Land Serwis

Smoczyca EVO IV Damiana Barona - 4,5 sek. do "setki", V max - 190 km/h

Smoczyca ożyła! Po prawie dwuletniej przerwie bestia powraca na trasy rajdowe. Konstruktor i zarazem kierowca - Damian Baron wreszcie zakończył dzieło. Przypomnimy - to już IV ewolucja.

Tym razem Smoczyca została praktycznie stworzona od nowa. Wyglądem nawiązuje do poprzednich wersji (patrz niżej), jednak jest to już całkiem inny samochód. Jest teraz dłuższa, niższa i lżejsza od poprzedniej wersji. Przybyło jej również mocy i skoku zawieszeń. Dzięki temu samochód ( nie wiem, czy kwalifikuje się jeszcze do tej grupy pojazdów) będzie szybszy i łatwiejszy w prowadzeniu.

Konstrukcyjnie pojazd został przygotowany do startów w rajdach cross-country i rajdach klasy Drezno-Wrocław, gdzie oprócz jazdy szybkościowej znajdują się elementy przepraw. Zawieszenia o wydłużonym skoku do prawie 60 cm składają się długich i lekkich wahaczy rurowych ze stali chromo-molibdenowej oraz specjalnie dla Smoczycy wykonanych wyczynowych kolumn amortyzatorów Tech Racing.

Silnik - to sprawdzona jednostka Audi S8 - 4.2 V8 o podniesionej mocy - 400 KM z możliwością chwilowego zwiększania mocy przez wtrysk podtlenku azotu (tzw. nitro) do ok. 550 KM, przydającego się do szybkiego wyprzedzania „opornych” lub przy stromych podjazdach. Działanie takiego systemu testowane było z sukcesami w poprzednim sezonie - w Nissanie Patrolu Nitro.

Silnik połączony jest wyczynowym sprzęgłem z 5-biegową skrzynią biegów z Isuzu, dalej z reduktorem o przyspieszonych przełożeniach i mostami z Nissana Patrola uzupełnionymi w dwie 100% blokady ARB i zmienionymi zębatkami przełożeń.

W Smoczycy oprócz supermocnego silnika i wyczynowych zawieszeń zalazła miejsce również wyciągarka. Ale nie byle jaka. To najszybsza i najmocniejsza elektryczna wyciągarka firmy Gigleppin, z dwoma silnikami Warna - 13 KM, a jej siła i prędkość uciągu jest porównywalna z „mechanikami”, przy ponad połowę mniejszej masie i większych prędkościach rozwijania i dowijania liny. Pojazd posiada hamulce tarczowe z podwójną wentylacją na 4 kołach.

Całość zabudowana na przestrzennej ramie połączonej z klatką bezpieczeństwa - tworząc jedną samonośną bryłę. Dla obniżenia masy poszycia wykonano z karbonu i poliwęglanu.

Oczywiście samochód został nafaszerowany innymi potrzebnymi akcesoriami off-roadowymi, takimi jak: metromierze, nawigacja, oświetlenie xenonowe, intercom, sportowe fotele i pasy, oraz wiele innych.

Smoczyca_Evo3_5"Nowa" Smoczyca jest bardzo szybka na szutrach i zarazem doskonale radzi sobie z przeszkodami przeprawowymi. Odbyła już swoją pierwszą jazdę i próby w terenie.Pierwszy start dopiero na wiosnę 2012r. Zima będzie okresem testów i regulacji.

Text i foto: Extrem 4x4

Smoczyca 4 - dane techniczne:

Silnik / zasilanie   Audi S8 4200 ccm, V8, sprężanie 12:1 , po tuningu 400/550 KM, wtrysk podtlenku azotu – dwie butle 2x7 kg,  sportowy komputer BB-Tuning, sportowy wydech , strumienice   
Skrzynia / reduktor , sprzęgło 5-biegowa manualna Isuzu, reduktor o przełożeniu 1,0  i 1,35, sportowe koło zamachowe, sprzęgło 275mm spiekowe
Mosty napędowe Nissan Patrol GR, przełożenie 5,4, przód i tył 100% blokada mostu ARB, zmocnione obudowy
Konstrukcja Samonośna, rama kratownicowa połączona z klatką bezpieczeństwa, spawana z rur stalowych
Koła Felgi 4-Mad Racing, 7x16 ET(-70), opony BF-Goodrich MT KM2 285/75 R16
Wymiary masa dł/szer/wys :  3800/2000/1900 mm,
rozstaw osi – 2790 latest celebrity news mm,
rozstaw kół 1740  mm, 
masa własna – ok. 1600 kg      
Zbiornik paliwa/układ paliwowy 120L, dwie zewnętrzne pompy paliwa, 4 filtry paliwa, dodatkowy wtryskiwacz paliwa
Zawieszenie Wahacze wzdłużne ze stali chromowo-molibdenowej, amortyzatory Tech-Racing, sprężyny Eibach, skok ok. 60 cm
Osiągi 0-100 km/h 4.5 sek,  v-max (reduktor-teren) – 190 km/h, asfalt – … indeks opon ogranicza
Dodatki: Wyciągarka dwusilnikowa Gigglepin 13KM, 2x metromierz Explona, Garmin, intercom, itp.




