Land Serwis

Land Rover Zordrag wg Rayo4x4 (2010)

Gdyby na rajdzie Drezno-Wrocław odbywał się automobilowy konkurs Mistera Piękności, Land Rover Zordrag skonstruowany przez firmę Rayo4x4 byłby murowanym faworytem do zwycięstwa. Myśl ta bynajmniej nie jest podszytą ironią, bowiem pomarańczowa rajdówka Jacka Iskry i Michała Wiewiórowskiego, chlubić się może nie tylko zewnętrzną urodą, ale i niezwykle frapującym wnętrzem.

LR Zordrag to pierwsza, zbudowana „od zera” rajdówka we wrocławskiej firmie Rayo4x4. Firma kierowana przez Jacka Iskrę specjalizowała się dotąd głównie w autach wyprawowych oraz w wyposażaniu w off-roadowe akcesoria standardowych terenówek. – W międzyczasie zrodził się pomysł, aby sprawdzić się również w rajdach – opowiada Jacek. – Spróbowaliśmy swych sił w okolicznych imprezach, ale z czasem zapragnęliśmy „czegoś więcej” i tak zrodził się pomysł budowy profesjonalnej rajdówki.

Rayo4x4 to firma powszechnie znana ze swej miłości do Land Roverów (choć z otwartymi rękoma przyjmuje również samochody innych marek), dlatego plan od początku był mocno „landroverowy”. Pierwotnym pomysłem była kompleksowa przebudowa LR Discovery, ale długie debaty zaowocowały ostatecznie decyzją o budowie od podstaw zupełnie nowego auta. Podstaw – oczywiście – rodem z UK…

- Założenia były proste – opowiada Jacek. – Chcieliśmy auto o solidnej konstrukcji, z mocnym silnikiem, dużym skokiem zawieszenia, zdolne rozwijać duże prędkości. Auto, które poradzi sobie zarówno na rajdzie „trudniejszym”, jak Drezno-Wrocław, gdzie potrzebne są wyciągarki, dodatkowe wyposażenie, bardziej agresywne opony, jak i „szybszym”, takim jak Baja Saxonia, przed którym moglibyśmy go szybko odchudzić. Stąd między innymi pomysł zastosowania wyciągarek elektrycznych, które można łatwo demontować. W trakcie prac staraliśmy się opierać na załącznikach regulacyjnych FIA, ale nie traktowaliśmy ich jako przymus, bowiem naszym celem były rajdy „niehomologowane”. Dlatego w naszym aucie znaleźć można wiele eksperymentalnych rozwiązań, np. bak paliwa zrealizowany jest według naszego, autorskiego pomysłu.

Baza auta przypomina rozwiązania znane z dawnych sezonów RMPST: podstawą jest solidna (nieco zmodyfikowana) rama podłużnicowa z LR Discovery, opierająca się na słynących ze swej wytrzymałości mostach z Patrola Y61. Źródło napędu stanowi mocna V-ósemka BMW (4 l, 298 KM).


Prace przy aucie zapoczątkowało wykonanie profesjonalnego projektu auta, a następnie – wzorem najlepszych fabryk i teamów – „ulepienie” ze styropianu i szpachli pełnowymiarowego fantomu Zordraga, który odtąd śnił się po nocach (nie tylko w koszmarach) wszystkim, zaangażowanym w projekt osobom, co powodowało, że niemal każdego dnia rodziły się nowe koncepcje i „przemyślenia”, czasem prowadzące do przerabiania – zdawałoby się – już gotowych elementów samochodu.

- Dopiero po fazie projektowania przystąpiliśmy do właściwych prac nad rajdówką – opowiada Jacek. – A właściwie do Wielkiego Spawania. Na ramie Disco powstała klatka bezpieczeństwa, która stanowi część nośną zabudowy i poszycia zewnętrznego. Ale już przy plastikach zaliczyliśmy pierwszą wpadkę. Zupełnie nam się nie udały! Zwróciliśmy się więc z prośbą o pomoc do profesjonalistów z branży jachtowej, którzy dobrze wiedzieli, jak należy obchodzić się z żywicą i płótnem. Poszycie zewnętrzne zostało wykonane z włókna węglowego i aluminium, co zapewniało lekkość i sztywność zabudowy, a zarazem gwarantowało odporność na zniszczenie.

Silnik połączony został z 5-biegową, manualną skrzynią biegów BMW. Terenową sprawność zapewniał Zordragowi reduktor z Patrola GR oraz blokady umieszczone w obu mostach. Jego tajną bronią było wyśmienite amerykańskie zawieszenie FOX – po dwa amortyzatory na koło. – Kupiliśmy je od naszych nowych kolegów zza Wielkiej Wody, którzy specjalizują się w budowie rajdówek na rajdy baja – mówi Jacek. – O ściganiu z dużą prędkością w terenie wiedzą wszystko – zjedli na tym zęby. Bardzo cieszymy się z tej nowej znajomości. Amortyzatory zastosowane w naszym aucie zapewniają maksimum regulacji zawieszenia, co pozwala na uzyskanie odpowiedniej charakterystyki na każdym odcinku specjalnym.

