Land Serwis

Terenowa egzotyka - Fiat Freemont by Extrem 4x4

Jak wiecie, Fiat po przejęciu marki Chrysler., a wraz z nią - Jeepa i Dodge'a, stał się właścicielem znanych fabryk samochodów terenowych. Współpraca z Amerykanami doprowadziła do powstania Fiata Freemonta, częściowo opartego na podwoziu Dodge, ale wyposażonego w dynamiczne i oszczędne silniki fiatowskie.

ZOBACZ TAKŻE: Fiat Freemont – rodzinny crossover

Fiat Freemont nie jest jednak terenówką z prawdziwego zdarzenia, ale użytkowo-luksusowym kombi z trochę wyżej zawieszonym podwoziem. To czy w wersji 4x4 (bo istnieje też wersja 4x2) godzien jest zaliczania do grupy pojazdów off-roadowych, udowodni niebawem podczas wyprawy na Islandię oraz Wyspy Owcze, dokąd wyruszy w obstawie rasowych terenówek: Toyoty Land Cruiser i Nissana Patrola (które również przygotowaliśmy w Extrem 4x4).

By sprostać takiemu wyzwaniu, Freemont również zawitał w naszym serwisie. Jak to zwykle bywa - dostaliśmy samochód i krótki termin wykonania. Lubimy takie wyzwania, więc z zapałem wzięliśmy się do roboty.

Naszym priorytetem było przystosowanie zawieszenia do trudnych warunków terenowych, zabezpieczanie podwozia przed uderzeniami kamieni i na wypadek kontaktu z wodą oraz wygospodarowanie dużej ilości miejsca na sprzęt wyprawowy. 

Niestety Fiat, jak większość pojazdów tej klasy, nie posiada ramy, a podwozie ma mnóstwo plastików i delikatnych elementów. Musieliśmy więc przede wszystkim wzmocnić je płytami osłonowymi opartymi na stelażach stalowych, które dodatkowo spełniają funkcje dosztywnienia płyty podłogowej i punktów mocowań zawieszenia. W ten sposób zabezpieczyliśmy silnik i skrzynię biegów, zbiornik paliwa, najniższe elementy podłogi oraz tylną część nadwozia. Ponadto przednia i tylna płyta tworzy ślizg, który ułatwi przesuwanie się pojazdu w głębszych koleinach, gdy będzie już szurał brzuchem – bo Freemont nie ma zbyt dużego prześwitu. Na wszelki wypadek z przodu zamontowaliśmy mocną wyciągarkę elektryczną 4-Mad HD o uciągu 5.5t z liną syntetyczną, a ponadto do stelaży z przodu i z tyłu dołożyliśmy zaczepy i haki.

Tylne koło zapasowe powędrowało ze spodu pojazdu na specjalnie zbudowany pałąk za tylną klapą. W miejscu po kole zapasowym, pod płytą bagażnika usadowiliśmy duży, żelowy akumulator, który pierwotnie (jako dużo mniejszy) zajmował miejsce z przodu pod nadkolem. Zawieszenie podnieśliśmy o około 4 cm, a tylne sprężyny usztywniliśmy pod kątem większego załadunku. Progi osłoniliśmy dodatkowym orurowaniem. 19-calowe felgi zamieniliśmy na 17” z bardziej „balonowym” ogumieniem - Yokohama Geolander AT o zwiększonej średnicy. Jednocześnie poszerzyliśmy dystansami rozstaw kół o 60 mm, poprawiając stabilność auta po podniesieniu nadwozia.

Z myślą o wodnych przeprawach silnik otrzymał nowy wlot powietrza – tzn. snorkel, który przerobiliśmy od innego modelu samochodu, bo do Fiata takowy nie famous people istnieje. Wyprowadziliśmy wyżej odpowietrzenia mechanizmów i zabezpieczyliśmy elektrykę na wypadek głębszych brodów.

Aby ułatwić życie podróżującym, zamontowaliśmy także bagażnik wyprawowy, dodatkowe mocne oświetlenie xenonowe i ledowe, przetwornicę prądu 12-230V – 1000 Watt oraz dwutłokowy kompresor do pompowania kół.

