Land Serwis

Land Rover Defender 90 (2005) - Marek Janaszkiewicz

Marek Janaszkiewicz ma bardzo egzotyczną pasję. Rokrocznie uczestniczy swoim Land Roverem w malezyjskim rajdzie Rainforest Challenge, którego trasa wiedzie przez tropikalną dżunglę.

Czerwony Defender to również stały gość krajowych zawodów Pucharu Polski w ekstremalnej jeździe samochodami terenowymi. Damsko-męska załoga (pilotką pana Marka jest jego żona Agnieszka) przyzwyczaiła już wszystkich, że pojawia się wszędzie tam, gdzie na auta terenowe czekają duże wyzwania.

By im podołać, samochód przeszedł szereg modyfikacji, zachowując jednak „czystość gatunkową”, czyli – mimo zmian – nadal pozostając Land Roverem. Pojazd napędzany jest dwuipółlitrowym silnikiem 200 Tdi, który – za sprawą powiększonego intercoolera – osiąga obecnie moc 125 KM. Chłodnica oraz wentylatory przeniesione są na tył auta, które ma budowę pick-upa. Takie rozwiązanie zapobiega zatykaniu się układu chłodzącego błotem, którego w deszczowych lasach nie brakuje.

Układ napędowy Defendera przystosowany został do pracy w ekstremalnych warunkach – mosty wyposażono w półosie oraz blokady australijskiej firmy MaxiDrive, zaś koła obuto w 35-calowe ogumienie malezyjskiego Simexa. Gdy to nie wystarcza, w ruch idą wyciągarki. Przednia jest urządzeniem mechanicznym, zaadaptowanym z ciężarowego Stara 660, a napędzana za pomocą prototypowej przystawki odbioru mocy wyprowadzonej ze skrzyni biegów. Nietypowym rozwiązaniem jest nawinięta na nią lina kewlarowa – niezwykle lekka, wytrzymała i bezpieczna (w przypadku jej zerwania pilot nie musi się obawiać jej uderzenia). Zdaniem M. Janaszkiewicza jedyną jej wadą jest wrażliwość na światło słoneczne – pod wpływem jego promieni lina starzeje się. Z tyłu auta za asekurację odpowiada tradycyjna, elektryczna wyciągarka Superwinch Husky 10.

Kabina samochodu chroniona jest rurową klatką bezpieczeństwa. W środku zamontowano fotele kubełkowe z 4-punktowymi pasami. Za sprawą modyfikacji nadwozia (np. zamontowaniu gumowych nadkoli), uzyskano niewielką masę własną samochodu – gotowy do jazdy waży zaledwie półtorej tony.

Rajdowe wyposażenie samochodu Janaszkiewiczów obejmuje kilka interesujących akcesoriów. Załoga posiada między innymi system łączności bezprzewodowej CT DECT, pozwalający jej na bezproblemowe komunikowanie się w zakresie 50 metrów. Urządzenie to pracuje w systemie duplex, pozwalając jednocześnie celebrity gossip mówić i słuchać. Wykazało się również dużą odpornością – mimo wpadnięcia (razem z pilotką) do wody na jednym z ubiegłorocznych rajdów, nadal działało.

Kolejnym udogodnieniem są kewlarowe trapy, podkładane pod koła w czasie jazdy po miękkiej nawierzchni. Zwykle załogi stosują ciężkie stalowe podkłady, których waga (np. 8 kg) zniechęca do częstego ich używania. Trapy używane przez Janaszkiewiczów, ważą zaś zaledwie półtora kilograma!

Załogę czerwonego Land Rovera w tym roku będziemy mieli okazję zobaczyć w akcji m.in. na rajdzie Magam Trophy, eliminacjach Pucharu Europy 4x4, a na koniec roku – tradycyjnie – będziemy im kibicować podczas zmagań na Rainforest Challenge.

text: Arkadiusz Kwiecień

foto: Autor

Rozmowa z Markiem Janaszkiewiczem:

- Występy w rajdach z żoną to marzenie chyba każdego off-roadera...

- Agnieszka jest świetnym pilotem i bodaj jedyną kobietą w krajowej czołówce off-roadu. Na początku, gdy zaczęła jeździć na rajdy, nasi rywale byli tak zaskoczeni, że np. po dżentelmeńsku ustępowali jej miejsca przy drzewie, gdy chciała zapiąć linę wyciągarki. Gdy poznali się już na jej umiejętnościach, ulgowe traktowanie skończyło się – teraz widzą w niej bardzo groźnego rywala.