Zordrag porusza się na oponach o rozmiarze 285/75 R16, które założono na felgi o odsadzeniu ET -50. Rolę wędzidła dla narowistego auta pełnią hamulce z Patrola GR.

W kabinie zamontowano dwa fotele kubełkowe Bimarco z pięciopunktowymi pasami bezpieczeństwa hottest celebrities TRS. Większość wyposażenia (kierownica, pedały) jest produkcji renomowanej firmy Sparco. Orientację na rajdzie i w terenie zapewniają dwie Explony („duża” i „mała”) oraz odbiornik GPS Garmin 276. Deska rozdzielcza i tunel, podobnie jak maska i dach, wykonane zostały z włókna węglowego.

W tylnej części auta umieszczony został bak zbudowany wg autorskiego pomysłu Rayo4x4 o pojemności 180 l, „obsługiwany” przez dwie pompy paliwa Bosch. W zależności od zawodów i spodziewanych trudności w bagażniku przewozić można 1-2 koła zapasowe, a także podnośnik hi-lift, liny i całą masę innych „przydasiek”. Samochód w pełni zatankowany, wyposażony w dwie wyciągarki elektryczne i mający na pokładzie dwa koła zapasowe waży 1980 kg, czyli jest bliski wagi zalecanej przez FIA.

Budowa Zordraga rozpoczęła się w styczniu 2009 r., a zakończyła się w kwietniu 2010 r. – Nie oznacza to jednak, że pracowaliśmy nad nim non stop – śmieje się Jacek. – W międzyczasie nasza firma zmieniła siedzibę i sporo czasu pochłonęła nam przeprowadzka. Bywały też pilniejsze zlecenia. Dzięki doskonałej pracy naszych mechaników: Adasiowi i Piotrkowi, udało nam się zbudować naprawdę dobre auto, które spełnia nasze oczekiwania. Te wielo miesięczne prace pozwoliły nam w spokoju opracować całą konstrukcję. Czasem – nie ukrywam – eksperymentowaliśmy, bo w końcu to nasza pierwsza „prawdziwa” rajdówka.

LR Zordrag jest obecnie wizytówką firmy Rayo4x4, w której zbudowany został od A do Z. Jedynie klatka bezpieczeństwa była gięta poza jej siedzibą. Swój chrzest bojowy samochód przeszedł na tegorocznym rajdzie Drezno-Wrocław, który rozpoczął w wyśmienitym stylu – po pierwszych etapach zajmował 11. lokatę, nie czując żadnego respektu przed doborową stawką rywali. – Sami byliśmy zaskoczeni, że tak dobrze nam idzie – wspomina Jacek. – Oczywiście im dalej „w las”, tym było gorzej, ale ostatecznie zajęliśmy 31. lokatę, która nas – zupełnych debiutantów – naprawdę bardzo cieszy! Dla wszystkich: Załogi, Zespołu, Serwisu, samochodu rajd ten był absolutnie pierwszą profesjonalną imprezą w karierze, nie licząc kilku wcześniejszych wypadów w teren, kiedy to pokręciliśmy się na luzie, szukając pieczątek. Na „Dreźnie” każdego dnia płaciliśmy frycowe – raz zgubiliśmy sticka, innym razem zalaliśmy itinerer, albo „przestrzeliliśmy” azymut. Ja również dopiero uczyłem się, jak opanować bestię, która drzemie w Zordragu – nigdy wcześniej nie prowadziłem tak szybkiego i mocnego auta.

W rajdówce mimo „wieku dziecięcego” psuło się niewiele. W drugim dniu zawodów przepalił się główny wyłącznik prądu, a później zawiodły jeszcze dwa przełączniki elektryczne „made in China” – od świateł i sterowania wyciągarki. Na finałowym etapie auto stanęło na trasie z powodu zatkanych filtrów i pomp paliwa, co niemal na pewno było spowodowano kiepską jakością paliwa (zatankowego na bazie!).

- I to wszystkie awarie – mówi Jacek. – Czyli nic nadzwyczajnego. Nie spotkała nas sytuacja, aby auto zatrzymało się i nie chciało dalej jechać. Dla nas to ogromny sukces!