POPRZEDNIE WCIELENIA SMOCZYCY - EVO 1 - 2 - 3 - 4:


Smoczyca_Evo3_5Smoczyca może być tylko jedna - to hasło przewodnie przyświecające działaniu Damiana – mojego młodszego brata, w temacie kolejnych wcieleń swojej kosmicznej rajdówki – Smoczycy z naszej stajni Extrem 4x4, znanej z pożerania rywali, zionięcia ogniem z wydechów i robiącej mnóstwo ryku.

ZOBACZ TAKŻE: EXTREMalna "pięćsetka", czyli Fiat 500 wg EXTREM 4X4 i Rally Camp

Jak to z braćmi bywa, nawzajem uważamy, że każdy z nas ma nierówno „pod sufitem” i jest w tym dużo prawdy. W związku z faktem, że ja to piszę, to opiszę … psychozę brata. Wyjaśnię więc tym samym słuszność tytularnego hasła.

Zacznę od przedstawienia faktu, że samochód przeszedł już trzy ewolucje i jest w trakcie czwartej, ale najciekawsze w tym jest to, że te ewolucje to w sumie budowy auta od nowa, przy czym poprzednicy są niszczeni i cięci na najdrobniejsze kawałki przez Damiana tak..., aby żaden kawałek nie dostał się w ręce wroga.

Co raz tłumaczę mu, że korzystniej jest sprzedać niż zniszczyć, ale to na nic – on wie lepiej! Wszystko wedle hasła: „Smoczyca może być tylko jedna!”

Biorąc pod uwagę, że ta konstrukcja nigdy nie była prezentowana w polskich mediach, bo w niemieckich i włoskich już była - skorzystam z możliwości ulubionego portalu internetowego - Terenowo.pl i przedstawię całą historię bestii, łącznie z ostatnim wcieleniem.

Zaczęło się niewinnie
W czasach kiedy królowały Suzuki Samuraje i inne gady na resorach powstał pomysł stworzenia auta na sprężynach, z ramoklatką, mocnym, aluminiowym V6 wraz ze skrzynią biegów pochodzące z Isuzu 3.2i i mostami portalowymi na zwolnicach. To był rok 2002 i jak na te czasy takie podwozie było rewolucyjne – oczywiście jak na polskie warunki.

Był jednak to samochód typowo przeprawowy, który nie nadawał się do szybkiej jazdy, ale za to mógł sforsować Wisłę i wjechać na pionową ścianę. Miał fascynujące parametry wykrzyżowania mostów, duży prześwit – 35 cm, wielkie rolnicze koła w jodełkę (wtedy Simex to nieznana obca cywilizacja, odkryta dużo później - ale nie przez Kolumba), bardzo krótki rozstaw osi – 2250mm, masę ok 1700 kg i wyciągarkę Warna – legendarnego dziś „grzechotnika”. I co najważniejsze – zaczynał i kończył się kołami.

Już wtedy był bezkonkurencyjny w starciach z rywalami, wygrywając kilka rajdów przeprawowych. Wtedy też dostał przydomek – Smoczyca. Nie wiem dlaczego rodzaju żeńskiego, ale Damian jest hetero i chyba dlatego, bo się bardzo przywiązali do siebie.

 
Smoczyca Evo 1:

i stało się: przyszedł do warsztatu, pociął całe auto na kawałki i oznajmił: „zmiana koncepcji”. Nie podobała mu się już typowa przeprawa, teraz będzie jeździł w rajdach mieszanych.

Wyrzucił mosty portalowe, a zamiast nich użył mostów z Nissana Patrola GR, silnik stuningował (wtedy do wszystkiego montowaliśmy tuningowany wtrysk – K-Jetronic), przerobił ramoklatkę, rozsunął osie do rozstawu 2400mm, zmienił zawias ... itp.

Znowu Smoczyca ożyła i nawet nieźle jej się żyło przez jakiś czas, ale wydarzyło się coś, co zaważyło nad jej losem. Nazwijmy to lekcją pokory dla wszystkich startujących w pierwszej rundzie H6 w Olszynie, gdzie Oleszczak swoim samochodem pogodził wszystkich ciśnieniowców, wygrywając rajd. Wtedy Damian zarżnął Smoczycę – dosłownie i w przenośni: bestia wyzionęła ducha.

