Land Serwis

Jawan 4x4 Zmota – mroczny rycerz

Po dwóch latach wstrzymania regularnych startów w off-roadzie i przebudowywaniu różnych terenówek i quadów, właściciel garażu Jawan 4x4 Jan Ciemny, pokazał swoje dzieło, nad którym pracował w „wolnych” chwilach od początku roku.

ZOBACZ TAKŻE: Nissan Patrol GR by Jawan4x4 – nawet czołgi mu nie straszne

Auto jest konstrukcją własnego projektu i powstało na kawałku ramy z pierwszej wersji Patrola. Zbudowane zostało z aktualnym trendem, lecz zamiast benzynowej V8 pod aluminiową maskę trafił „bawarski” 3-litrowy diesel w którym drzemie 240 KM i 500 Nm. Mosty również zgodnie z nurtem zostały portalowe, ale nie „laplandery” tylko niemieckie z Unimoga. Aby zatrzymać auto hamulce zostały przerobione na tarczowe i wyposażone po 2 zaciski na koło. Taki układ skutecznie zatrzymuje szybkiego diesla w miejscu. Aby skręcić autem wyposażonym w 36-calowe Simexy z dętlokiem i felgami przespawanymi według własnej koncepcji, układ kierowniczy został zaadoptowany z Nissana Partola Y61. Za tłumienie drgań i „komfortową” jazdę odpowiadają amortyzatory coil overy FOX 12 cali 2.5 z przodu i FOX 14 cali 2,5 z tyłu. Sprężyny zostały dobrane do masy auta, która wynosi 1860 kg!

Każda zmota musi być wyposażona w porządne wyciągarki i tak na przód trafiła aluminiowa wyciągarka mechaniczna z BRDM-a z karbowaną (prasowaną) 75 metrową liną stalową o średnicy 10 mm od KR-Poland, a tył zabezpiecza amerykański SUPERWINCH 16500 Lbs z 12 mm syntetykiem. Za przekazywanie mocy odpowiada reduktor z Robura z PTO do mechanika.

Do oświetlenia drogi przed i za autem posłużyły zgodnie z trendem ekologicznym lampy z diodami LED. Z przodu listwa i dodatkowe dwa światła robocze zamontowane w unikatowej aluminiowej masce, wyprofilowanej ręcznie, tył dwa Led-y robocze i standardowe światła, które musi mieć każdy samochód dopuszczony do ruchu.

Poprzez zastosowanie „dość” ciężkich mostów od Unimoga auto ma nisko położony środek ciężkości i bardzo dobrze trzyma się trawersów. Przyśpieszenie choć mało ważne w przeprawie też robi wrażenie, nawet na bardzo „elastycznym” 5 biegu.

Wszystkich, którzy chcą na żywo obejrzeć zmotę i zamienić kilka słów z autorem i właścicielem JAWAN 4x4 zapraszamy na nasze stoisko na targach OffRoad Show Poland w dniach 17-18.11.12.
Serdecznie zapraszamy!

Text i foto: Rafał Neumann


Inne zmoty:

  • Etatowy pomocnik – serwisowy MAN F2000
    Etatowy pomocnik – serwisowy MAN F2000
    Gdy rajd Dakar przeniósł się z Afryki do Ameryki Południowej, wozami serwisowymi większości teamów stały się komfortowe, duże ciężarówki przystosowane do szybkiej jazdy po drogach asfaltowych, ale bezradne w konfrontacji z terenem. Na ich tle serwisowy MAN F2000 zespołu NAC Rally Team wygląda być może nieco archaicznie, ale swoimi możliwościami bije je na głowę.
  • Szerpa ATV - łazik z bagien
    Szerpa ATV - łazik z bagien
    Wyciągarki, blokady, reduktory, snorkele, beadlocki... Wszystko to stanowi doskonały oręż do walki w terenie, ale dla mechanika z Petersburga, Alexeia Garagashyana to wciąż było za mało. Rosjanin zamiast udoskonalać auta terenowe, postanowił zbudować własny wehikuł - Szerpę ATV, o którym śmiało dziś można powiedzieć, że jest jednym z najbardziej uniwersalnych wszędołazów na świecie.
  • ARO 243D (2005) - Wacław Mróz
    ARO 243D (2005) - Wacław Mróz

    Terenową pasją najpierw zaraził się od swego kuzyna, a później obdzielił nią własne dzieci. W rodzinie Wacława Mroza off-road łączy pokolenia.

  • Land Rover Defender 90 (2005) - Marek Janaszkiewicz
    Land Rover Defender 90 (2005) - Marek Janaszkiewicz

    Marek Janaszkiewicz ma bardzo egzotyczną pasję. Rokrocznie uczestniczy swoim Land Roverem w malezyjskim rajdzie Rainforest Challenge, którego trasa wiedzie przez tropikalną dżunglę.

  • Projekt SVM (2009) - inż. Rafał Radulski
    Projekt SVM (2009) - inż. Rafał Radulski
    Pomysł na auto terenowe rozwijał się w mojej głowie od dawna. Zawsze marzyłem o skonstruowaniu samochodu z jednej strony oryginalnego, niepowtarzalnego pod względem wyglądu i stylistyki a z drugiej praktycznego, „mocnego” i wytrzymałego. Z czasem pomysły ewoluowały i precyzowały się, czego wynikiem jest parę koncepcji mojego pojazdu. Na etapie planowania, po konsultacjach z teoretykami i praktykami tematu powstała wersja, która do minimum sprowadza koszty, pracochłonność i poziom trudności konstrukcji i budowy samochodu ale pozwala na zachowanie unikalnego charakteru i uniwersalności auta. Jak chcę to zrobić?
  • Umarł król, niech żyje król, czyli narodziny Króla Juliana
    Umarł król, niech żyje król, czyli narodziny Króla Juliana
    Prawie 500 godzin – tyle zajęła kompleksowa przebudowa auta, które już kiedyś odnosiło duże sukcesy w rajdach przeprawowych, a które w swym nowym wcieleniu ma być jeszcze lepsze niż dotychczas. Marcin Stebel wraz z synem spędzili w swoim warsztacie bardzo pracowitą zimą, a efektem ich wysiłku jest nowy monarcha. Panie i Panowie – przed Wami Król Julian!