| Dzielny Amarok dookoła świata – sukces szczytnej wyprawy |
|
ZOBACZ TAKŻE: VW Amarokiem śladami Phileasa Fogga Joachim Franz i jego współpracownicy większą część wyprawy spędzili w pięciu Volkswagenach Amarok. - Seryjne samochody z pakietem Offroad były dla nas salonami, sypialniami, jadalniami i pokojami do pracy – opowiada szef ekspedycji, nie szczędząc Amarokowi komplementów: - Mimo ekstremalnych obciążeń dla zawieszenia – przede wszystkim na Czarnym Lądzie – Amarok przez całą trasę nie wykazał żadnych oznak zmęczenia. Zadziwiający jest także fakt, że po prawie 65.000 kilometrów siedzi się w nim dokładnie tak samo wygodnie, jak na początku. Aż do samego końca żaden z uczestników wyprawy nie skarżył się na kłopoty z kręgosłupem, mimo że przejeżdżaliśmy nieraz nawet 1400 kilometrów dziennie. Wraz z powrotem do Frankfurtu wyprawa dobiegła końca, nie skończyła się jednak akcja World Aids Awareness Expedition. Teraz trzeba zamienić sukces przedsięwzięcia w realne środki finansowe. Środki te będą wykorzystane do wspierania różnorodnych projektów oraz stworzenia platformy internetowej, która jak „giełda wymiany” będzie udostępniać wszystkim zainteresowanym organizacjom pomocowym koncepcje i propozycje walki z HIV/AIDS. W najbliższych tygodniach zespół Franza przedstawi ocenę wyników dyskusji przy okrągłym stole i zaprezentuje konkretne pomysły na następne dwa lata akcji „Move the World”. Dziennik wyprawy dostępny jest na stronie: http://www.waae.de. RR |












