I runda Przeprawowych Mistrzostw Polski ATV PZM Dragon Winch 2016 - w terenowym piekle-niebie

Inauguracyjne zawody Mistrzostw i Pucharu Polski ATV PZM Dragon Winch 2016 zorganizowano po raz pierwszy na poligonie wojskowym położonym w sąsiedztwie miejscowości Łomnica koło Karpacza, skąd rozprzestrzenia się piękny widok na pasmo Karkonoszy i ich najwyższy szczyt Śnieżkę. Poligon pełen bagien, wąwozów, trawersów i stromych, skalnych podjazdów jest prawdziwym rajem dla off-roaderów, który w trakcie rywalizcji dla wielu zamienił się... w piekło.

Wyczerpująca walka z licznymi przeszkodami pod presją uciekającego czasu to wyzwanie, które kochają quadowcy. I któremu niełatwo spostać, o czym świadczy fakt, iż żadnej z drużyn nie udało się zdobyć kompletu pieczątek (umieszczonych w najróżniejszych, głównie trudno dostępnych miejscach) w wyznaczonym czasie. Największym wyzwaniem był odcinek specjalny o nazwie „tylko dla orłów”, przeznaczony wyłącznie dla zawodników z klasy Mistrzostw Polski. Wymagał on dużego doświadczenia, świetnego wyczucia maszyny, wzajemnego zaufania team partnerów, umiejętności współpracy oraz pomysłowości w poszukiwaniu sposobów na pokonywanie przeszkód. Do łatwych nie należały też pozostałe oesy i tylko dobrze zgrani zawodnicy mogli pokonać je szybko, bez utraty zbyt wielu minut czy też punktów za zerwanie taśm wyznaczających drogę przejazdu.

Starania organizatorów przy tworzeniu różnorodnej i zaawansowanej pod względem trudności trasy zostały docenione przez uczestników. Zarówno zawodnicy z klasy Mistrzostw Polski jak i Pucharu Polski pochlebnie wypowiadali się na temat trasy przejazdu i poziomie trudności pieczątek. Niektórym uczestnikom zabrakło czasu, by fizycznie „upodlić” się i "obrzydzić" sobie jazdę quadem do czasu kolejnej rundy. Do tej pory zawody inaugurujące sezon miały charakter rajdu kilkunastogodzinnego, bez podziału na etap nocny i dzienny. Wówczas kierowcy quadów musieli pokonać także większe zmęczenie, które jest bez wątpienia znaczącym czynnikiem podczas rywalizacji. Poligon w Jeleniej Górze nie jest jednak tak przepastny, jak w Drawsku Pomorskim i znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie strefy zamieszkania. W uszanowaniu ciszy nocnej organizatorzy przyjęli formułę imprezy z podziałem czasu na etapy „Noc” oraz „Dzień”. Pomiędzy nimi maszyny zawodników zamykane są w strzeżonym parku maszyn.

Kolejna runda Przeprawowych Mistrzostw Polski oraz Przeprawowego Pucharu Polski ATV PZM Dragon Winch 2016 odbędzie się w dniach 17-19 czerwca do Golubia-Dobrzynia. Zapisy już trwają. Szczegółowe informacje dostępne są na stronach Stowarzyszenia Czterokołowców ATV Polska pod adresem www.atvpolska.pl.

MM, fot. Bartosz Guz | Adventure Media

WYNIKI:
-
Przeprawowe Mistrzostwa Polski ATV PZM Dragon Winch - wyniki I rundy 
- Przeprawowe Mistrzostwa Polski ATV PZM Dragon Winch - generalka 

- Puchar Polski ATV PZM Dragon Winch - wyniki I rundy
- Puchar Polski ATV PZM Dragon Winch - generalka

Komentarze zawodników:

Marek Obrębski, zdobywca I miejsca w Mistrzostwach Polski: - Runda ta nie należała do najłatwiejszych. Trzeba było umieć kalkulować, co się opłaca. Już od kilku rund trasa jest tak przygotowana, że nie da się jej pokonać w wyznaczonym czasie. Wspólnie z Pawłem postanowiliśmy, że jedziemy po swoje, ale bez podejmowania dużego ryzyka. Tu nie chodzi o to, aby połamać siebie lub quada. Wszystko poszło po naszej myśli, wręcz idealnie no i wygraliśmy. Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku oraz samej formuły rajdu. Jego organizacja idzie w dobrą stronę. Osoby, którzy przyjeżdżają na te zawody powinny mieć świadomość, że nie jest to rajd wokół komina, lecz Mistrzostwa Polski i należy się spodziewać wszystkiego.

Paweł Grefkowicz, zdobywca I miejsca w Mistrzostwach Polski: - Na quadzie - na jednym i tym samym -  jeżdżę od 2008 roku. W pobliżu domu nie mam gdzie jeździć, więc jeżdżę na rajdy. Z rajdów muszę z czymś wrócić, bo jak wrócę z pustymi rękami to będzie awantura i na następny rajd już nie pojadę. Jedno z drugiego wynika, nic nie dzieje się z przypadku, dlatego muszę dać z siebie wszystko i zdobyć jak najlepszy wynik. Co do samego rajdu uważam, że z rundy na rundę jest coraz trudniejszy, a trasy coraz ciekawsze. Już czekamy z Markiem na kolejną rundę i tam też damy z siebie wszystko.

Stanisław Grabowski, zdobywca I miejsca w Pucharze Polski: - Ostatni raz brałem udział w tym rajdzie trzy lata temu i widać, że rajd jest lepiej przygotowany. Wszystko zorganizowano na bardzo wysokim poziomie. Jeśli chodzi o trasę, to osobiście lubię “drapki”, trawersy. Nie lubię natomiast błota i bagien. Tych drugich na szczęście było tutaj mało, za to trawersy na odcinkach specjalnych były bardzo fajne. Krótko mówiąc bardzo mi się podobało.

Damian Mejer, zdobywca I miejsca w Pucharze Polski: - To mój debiut w tego rodzaju zawodach i jestem bardzo zadowolony. Przed rajdem nie wiedziałem czego się spodziewać, ale już przyjazd do bazy noclegowej był dla mnie miłym zaskoczeniem. Od bardziej doświadczonych kolegów słyszałem, że w Pucharze Polski pieczątki są dość łatwe, ale w rzeczywistości okazały się znacznie trudniejsze. Mimo, że jeżdżę quadem od kilkunastu lat, to jednak uważam, że trasa Pucharu Polski była bardzo wymagająca. Dzięki temu, że tworzymy ze Stanisławem bardzo zgrany team udało nam się wygrać i na pewno spróbujemy to powtórzyć na kolejnej rundzie Przeprawowego Pucharu Polski.