Następny start Zordraga planowany jest na wiosnę 2011. Ekipa Rayo4x4 nowy sezon chce rozpocząć od Baja Saxonia, ale szczyt formy szykować będzie na Drezno-Wrocław 2011. Pewne jest, że w trakcie rajdu nie raz o Zordragu usłyszycie…
text: Arek Kwiecień, fot. Rayo4x4, Arek Kwiecień / Sigma Pro

Land Rover Zordrag wg Rayo4x4 - faza budowy:



Land Rover Zordrag wg Rayo4x4 - efekt końcowy:


Land Rover Zordrag wg Rayo4x4 - gotowość bojowa:


Land Rover Zordrag wg Rayo4x4 - akcja (Drezno-Wrocław 2010):



Inne zmoty:

  • Grat 3 zespołu 4xDrive - przedpremiera tylko na TERENOWO.PL!
    Grat 3 zespołu 4xDrive - przedpremiera tylko na TERENOWO.PL!
    Grat 2 – auto polskiego zespołu 4xDrive skonstruowane przez Dominika Samosiuka, który wraz z Robertem Kuflem wygrał w ostatnich latach wszystko, co było w naszym kraju do wygrania – doczekał się wreszcie następcy! Przed Gratem 3 postawiono jednak inne zadania – jest to samochód stworzony do rajdów cross-country, który w przyszłości, gdy pomyślnie zaliczy wszystkie testy, ma przeistoczyć się w profesjonalną T-jedynkę. Pierwszy sprawdzian rozpocznie już w ten weekend – na rajdzie Breslau Poland 2014.
  • Stoi na stacji lokomotywa. Lekka, malutka i Ciuchcia 4x4 się nazywa...
    Stoi na stacji lokomotywa. Lekka, malutka i Ciuchcia 4x4 się nazywa...
    Bielski serwis Extrem 4x4 słynie ze swych nietypowych realizacji, które nie tylko egzotycznie wyglądają, ale jednocześnie potrafią jeździć w terenie. A to urodzą Smoczycę, a to skombinują Fiata 500 4x4, a to wcisną trochę nitro pod maskę Patrola... Ich najnowsze dzieło swą ekstrawagancją bije wszystkie wcześniejsze na głowę (a raczej na komin), choć jest z nich... najwolniejsze.
  • Etatowy pomocnik – serwisowy MAN F2000
    Etatowy pomocnik – serwisowy MAN F2000
    Gdy rajd Dakar przeniósł się z Afryki do Ameryki Południowej, wozami serwisowymi większości teamów stały się komfortowe, duże ciężarówki przystosowane do szybkiej jazdy po drogach asfaltowych, ale bezradne w konfrontacji z terenem. Na ich tle serwisowy MAN F2000 zespołu NAC Rally Team wygląda być może nieco archaicznie, ale swoimi możliwościami bije je na głowę.
  • Jawan 4x4 Zmota – mroczny rycerz
    Jawan 4x4 Zmota – mroczny rycerz
    Po dwóch latach wstrzymania regularnych startów w off-roadzie i przebudowywaniu różnych terenówek i quadów, właściciel garażu Jawan 4x4 Jan Ciemny, pokazał swoje dzieło, nad którym pracował w „wolnych” chwilach od początku roku.
  • Hummer (2004) - Maciej Majchrzak
    Hummer (2004) - Maciej Majchrzak
    Widok Hummera w naszym kraju wciąż budzi sensację. Sytuacja ta – głównie z racji wysokiej ceny tego pojazdu oraz braku dilerów tej marki – nie ulegnie zmianie prawdopodobnie aż do momentu, gdy informacja o zamiarach wyposażenia naszego wojska w ten pojazd nie przestanie być jedynie kaczką dziennikarską. Póki co Hummery w Polsce policzyć można na palcach jednej ręki. Po naszych drogach (a czasem bezdrożach) jeździ również kilka mniej lub bardziej udanych jego kopii (ich podobieństwo z oryginałem zasadza się głównie na odwzorowaniu jego charakterystycznej karoserii). Autentycznego Hummera spotkać możemy jednak pod Łodzią, parkującego obok siedziby klubu Autotraper.
  • Sentymentalny comeback – dakarowy Nissan Patrol powraca na Saharę
    Sentymentalny comeback – dakarowy Nissan Patrol powraca na Saharę

    Dokładnie po 30 latach spędzonych w ukryciu powraca do życia jeden z najbardziej znanych Nissanów rywalizujących w sporcie samochodowym. Nissan Patrol Fanta Limon zwyciężył rajd Paris-Dakar 1987  w kategorii pojazdów z silnikami wysokoprężnymi i był pierwszym samochodem z takim silnikiem, który ukończył zawody w pierwszej dziesiątce (na 9. miejscu). Teraz został w pełni odrestaurowany i przywrócony do dawnej świetności, a niedawno odbył jazdy testowe w swej duchowej macierzy – na piaszczystych wydmach Sahary.