Land Serwis

Land Rover Discovery "Camel Trophy" by krakowski Land Serwis - poprawianie legendy

Mówi się, że nie należy poprawiać dobrego. Ale skoro można stworzyć coś lepszego, to czemu wierzyć w przysłowia? W krakowskim Land Serwisie na warsztat - dosłownie i w przenośni - wzięto legendę Camel Trophy, czyli Land Rovera Discovery I, którego postanowiono udoskonalić w stopniu najwyższym. Osoba, która zdecyduje się go zakupić, będzie miała wręcz obowiązek, by zwiedzić co najmniej pół świata.

Bazą nieprzeciętnej wyprawówki było zwyczajne Discovery z 1996 roku wyposażone w lubiany przez off-roaderów za prostotę i trwałość konstrukcji silnik 300 Tdi. Blisko 20-letnie auto, które trochę już w swym życiu przeżyło i zwiedziło, aby odzyskać świetność, musiało zostać rozebrane na drobne części. Odbudowę rozpoczęto od wypiaskowania ramy, którą następnie polakierowano na "wysoki połysk".

Układ napędowy został skomponowany z najwyższej klasy podzespołów, z którymi - zdaniem konstruktorów - nic nie jest w stanie konkurować. Moment obrotowy przekazywany jest poprzez skrzynię biegów R380 i reduktor LT230 na mosty wyposażone w blokady, półosie i przeguby australijskiej firmy Maxi Drive (która niestety zakończyła już działalność). Podobne mechanizmy od 15 lat bez słowa skargi pracują w Esioku - legendarnej zmocie zbudowanej w Land Serwisie, eksploatowanej na trasach wielu rajdów przeprawowych, w tym m.in. malezyjskiego Rainforest Challenge 2004. Rajdowe konotacje ma również zawieszenie, w którym zamontowano wytrzymałe sprężyny King Springs (gwarantujące dwa cale liftu) oraz amortyzatory FOX Racing. Nie zapomniano jednak, że auto ma przede wszystkim jeździć na wyprawy, a nie startować w zawodach, o czym świadczą umieszczone w gniazdach tylnych sprężyn dodatkowe poduszki pneumatyczne Air Lift (obsługiwane przez dedykowany kompresor).

Dalekie wyprawy zawsze noszą z sobą ryzyko uszkodzenia samochodu w trudnym terenie, które można zminimalizować za sprawą odpowiednich zabezpieczeń. Podwozie Discovery uzbrojono zatem w osłony drążków i mostów, przewody hamulcowe chronione są za pomocą stalowego oplotu, a progi zasłonięte zostały rurami, które wykorzystać również można do podnoszenia auta przy pomocy hi-lifta. Sam podnośnik przymocowany jest do stalowego grilla, który osłania przód Land Rovera.

Do sprawnego poruszania się po bezdrożach auto wykorzystuje opony BF Goodrich AT (o rozmiarze 235/85 R16), które założone zostały na aluminiowe felgi ZU; w celu poprawienia stabilności dołożono 30mm dystane aluminiowe. W sytuacjach podbramkowych pomocą służy wyciągarka elektryczna.

Techniczne możliwości auta dla jego budowniczych były równie istotne co wyposażenie wnętrza, które miało zagwarantować komfort i przyjemność dalekiego podróżowania. Kabina Discovery w zależności od aranżacji może pomieścić od 2 do 5 osób, ale wersję optimum stanowi skład 2- lub 3-osobowy. Za przednimi siedzeniami (w miejscu standardowych zamontowane zostały wygodne fotele Recaro, których atutem w lecie jest wentylacja, a zimą podgrzewanie) całą przestrzeń przeznaczono na moduły skrzyniowe służące do przewozu bagaży i wyposażenia, które jednocześnie pełnią rolę nocnego legowiska dla dwóch osób. Moduły umieszczone w miejscu tylnej kanapy podzielone są w proporcji 1:2 i łatwo je zdemontować, odzyskując w ten sposób miejsce dla dodatkowych pasażerów. Jeśli w trakcie wyprawy auto służyć ma za miejsce noclegowe, warto nie przekraczać liczby 4 osób - w tej sytuacji dwoje podróżników śpi w kabinie auta (na skrzyniach), a pozostała dwójka - w namiocie dachowym Maggiolina. Podczas dłuższych postojów istnieje możliwość rozłożenia dużego namiotu biwakowego z tyłu auta, który zamienia go w iście pięciogwiazdkowy hotel off-roadowy.

Wewnątrz Discovery zamontowano w zasadzie wszystko, o czym może pomarzyć motoryzacyjny wagabunda. O chłodne napoje troszczy się lodówka transformatorowa Vaeco. O higienę podróżujących - prysznic podłączany na zewnątrz pojazdu do 45-litrowego zbiornika podgrzewanej (grzałka + termostat) wody. O odpowiednią temperaturę w kabinie - klimatyzacja (której pierwotnie nie było w aucie) oraz ogrzewanie postojowe Webasto.

