtami poszczególnych jej elementów. Auto otrzymało przede wszystkim dużą ilość dodatkowych nawiewów (umieszczonych ma jego błotnikach i masce), które odpowiadają za chłodzenie szczególnie narażonych na przegrzanie podzespołów pojazdu – silnika i amortyzatorów. Jeżeli temperatura silnika podniosłaby się o kilka stopni powyżej swego optimum, jego moc uległaby poważnemu zredukowaniu. Płaski nawiew umieszczony na dachu odpowiada za „przejęcie” powietrza, które uderza o szybę przednią, przyspieszenie jego pędu, a następnie skierowanie wprost na umieszczony z tyłu pojazdu wentylator.  

Atutem maszyn Drew Bowlera jest ich pełne przystosowanie do wymogów FIA obowiązujących na Mistrzostwach Świata w rajdach cross-country czy słynnym rajdzie „Dakar”. Z tego powodu są one wyposażane w 300-litrowy główny bak paliwa oraz dwa 50-litrowe zbiorniki dodatkowe. We wnętrzu montowane są profesjonalne fotele kubełkowe, pasy bezpieczeństwa, systemy gaśnicze, a pilot ma do swej do dyspozycji metromierz Terra Trip. W opcji znajduje się także tajemniczy Thermo Trip (chyba mało kto w Polsce miał z nim do czynienia), który kosztuje blisko 2500 funtów, ale w zamian za to podczas jazdy rejestruje temperaturę w aż 30 punktach auta. Po zakończonym etapie rajdu serwisanci mogą dzięki niemu zbadać, który z podzespołów pojazdu ulegał przegrzewaniu i zapobiec ewentualnemu defektowi.   

Ciężkie warunki pustynne powodują, iż auta startujące w rajdach wożą z sobą dwa koła zapasowe, które u Bowlera (jak i większości rajdówek) umieszczane są w tylnej części kabiny. Tutaj również chowane są trapy najazdowe wykorzystywane w sytuacji, gdy pojazd zakopie się w piasku. Ciekawym rozwiązaniem jest także możliwość zamontowania podnośnika hydraulicznego, który umieszczany jest pod podwoziem auta i w razie potrzeby potrafi samodzielnie unieść tył pojazdu.
Wymogi FIA są także przyczyną, dla której w pojeździe umieszczany jest dość kuriozalny ładunek – 77-kilogramowy balast. Dopiero za jego sprawą ta niesamowicie lekka maszyna osiąga dopuszczalną wagę 1825 kilogramów (w stanie gotowym do jazdy). To właśnie lekkość konstrukcji i ogromna moc silników sprawiają, że Wildcat (Dziki Kotek) podczas rajdów pustynnych przemienia się w prawdziwego Tygrysa.

text: Arek Kwiecień, foto: Piotr Kowal, Bowler Offroad

KowalW celebrity news OPINII EKSPERTA:
Piotr Kowal, Land Serwis

Samochody Bowler Wildcat to profesjonalne rajdówki, które za stosunkowo niewielkie pieniądze (w zależności od wersji: od 39.000 do blisko 63.000 funtów netto) charakteryzują się wielkimi możliwościami. Podobne im auta takich koncernów jak Mitsubishi czy Nissan kosztują przeszło dwa razy więcej. Autem Wildcatów jest doskonały stosunek mocy ich silników do wagi, co pozwala mi błyskawicznie przyspieszać. Drew Bowler stosuje sprawdzone podzespoły, które – co szczególnie wzbudza moje uznanie – pochodzą wyłącznie z samochodów marki Land Rover. A przecież pierwszym autem, które wygrało ćwierć wieku temu „Dakar” był Range Rover... Jak wieść niesie, w przyszłym roku firma Bowlera po raz pierwszy będzie świadczyła usługi serwisowe podczas tego rajdu, co – mam nadzieję – wreszcie pozwoli udowodnić, jak duże możliwości drzemią w tych samochodach.

HISTORIA
Swój pierwszy samochód - na bazie ramy Land Rovera z 88-calowym rozstawem osi - Drew Bowler zbudował w roku 1984. Dwa lata później podobny pojazd po raz pierwszy wystawił do sprzedaży. W roku 1989 powstał prototyp rajdowego samochodu Bowler Tomcat 88. W połowie lat 90. Tomcat nieco się wydłużył, otrzymując 100-calowy rozstaw osi. W roku 1997 skonstruowany został pierwszy Wildcat 100, który od Tomcata budowanego na ramie Land Rovera różnił się własną, rurową konstrukcją ramy. W roku 2000 powstał Wildcat 200 – z nową, lekką ramą pełniącą zarazem funkcję klatki bezpieczeństwa, oraz nowym rozstawem osi – 106 cali.