Smoczyca Evo 2:

Zaczęła się kolejna całkowita przebudowa:
... cięcie, spawanie, całkowita zmiana koncepcji – wersja „hardcore” . Smoczyca to bestia, a nie ratlerek, ma wszystkich pożerać, palić ogniem i ryczeć – i taką się stała. To ta wersja jest najbardziej wszystkim znana.

Silnik Audi S8 po tuningu – 350 KM, sportowe sprzęgło, mosty z blokadami Nissan Patrol GR, wzmocnione hamulce, ramoklatka, rozstaw osi to już 2600mm, zawieszenie Pro-Comp Nitro - amortyzatory ze zbiorniczkami, po dwa na koło, duża chłodnica na plecach oraz wiele innych dodatków i modyfikacji.

Nie była najlżejsza - 1750kg, ale i tak była najszybsza wedle zasady – albo wygrywa, albo wybucha.

Pierwszym sukcesem była spektakularna wygrana w H6 w Żaganiu ze znaną konkurencją – z przewagą 11 okrążeń nad 2. miejscem. Potem było jeszcze kilka zwycięstw, jakiś wybuch silnika i takie tam...

Wracając do tej H6 w Żaganiu, to na samą myśl już minie du.... boli – zrobiliśmy 90 okrążeń przez 6 godzin bez zatrzymania na pełnym gazie, w temperaturze około 60 stopni w aucie.  Albert to miał wtedy pomysły z tymi rajdami...

Smoczyca Evo 3:


Dość wspominek, przejdźmy do teraźniejszości

Rok 2009 to rok kryzysu, także w rajdach, niewiele się dzieje, auto wyszykowane, ale nie startuje, przygotowane w pełni do sezonu 2010 i … on znowu to zrobił. Znowu doszczętnie pociął Smoczycę! Nie wiedzieliśmy już, czy nie szukać kaftanu i przypadkiem nie wzywać psychiatry. Tym razem pociął ją… całkiem. W stu procentach! Nie zostało nic z auta (no może wykorzystał później kierownicę).

Kolejna całkowita przebudowa, nowy projekt konstrukcji, zmiana ramoklatki (inny materiał – chromomolibden ze stalą nierdzewną – konstrukcja wg FIA), walka z masą w najdrobniejszych szczegółach, obniżenie środka ciężkości, kolejne zwiększenie rozstawu osi do 2800 mm, amortyzatory FOX rodem z amerykańskich baja zapewniające skok koła ponad 50 cm, specjalne wahacze, wtrysk podtlenku azotu – tzw. Nitro – w celu uzyskania mocy ok. 550 KM i mnóstwo innych przeróbek. Podobno ma być znowu szybsza i bardziej bezwzględna wobec przeciwnika.

Plan ukończenia to wiosna 2011 roku. Będzie to najlepsza z ewolucji i – znając brata – pewnie nieostatnia, choć zarzeka się, że więcej już swej Smoczycy nie potnie… Chyba się chłop starzeje...

Smoczyca Evo 4:


Korzystając z okazji, chcę zaprosić do kibicowania nowej Smoczycy – może i ostatniej wersji spalinowej... Kto wie, co będzie się działo dalej z naszą motoryzacją i motooffroadem, bo za niedługo będziemy jeździli w terenie na bezdźwiękowych wózkach elektrycznych, a offroad będzie smakował jak … - niemiecka kiełbasa, ku uciesze ekoterrorystów.

text: Adrian Baron ("… pewnie dostanie mi się za ten cały tekst – od Damiana"), fot. Archiwum Extrem 4x4, Terenowo.pl


Smoczyca

EVO 1

2002-2005

EVO 2

2005-2007

EVO 3

2007-2010

EVO 4

2011-...

Silnik, skrzynia

Silnik Isuzu – Opel Monterey-3200 V6 zasilanie LPG – 180 KM
- skrzynia 5b. z reduktorem Isuzu

Silnik Isuzu – Opel Monterey- 3200 V6, tuning mechaniczny, wtrysk K-Jetronic – 220 KM
- skrzynia 5b. z reduktorem z Isuzu

Silnik Audi S8-4200 V8 – 350 KM, zasilany mechanicznym wtryskiem K-Jetronic -
- skrzynia 5b Isuzu z reduktorem

Silnik Audi S8-4200 V8 – 400 KM po tuningu, zasilany elektronicznym wtryskiem
- wtrysk podtlenku azotu ( 550 KM)
- skrzynia 5b Isuzu z reduktorem własnej konstrukcji

Zawieszenie, amortyzatory

Sprężyny śrubowe, wahacze wzdłużne, amortyzatory Kayaba- 8 szt, skok kół – 30 cm

Sprężyny, śrubowe, wahacze wzdłużne, amortyzatory Trail-Master – 8 szt, skok kół 35 cm