Znaczący wpływ na komfort dalekiej podróży mają maty wygłuszające marki Dynamat - w wersji Extreme (wyłożono nią całą kabinę) oraz Hoodliner (która sprawia, że prawie nie słychać pracy silnika). Pomyślano także o dobrym oświetleniu - zarówno zewnętrznym (na bagażniku z przodu i po bokach, a także na przednim grillu zamontowane zostały reflektory firmy Hella), jak i wewnętrznym (lampki LED-owe umieszczono między innymi we wszystkich drzwiach, w modułach skrzyniowych, a nawet na drzwiach bagażnika, gdzie oświetlają rozkładany stolik biwakowy). Dodatkowy kompresor pomaga przy pompowaniu kół, a zbiorniki sprężonego powietrza umieszczone pod progami przydają się np. gdy trzeba rozdmuchać płomień. Kto na odludziu zapragnie podładować swego laptopa czy smartfona, skorzystać może z kilku złączy USB, gniazdek zapalnikowych, a w ostateczności również przetwornicy prądowej. Spora liczba urządzeń elektrycznych wymagała zastosowaniu dwóch akumulatorów - pod maską zamieszkała na stałe "mała" Optima 55 (większa nie mieści się z powodu klimatyzacji), a kabinę obsługuje żelowy Exide. Baterie połączone są za pomocą separatora IBS-Britapart, hottest celebrities dzięki czemu mogą wzajemnie się wspierać.

Wyprawowe Discovery wycenione zostało na 105 tysięcy złotych. To niemało jak za auto, które jest już "pełnoletnie", ale i niedużo, jeśli wziąć pod uwagę ogrom pracy włożonej w jego kompleksową renowację i przebudowę, a także ilość dodatkowego wyposażenia. Komu znudziły się hotele "all-inclusive" w śródziemnomorskich kurortach, temu polecamy nabycie własnego przybytku w duchu Camel Trophy, w którym można nie tylko komfortowo mieszkać, ale i daleko podróżować. W cenie zaś zawarta już została niezliczona liczba przygód.

text i foto: Arek Kwiecień / Sigma Pro (więcej zdjęć szczegółów: http://lr.pl/lr-discovery-300-tdi-1996)

Inne zmoty:

  • Suzuki Samurai 1.3 (2004) - Rafał Ciepły
    Suzuki Samurai 1.3 (2004) - Rafał Ciepły

    Czy autem wartym 15 tysięcy złotych można w rajdach przeprawowych udanie rywalizować z potworami kosztującymi dziesięciokrotnie więcej? Okazuje się, że tak, czego dowodem jest Suzuki Samurai Rafała Ciepłego, który w ubiegłym roku zajął 2. miejsce na finałowej rundzie Pucharu Polski w Ekstremalnej Jeździe Samochodami Terenowymi.

  • Nowe życie weterana. Range Rover Classic pełen tajemnic
    Nowe życie weterana. Range Rover Classic pełen tajemnic

    Terenowy klasyk uzbrojony w dwie wyciągarki (w tym jedną mechaniczną!), 33-calowe koła, blokady Maxi Drive i profesjonalne zawieszenie Equipe? Podzespoły, z których posiadania dumna mogłaby być niejedna zmota, to rzadko spotykane wyposażenie w aucie budzącym szacunek z racji swego wieku i dostojeństwa. Czarny Range Rover Classic zbudowany przez krakowski Land Serwis skrywa tajemnice, które czynią go na wskroś wyjątkowym.

  • Tomcat (2003) - Polak potrafi
    Tomcat (2003) - Polak potrafi
    Słowo "Tomcat" w Polsce jeszcze do niedawna pobudzało żywsze bicie serca u kibiców off-roadu, którzy kojarzyli je z profesjonalnymi terenówkami produkowanymi w Wielkiej Brytanii. Ich głównym atutem jest ultralekkie nadwozie. W tym roku pojawiły się w naszym kraju dwa takie samochody, trzeci właśnie powstaje, a kilka następnych czeka już w kolejce na klientów zainteresowanych ich kupnem.
  • Grat 3 zespołu 4xDrive - przedpremiera tylko na TERENOWO.PL!
    Grat 3 zespołu 4xDrive - przedpremiera tylko na TERENOWO.PL!
    Grat 2 – auto polskiego zespołu 4xDrive skonstruowane przez Dominika Samosiuka, który wraz z Robertem Kuflem wygrał w ostatnich latach wszystko, co było w naszym kraju do wygrania – doczekał się wreszcie następcy! Przed Gratem 3 postawiono jednak inne zadania – jest to samochód stworzony do rajdów cross-country, który w przyszłości, gdy pomyślnie zaliczy wszystkie testy, ma przeistoczyć się w profesjonalną T-jedynkę. Pierwszy sprawdzian rozpocznie już w ten weekend – na rajdzie Breslau Poland 2014.
  • MINI Pepek – minimonster z Myślenic
    MINI Pepek – minimonster z Myślenic

    MINI All4 Racing – jedna z najlepszych rajdówek na świecie, która czterokrotnie zwyciężyła rajd Dakar – ma nowego krewniaka. Jest nim Pepek z podkrakowskich Myślenic – z pozoru MINI, a tak na prawdę „trochę” odmieniony Range Rover Classic...

  • Tornado Intercept Vehicle – w oku cyklonu
    Tornado Intercept Vehicle – w oku cyklonu
    Na pierwszy rzut oka wygląda niczym czołg. Ale w rzeczywistości to zdeklarowany pacyfista, któremu nie wojenka w głowie. Dużo bardziej fascynują go ekstremalne przeżycia, których doznać może jedynie w… oku cyklonu.