 
Bowler Wildcat 200 – wersja „Dakar”
Długość 3800 mm
Szerokość 1795 mm
Wysokość 1790
Rozstaw osi 2692 mm
Waga (w stanie gotowym do jazdy) 1825 kg
Kąt natarcia 70º
Kąt zejścia 68º
Kąt rampowy 38º
Prześwit 300 mm

Inne zmoty:

  • Mitsubishi L200 Strakar Łukasza Komornickiego – mistrzowska ewolucja
    Mitsubishi L200 Strakar Łukasza Komornickiego – mistrzowska ewolucja
    Rok 2003. Carlos Sousa i Henri Magne zajmują 4. miejsce w rajdzie Dakar i wygrywają Puchar Świata FIA w rajdach cross-country. 10 lat później Łukasz Komornicki i Artur Kołodziej zdobywają tytuły wicemistrzów FIA CEZ i II wicemistrzów RMPST 2013. Co ich łączy? To samo auto – Mitsubishi L200 Strakar.
  • Suzuki Maja (2008) Jacka Ambrozika i Mariusza Borowskiego - mistrz wagi lekkiej
    Suzuki Maja (2008) Jacka Ambrozika i Mariusza Borowskiego - mistrz wagi lekkiej
    Sympatia Jacka Ambrozika do małych terenówek jest powszechnie znana. Przez lata startował Samuraiem, w ubiegłym roku przesiadł się do Suzuki Jimny, którą wraz z Mariuszem  skonstruowali we własnym warsztacie MaJa4x4. Kilka dni temu obaj zawodnicy osiągnęli swój największy sukces w karierze – zwyciężyli Magam Trophy 2008 i w nagrodę pojadą w grudniu do Malezji na słynny Rainforest Challenge.
  • Daewoo Musso (2003) - Grzegorz Woźniak
    Daewoo Musso (2003) - Grzegorz Woźniak

    - Zdobyliśmy przełęcz Col du Grand Parpaillon we francuskich Alpach, na którą prowadzi najwyżej położona droga szutrowa w Europie, przejechaliśmy drogę do schroniska położonego u podnóża Pic du Canigou w Pirenejach. I to wszystko... Daewoo Musso - mówi Grzegorz Woźniak, off-roadowiec z Gliwic.

  • GORĄCA PREMIERA: Ford F150 EVO Mirka Zapletala i Maćka Martona - drapieżca z Czech
    GORĄCA PREMIERA: Ford F150 EVO Mirka Zapletala i Maćka Martona - drapieżca z Czech

    Inżynier z Czech, Miroslav Zapletal, od lat imponuje niezależnością, szefując własnemu zespołowi rajdowemu i realizując kolejne autorskie projekty samochodów, które odniosły niemało sukcesów w świecie. Charakterystyczny Hummer H3 Evo przeszedł liczne ewolucje i zbudowany został w wielu egzemplarzach (dwa znajdują się w rękach polskich kierowców). Najwyższy czas na budowę jego następcy. Będzie nim Ford F150 EVO, o którego tajemnicach opowiedział nam Maciek Marton, etatowy pilot Mirka.

  • Range Lover (2004) - Krzysztof Turchan
    Range Lover (2004) - Krzysztof Turchan

    - Klasa TR3 - zawyrokował sędzia techniczny podczas rajdu Ładoga Trophy, który odbył się w czerwcu. Dla załogi zielonego Range Rovera - Rafała Kuziemskiego i Krystiana Łukaszewskiego ocena ta oznaczała rywalizację w gronie aut seryjnych, ale o nieograniczonym stopniu modyfikacji.

  • Nissan Navara EnGuard Concept – terenowy ratownik
    Nissan Navara EnGuard Concept – terenowy ratownik

    Na tegorocznym Salonie Samochodowym w Hanowerze Nissan zaprezentował Navarę w wersji EnGuard Concept, wyposażoną w sprzęt wykorzystywany w akcjach ratunkowych, a także prototypowy, przenośny zestaw akumulatorów.