Land Serwis

Janosiki na Baja Drawsko 2017 – rozpoznanie terenu

Miniony rok był dla ATV Janosik udany - zawodnicy tego zespołu, zrzeszonego w klubie ATV Polska, zakończyli go zwycięstwem Andrzeja Pierona w klasyfikacji rocznej Pucharu Polski w Rajdach Baja w kategorii quadów 4x4, a także – z całym ATV Polska – pierwszym miejscem w klasyfikacji klubowej. Po takim sukcesie apetyty „Janosików” na wygrane w roku 2017 są bardzo duże.

Zimę poświęcili na solidne przygotowania, ale konkurenci również jej nie przespali. Rozpoczynający sezon Pucharu Polski w Rajdach Baja rajd Columna Medica Baja Drawsko stanowił więc swoiste rozpoznanie terenu, czyli sprawdzenie, kto jak się do tegorocznej walki przygotował. Zawodnicy ATV Janosik spisali się nieźle, choć w tym pierwszym starciu rywale okazali się o włos mocniejsi. Co jednak najważniejsze, „Janosiki” zdobyli pierwsze w tym roku punkty dla siebie, klubu ATV Polska i dla swojego sponsora, firmy Blachotrapez.

image2Zwykle pierwszy rajd w sezonie jest nieco loteryjny, a na pewno mało przewidywalny. Przez całą zimę zawodnicy szykują siebie i swoje sprzęty do rocznych zmagań i ciężko określić, kto jak spisze się w tej pierwszej w roku potyczce, a tym bardziej w całym cyklu. Zwłaszcza, że często do tej walki włączają się nowi zawodnicy, którzy mogą się okazać „czarnymi końmi”. Ten pierwszy rajd w roku jest więc „rozpoznawczy”. Taka też właśnie była Columna Medica Baja Drawsko. Na jej starcie w kategorii Q4 (quady 4x4) stanęło aż 14 zawodników, wśród których nie zabrakło quadowców z teamu ATV Janosik. Reprezentowali go tradycyjnie Remigiusz Kusy, Andrzej Pieron i Piotr Ceklarz, a także nowy w zespole Marcin Talaga. Apetyt na pierwszą tegoroczną wygraną miał szczególnie Andrzej, który triumfował w klasyfikacji rocznej 2016. Także Piotr, zdobywca Pucharu z 2015 roku, miał chrapkę na sukces w otwierającym kolejny sezon jego walki w tej klasie.

Columna Medica Baja Drawsko składała się z 4,5-kilometrowego piątkowego prologu oraz dwóch sobotnich oesów – 129-kilometrowego i 79-kilometrowego. Prolog, choć krótki, nie był wcale łatwy. Padający przez cały dzień deszcz sprawił, że trasa była śliska i zdradliwa. Na 4,5-kilometrowym oesie najszybszy okazał się Arek Lindner, który wyprzedził o 11 sekund Nicholasa Harkjera i 15 sek. Andrzeja Pierona.  4. miejsce ex aequo z Radosławem Lindnerem wywalczył sobie Piotr Ceklarz, zaś tylko o sekundę wolniejszy od niego był szef ATV Janosik, Remigiusz Kusy (6. miejsce). 7. czas na prologu uzyskał nowy nabytek ATV Janosik – Marcin Talaga.

Najdłuższy z odcinków specjalnych Columna Medica Baja Drawsko, czyli sobotni OS2, okazał się mniej szczęśliwy dla Janosików, którzy w swojej klasie musieli uznać wyższość braci Lindnerów, Nicholasa Harkjera i Daniela Radzio. Znów najwyżej sklasyfikowany z zespołu był Andrzej Pieron, image5który uzyskał 5. czas odcinka, a po odcinku zajmował również 5. lokatę. 6. miejsce na tym oesie wywalczył sobie Remigiusz Kusy, 8. - Marcin Talaga, a 11. - Piotr Ceklarz.

