455 KM w Toyocie Hilux Racing Experience - tylko dla koneserów

Południowoafrykański oddział Toyoty, którego dziełem jest m.in. rajdówka Giniela De Villiersa (w ostatnich latach trzykrotnie plasującego się na podium Dakaru), z okazji sprzedania milionowego egzemplarza terenowego Hiluxa, zbudował specjalną, 455-konną wersję swojego pickupa. Warto było - choćby dla samego dźwięku, jaki dobywa się z jego rur wydechowych.

Sportowy oddział Toyoty South Africa kierowany przez Glyna Halla jubileuszowy egzemplarz auta zbudował na bazie Hiluxa poprzedniej generacji, pod którego maską zamontowano stuningowany, 5-litrowy silnik V8 z Lexusa IS-F. Osiągi - aż 455 koni mechanicznych! - zapewne przypadłyby do gustu nawet samemu De Villiersowi, który podczas Dakaru ma do swej dyspozycji "tylko" 415 KM. Motor ma m.in. poprawiony układ dolotowy powietrza, jest wyposażony w osprzęt Coswortha i posiada niestandardowy wydech.

Ponadto południowoafrykańscy inżynierowie zamontowali w Hiluxie sportowe sprzęgło AP Racing, rajdowe zawieszenie, które... zmniejszyło prześwit o 50 mm, mocniejsze hamulce i większe koła, które korzystają z 18-calowych alufelg. W napędzie pracuje standardowa skrzynia biegów, za to modyfikacji uległy dyferencjały.

Przebudowa auta kosztowała 72 tys. dolarów, a czy była udana? Film, który prezentujemy, i kolejka chętnych, która już ustawiła się do drzwi Toyoty South Africa, dowodzą, że 455-konny Hilux mógłby cieszyć się dużym powodzeniem. Zwłaszcza wśród motoryzacyjnych audiofilów.
MM

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.