Fiat przeszedł pomyślnie testy terenowe, które zaserwowaliśmy mu w okolicach Szczyrku. Zobaczymy, jak sprawdzi się  bardziej egzotycznych krainach...

text: Adrian Baron, fot. Extrem 4x4

ZOBACZ TAKŻE: Stoi na stacji lokomotywa. Lekka, malutka i Ciuchcia 4x4 się nazywa... | Smoczyca EVO IV Damiana Barona - 4,5 sek. do "setki", V max - 190 km/h  | Fiat 500 (2010) wg EXTREM 4X4 i Rally Camp

Inne zmoty:

  • Land Rover Defender 110 (2008) - grecki voyager
    Land Rover Defender 110 (2008) - grecki voyager
    Dokładnie 100 lat temu, zimą 1908 roku z Nowego Jorku wyruszył Wielki Wyścig samochodowy (The Great Race), którego meta wyznaczona była w... Paryżu. Tak, to nie pomyłka. Trasa prowadziła przez Alaskę, Japonię, Syberię i Europę, a w straceńczych zawodach wzięło udział 6 załóg z Ameryki, Francji, Włoch i Niemiec. Po półrocznej (!) walce ze śniegiem Alaski i błotem Syberii ostatecznie zwyciężyli Amerykanie.
  • Jeep Wrangler Prestige Intimidator – tuning prestiżowy by Voltron Motors
    Jeep Wrangler Prestige Intimidator – tuning prestiżowy by Voltron Motors

    W mateczniku Jeepa, czyli za Wielką Wodą aż roi się od firm zajmujących się tuningiem Wranglera. Niektóre z nich same wychodzą do klientów, oferując gotowe pakiety zmian w terenówce. Kupującemu pozostaje tylko zaznaczyć iksik na liście licznych opcji i... przelać odpowiednią ilość gotówki na konto. Jednym z najbardziej liczących się tunerów na rynku amerykańskim jest firma Voltron Motors, która w swym portfolio ma aż kilkanaście różnych propozycji przeróbek Wranglera.

  • Ford Transit County 4x4 - tranzytem przez świat
    Ford Transit County 4x4 - tranzytem przez świat
    Wiosna przyszła, a tak naprawdę już dawno zadomowiła się na naszych szerokościach geograficznych. W związku z takową aurą przychodzi ochota na dalekie podróże, o których myśleliśmy od wielu miesięcy. Nie napiszę, że w zimowe wieczory, bo ta zima nijaka była – to każdy zauważył. Do rzeczy. Czym pojechać w świat?
  • Daewoo Musso (2003) - Grzegorz Woźniak
    Daewoo Musso (2003) - Grzegorz Woźniak

    - Zdobyliśmy przełęcz Col du Grand Parpaillon we francuskich Alpach, na którą prowadzi najwyżej położona droga szutrowa w Europie, przejechaliśmy drogę do schroniska położonego u podnóża Pic du Canigou w Pirenejach. I to wszystko... Daewoo Musso - mówi Grzegorz Woźniak, off-roadowiec z Gliwic.

  • Tomcat Evo II (2009), czyli przeprawowy kocur z pazurami
    Tomcat Evo II (2009), czyli przeprawowy kocur z pazurami
    Tomcat to nazwa, która już na dobre zadomowiła się na listach startowych rajdów cross country na całym świecie. Jednak w konserwatywnej ojczyźnie Kocura nikt nie przypuszczał, że auto stworzone wyłącznie do rajdów szybkich można zmodyfikować tak, aby powstała jedna z najgroźniejszych przeprawówek.
  • SAM 2315 (2003), czyli Mercedes à la Citroën Grzegorza Szwagrzyka
    SAM 2315 (2003), czyli Mercedes à la Citroën Grzegorza Szwagrzyka

    Startują wspólnie od 2000 roku, a w tegorocznym sezonie odnieśli swój największy sukces - zdobyli tytuł mistrzowski klasy O1 w Rajdowych Mistrzostwach Polski Samochodów Terenowych. Grzegorza Szwagrzyka i Piotra Brakowieckiego łączy nie tylko jazda Mercedesem à la Citroën i zamiłowanie do ogromnych prędkości w terenie – obaj również nie powiedzą złego słowa o swym partnerze.