Czym NIE jeździć w teren? Kilka przykładów z życia wziętych

Odpowiedź jest prosta. W teren NIE należy jeździć autem osobowym. Na dodatek drogim. Dlaczego? Bo szkoda.

Przykładów specjalnie nie szukaliśmy – ot wpadły nam ostatnio w ręce i stąd owa chęć wysnucia życiowego wniosku. Najpierw spójrzcie, jak skończyła się wyprawa do lasu pewnego Rosjanina w Mercedesie S600. Jak widać jedna z błotnych kałuż okazała się zbyt głęboka. A sześćsetek z 4MATIC-iem – z tego co wiemy – chyba nie produkują… Jakie licho pchnęło go do tak szaleńczego kroku?


Nawet szaleniec nie zdecydowałyby się na przeprawę przez wodę za kierownicą Bugatti Veyrona. Jeden z najdroższych samochodów świata stworzony został zdecydowanie do innych celów. Chwila nieuwagi kierowcy (lub zamierzona chęć oszustwa) i… Veyron zamienia się w przeprawówkę. Bardzo drogą przeprawówkę. Firma ubezpieczeniowa miała wypłacić blisko 2 miliony dolarów, ale zaczęła podejrzewać, że coś tu nie gra. Kierowca tłumaczył się, że wjechał do wody, by uniknąć zderzenia z pelikanem, którego zobaczył w ostatniej chwili, bo akurat musiał schylić się po telefon. A gdy już wylądował w słonej wodzie, wysiadł z auta, pozostawiając włączony silnik. Później niby przymierzał się, by powrócić do auta i zgasić silnik, ale nie uczynił tego z powodu… natrętnych komarów. Jak łatwo się domyślić, po 15 minutach Veyron wyzionął ducha… Jak było naprawdę, ujawniło dopiero to amatorskie nagranie…



Na koniec pouczający przykład z Arabii Saudyjskiej. Bentley Continental Flying Spur to auto wyposażone w prawdzie w napęd na 4 koła, ale na pewno nie jest to ani SUV, ani nawet crossover. Pustynna wyprawa skończyła się więc dość szybko, a nieboraka z opresji wybawił dopiero Land Cruiser. Swoją drogą ciekawe skąd na pustyni taki tłum aut?


Jak widać, autem osobowym (zwłaszcza takim, za który słono zapłaciliście) lepiej jest jednak omijać miejsca, które zazwyczaj nie czynią żadnego wrażenia na terenówkach. Ale ci którzy nie boją się ryzyka, odkrywają czasem, że nawet zwykła osobówka może wykazywać się zaskakująco wysoką dzielnością terenową. Wystarczy spojrzeć na poczynania różnych „gratów” na Wrak Race… Znamy również wyznawców teorii, wedle której najlepszą terenówką jest… Maluch. Ale to tylko wyjątek potwierdzający regułę.
KL, fot. ochevidets.ru

 

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.