Sprężyny śrubowe, wahacze wzdłużne, amortyzatory Pro-Comp Mx Nitro - 8 szt., skok kół 40 cm

Sprężyny śrubowe, wahacze wzdłużne- chromomolibden, amortyzatory FOX - 2.5, skok kół 50 cm

Mosty

Mosty na zwolnicach, tzw. "Afgany"

Mosty Nissan Patrol GR, Blokady ARB - P/T

Mosty Nissan Patrol GR, Blokady ARB - P/T

Mosty Nissan Patrol GR, Blokady ARB - P/T

Wymiary,

Masy

Masa ok. 1750 kg, rozstaw osi 2250mm

Masa ok 1750 kg, rozstaw osi 2400 mm

Masa ok 1750 kg, rozstaw osi 2650 mm

Masa ok 1600 kg, rozstaw osi 2800 mm

 

 

Inne zmoty:

  • Daewoo Musso (2003) - Grzegorz Woźniak
    Daewoo Musso (2003) - Grzegorz Woźniak

    - Zdobyliśmy przełęcz Col du Grand Parpaillon we francuskich Alpach, na którą prowadzi najwyżej położona droga szutrowa w Europie, przejechaliśmy drogę do schroniska położonego u podnóża Pic du Canigou w Pirenejach. I to wszystko... Daewoo Musso - mówi Grzegorz Woźniak, off-roadowiec z Gliwic.

  • Toyota BJ40 Darka Luberdy (2009) - serwisówka totalna
    Toyota BJ40 Darka Luberdy (2009) - serwisówka totalna
    Darek Luberda przyzwyczaił już nas do swoich nietuzinkowych samochodów. Ostatnią nowością w jego garażu jest czerwona (a jakże!) Toyota Land Cruiser, która w zamierzeniu miała być jego wozem... serwisowym.  Przebudowa sprawiła, że powstało auto zdolne wygrać niejeden rajd ekstremalny. Czyli... bez zaskoczeń:)
  • Hendrick Commando, czyli Wrangler w kamaszach
    Hendrick Commando, czyli Wrangler w kamaszach

    Jeep Wrangler, podobnie jak jego pradziad Willys MB, ma szansę zostać wcielony w szeregi US Army, która szuka obecnie pojazdu terenowego charakteryzującego się niską ceną, skromną wagą i wysoką uniwersalnością. Wrangler spełnia wszystkie te oczekiwania i na dodatek jego wersje militarne są już gotowe. Skonstruował je... zespół wyścigowy (specjalizujący się w serii NASCAR) - Hendrick Motorsports, nadając im nazwę Hendrick Commando.

  • Toyota Tacohil - amerykański sen zespołu RaceCars
    Toyota Tacohil - amerykański sen zespołu RaceCars

    Janusz Ellert i Tomek Kwaśniewski po dwóch latach nieobecności na rajdowej scenie wracają na trasy w nowym aucie. Toyota Tacohil zbudowana w warsztacie ProXcars to prototypowa rajdówka wykorzystująca elementy m.in. Tacomy, Hiluxa, Land Cruisera 120 oraz licznych podzespołów stosowanych na co dzień przez amerykańskich off-roaderów. Premierowy start już za tydzień na Baja Drawsko, a dla rozbudzenia apetytu posłuchajcie opowieści Janusza o niepowtarzalnej Toyocie Tacohil.

  • Suzuki Maja (2008) Jacka Ambrozika i Mariusza Borowskiego - mistrz wagi lekkiej
    Suzuki Maja (2008) Jacka Ambrozika i Mariusza Borowskiego - mistrz wagi lekkiej
    Sympatia Jacka Ambrozika do małych terenówek jest powszechnie znana. Przez lata startował Samuraiem, w ubiegłym roku przesiadł się do Suzuki Jimny, którą wraz z Mariuszem  skonstruowali we własnym warsztacie MaJa4x4. Kilka dni temu obaj zawodnicy osiągnęli swój największy sukces w karierze – zwyciężyli Magam Trophy 2008 i w nagrodę pojadą w grudniu do Malezji na słynny Rainforest Challenge.
  • Nowe życie weterana. Range Rover Classic pełen tajemnic
    Nowe życie weterana. Range Rover Classic pełen tajemnic

    Terenowy klasyk uzbrojony w dwie wyciągarki (w tym jedną mechaniczną!), 33-calowe koła, blokady Maxi Drive i profesjonalne zawieszenie Equipe? Podzespoły, z których posiadania dumna mogłaby być niejedna zmota, to rzadko spotykane wyposażenie w aucie budzącym szacunek z racji swego wieku i dostojeństwa. Czarny Range Rover Classic zbudowany przez krakowski Land Serwis skrywa tajemnice, które czynią go na wskroś wyjątkowym.