Sytuację zmienił ostatni odcinek rajdu, na którym problemy miał dotychczasowy lider Q4, Arkadiusz Lindner, zaś trzej „Janosicy” wywalczyli awans w klasyfikacji. Spośród nich tradycyjnie najszybszy był Andrzej Pieron, który zajął na tym oesie 4. miejsce, odrabiając część strat i awansując również na 4. miejsce w klasyfikacji końcowej rajdu. Do podium zabrakło mu zaledwie 2 minut. Remigiusz Kusy na OS3 zanotował 8. czas, utrzymując jednocześnie 6. lokatę w klasyfikacji Q4 w rajdzie. 6. miejsce uzyskane na tym odcinku z kolei pozwoliło Piotrowi Ceklarzowi na częściowe odrobienie strat i awans na 10. lokatę w stawce quadów 4x4. 9. miejsce na oesie wywalczył sobie Marcin Talaga, ale to dało mu awans w klasyfikacji rajdu na 7. pozycję.

Najszybszy na tym odcinku był drugi z braci Lindner, Radosław, który w całym rajdzie uzyskał identyczny czas jak holenderski zawodnik Nicholas Harkjaer, co uplasowało ich obu na 1. miejscu – zadecydował czas uzyskany na prologu, a tu szybszy był Holender i to on został zwycięzcą Columna Medica Baja Drawsko w kategorii Q4. Andrzej Pieron, Remigiusz Kusy i Piotr Ceklarz zdobyli cenne punkty do klasyfikacji rocznej, a także uzyskali łącznie 12 punktów w klasyfikacji sponsorskiej dla swojego partnera, firmy Blachotrapez. Wspólnie z całą ekipą zawodników ATV Polska uzyskali natomiast 3. miejsce w klasyfikacji klubowej.

image1- Tegoroczny rajd Baja Drawsko mimo zajęcia w generalce 6. miejsca uważam za udany - podsumowuje swój start w Columna Medica Baja Drawsko szef teamu ATV Janosik, Remigiusz Kusy. - W odróżnieniu od innych zawodników, którzy przygotowywali swoje „zabawki” całą zimę, ja przez problemy logistyczne z dostawą mojego nowego quada pojechałem na pojeździe pożyczonym od kolegi. Na przygotowanie sprzętu do zawodów miałem zaledwie 2 dni. Mimo tego Can-Am spisał celeb news się bardzo dobrze. Jechało mi się perfekcyjnie, z nawigacją nie było żadnych problemów. Jedynym mankamentem okazały się opony, nieprzystosowane do miękkiego i mokrego piasku. Sprawiło to, że do najszybszych zawodników z każdym kilometrem uciekało mi kilka sekund. Dzięki Macio za pożyczenie sprzętu i cieszę się, że udało mi się zwrócić go w jednym kawałku! W tym roku zaczął z nami jeździć nowy kolega z ATV Janosik, Marcin Talaga. Pomimo małego doświadczenia w tego typu rajdach, zajął bardzo dobrą siódmą pozycję. Widząc jego zaciętość, wiem, że z każdym rajdem będzie tylko lepiej  (bójcie się ŁKO!). Co do pozostałych chłopaków z teamu, starych wyjadaczy, Piotr Ceklarz uplasowałby się o wiele wyżej, gdyby nie problem z przerywaniem silnika, a zeszłoroczny mistrz Polski, Andrzej Pieron, jechał bardzo dobrze. Byłoby lepsze miejsce, gdyby nie naklejka na jego quadzie 1000R, która sprawiła, że konkurencja zakupiła nowe, mocniejsze sprzęty. Dzięki wszystkim zawodnikom za fajną rywalizację i do zobaczenia niebawem!

Columna Medica Baja Drawsko, będąca pierwszą z 7 tegorocznych rund Pucharu Polski w Rajdach Baja, pozwoliła zawodnikom ATV Janosik na rozpoznanie terenu, zidentyfikowanie głównych rywali oraz wyciągnięcie wniosków przed kolejnymi odsłonami pucharowych zmagań. Janosiki planują się odegrać już na Baja Carpathia, która odbędzie się za miesiąc w okolicach Stalowej Woli.
MM