- W rajdach ekstremalnych rzadko się również zdarzają auta z silnikami wysokoprężnymi. Pana Land Rover to jeden z wyjątków...

- Myślałem o zamontowaniu pod maską mocniejszego motoru, z czym jednak wiąże się wyższa awaryjność pojazdu. Silnik, który obecnie posiadam, sprawuje się zaś znakomicie – kiedyś pracował przez pół godziny pod wodą i nic mu się nie stało!

Inne zmoty:

  • Autokreacja, czyli buggy w pięciu odsłonach
    Autokreacja, czyli buggy w pięciu odsłonach
    Łatwo jest zbudować dobrą terenówkę, gdy ma się duże fundusze, a do dyspozycji doświadczony serwis off-roadowy. O wiele trudniej – gdy miesiącami pracuje się samemu, przy ograniczonym budżecie, po drodze ucząc się na błędach. Znój takiej pracy później wynagradzany jest jednak przyjemnością, jaką czerpie się z jazdy pojazdem zbudowanym własnymi rękami, i satysfakcją z ukończonego dzieła. Konrad Wiktorowski wraz ze swoim bratem są tego najlepszym dowodem. Oto nadesłanych przez nich do naszej redakcji wieloletnia historia pracy nad pojazdem typu buggy, zakończona niedawną premierą kolejnej, piątej już ewolucji terenówki. Kolejne... w przygotowaniu!;)
  • Land Rover Defender 110 (2005) - etatowy wojażer
    Land Rover Defender 110 (2005) - etatowy wojażer
    By dotrzeć w odległe miejsca Afryki czy Azji, tam, gdzie kończą się drogi, potrzeba wszechstronnego i solidnego auta. W krakowskiej firmie Land Serwis od niedawna taki samochód można... wypożyczyć.
  • Eurofighter, czyli Polacy w służbie Jej Królewskiej Mości
    Eurofighter, czyli Polacy w służbie Jej Królewskiej Mości

    Eurofighter to spécialité de la maison angielskiej firmy Off Road Armoury, której szefem jest Rob Butler - zwycięzca m.in. King of Italy 2015 i uczestnik amerykańskich zawodów King of Hammers. Właścicielem najnowszego egzemplarza rajdówki został niedawno Rafał Wyrzykowski, który wraz z Wiesławem Wójcikiem wystartował nim w zawodach King of Wales 2015 (więcej na ten temat). Dziś zdradza nam sekrety konstrukcji angielskiego "grata".

  • Daewoo Musso (2003) - Grzegorz Woźniak
    Daewoo Musso (2003) - Grzegorz Woźniak

    - Zdobyliśmy przełęcz Col du Grand Parpaillon we francuskich Alpach, na którą prowadzi najwyżej położona droga szutrowa w Europie, przejechaliśmy drogę do schroniska położonego u podnóża Pic du Canigou w Pirenejach. I to wszystko... Daewoo Musso - mówi Grzegorz Woźniak, off-roadowiec z Gliwic.

  • Smoczyca EVO IV Damiana Barona - 4,5 sek. do
    Smoczyca EVO IV Damiana Barona - 4,5 sek. do "setki", V max - 190 km/h
    Smoczyca ożyła! Po prawie dwuletniej przerwie bestia powraca na trasy rajdowe. Konstruktor i zarazem kierowca - Damian wreszcie zakończył dzieło. Przypomnimy - to już IV ewolucja.
  • Rezvani Tank – kup sobie czołg
    Rezvani Tank – kup sobie czołg

    Terenówka na sztywnych mostach to klasyka off-roadu, ale niestety coraz mniej producentów posiada w swej ofercie auta, których głównym przeznaczeniem jest jazda w terenie. Skończyła się produkcja Defendera, niebawem czeka nas premiera Klasy G na niezależnym zawieszeniu...Wybór jest coraz mniejszy, ale na szczęście sytuację próbują ratować mniejsze firmy. Kalifornijski producent Rezvani opracował model stuprocentowej terenówki Tank, którą bez obaw można ruszyć prosto z salonu na podbój bezdroży.