W poniedziałek dakarowców czeka nieco krótszy, ale wciąż wymagający, 375-kilometrowy odcinek specjalny. Trasa według zapowiedzi ma przecinać najbardziej spektakularne widokowo rejony Arabii Saudyjskiej. Zawodnicy nie będą mieli jednak wielu okazji, by je podziwiać, gdyż zarówno teren, jak i nawigacja dostarczy im wiele wyzwań.

Po zasłużonym dniu przerwy, w trakcie ktorego zawodnicy ładowali akumulatory, a mechanicy w pocie czoła naprawaili i rehabilitowali ich maszyny, w niedzielę Dakar rozpoczyna się na nowo. 7 etap wystartuje 10 stycznia z Ha’il do Sakaka. Zawodnicy będą mieli do pokonania 738 kilometrów, w tym 471 km na czas. Do walki wrócą zawodnicy, którzy skorzystają z drugiej szany, jaką jst dakar Experience, jednak nie będą już ujmowani w klasyfikacji generalnej.

Półmetek Rajdu Dakar oznacza, że dla wszystkich zawodników przyszedł czas na zasłużony odpoczynek. Dnia przerwy nie będą mieli jednak serwisanci. Dla mechaników to czas wytężonej pracy, żeby po sześciu dniach ścigania, niemal od podstaw odbudować pojazdy i przygotować na decydujące kilometry.

W czwartek uczestników czeka prawdziwy „gigant”. Odcinek specjalny liczący 456km i prowadzący znów przez bardzo zróżnicowany teren. W planie są: pułapki nawigacyjne, duża sekcja wydm na półmetku oraz wiele miejsc z luźnymi, ostrymi kamieniami, gdzie zbyt mocne tempo będzie można przypłacić przebitymi oponami i stratą cennych minut. Liczyć się będzie rozwaga i cierpliwość.

W środę organizator zaplanował etap „przejściowy”, który prawdopodobnie nie będzie mieć znaczącego wpływu na klasyfikację generalną. Odcinek specjalny będzie liczyć 337km, a dojazdówka aż 519km. Zawodnicy nie mogą jednak usypiać swojej czujności, bo każdy błąd na drodze do stolicy kraju – Rijadu – może okazać się kosztowny.

We wtorek zawodników czeka kolejny długi odcinek specjalny. Pętlę liczącą 403km zaplanowano na terenie Empty Quarter – największej piaszczystej pustyni świata. Nie zabraknie zarówno wydm, jak i płaskich, szybkich fragmentów, które mogą znacząco zmienić układ stawki.

W poniedziałek zawodników czeka poważny sprawdzian umiejętności jazdy po piasku, który zdominuje krajobraz. Do pokonania będzie między innymi długa, 30-kilometrowa sekcja wymagających wydm. Cały odcinek specjalny będzie liczyć 457km, a uczestnicy Dakaru pokonają dodatkowo 228km dojazdówki.

W niedzielę Rajd Dakar rozpocznie się na dobre. Pierwszy etap poprowadzi z Dżuddy do miejscowości Bisha. Załogi czeka 345km dojazdówki i 277km odcinka specjalnego. Rywalizacja będzie odbywać się w całości na pustynnych drogach, a największym wyzwaniem będzie nawigowanie poprzez liczne doliny i krzyżujące się ślady. Nie zabraknie też kamienistej sekcji, na których pierwszy test przejdą opony.

Pierwszy weekend nowego roku 2021 przyniesie sporo emocji dla wszystkich kibiców sportów motorowych. W sobotę, 2 stycznia, tradycyjny przejazd przez rampę wszystkich zawodników, a następnie prolog rozpocznie kolejną edycję Rajdu Dakar.

Najlepszy przed rokiem Carlos Sainz, a także zdobywcy pozostałych dwóch miejsc na podium Nasser Al-Attiyah i Stéphane Peterhansel uważani są głównych faworytów do zwycięstwa w klasie samochodowej rajdu Dalar 2021. Do walki z zespołami X-Raid i Toyota zmierza włączyć się nowy team Bahrain Raid Xtreme z mistrzami: Sébastienem Loebem i Nanim Roma. Mathieu Serradori (Team SRT), Christian Lavieille (MD Rallye Sport) czy Khalid Al Qassimi (Abu Dhabi Racing) to czarne konie tegorocznego Dakaru.