| Italian Baja 2013: 12 sekund do pełni szczęścia |
Zaledwie 12 sekund zabrakło Krzysztofowi Hołowczycowi, by powtórnie triumfować w rajdzie Italian Baja. Minimalnie lepszy od naszego zawodnika był jednak Brazylijczyk Reinaldo Varela. Polacy do kraju wracają jednak z tarczą. Świętować możemy nie tylko 2. miejsce Hołka, ale również 4. miejsca Adama Małysza i 13. miejsce Piotra Beaupre. Najszybszym kierowcą quada na Italian Baja był Łukasz Łaskawiec!ZOBACZ TAKŻE: Półmetek Italian Baja 2013 – Toyota czy MINI? | Polacy dominują na prologu Italian Baja 2013! W niedzielnej części Italian Baja przeprowadzono dwie pętle z czterema odcinkami specjalnymi. Trasa została odwrócona w porównaniu z sobotą. Varela i Hołowczyc walczyli o każdą sekundę, dobre czasy (2 zwycięstwa oesowe) uzyskiwał również Boris Gadasin, który jednak nie miał już szans na dobry wynik. Na pierwszym z dzisiejszych oesów Brazylijczyk był lepszy o 5 sekund, na kolejnym Hołek... odzyskał 5 sekund, na przedostatnim odcinku Polak zyskał 2 sekundy, a na finałowym – kolejne 19 sekund. Do pełni szczęścia zostało tak niewiele! Hołowczyc z pewnością wraca jednak do kraju zadowolony – po nieudanym Dakarze zawody we Włoszech były dla niego udane i dodały mu pewności siebie. Wielka szkoda pierwszego z sobotnich oesów, na którym nasz zawodnik pojechał poniżej swoich możliwości. Stracił wówczas blisko 50 sekund do Vareli, których nie udało mu się już w całości odrobić. Dla Reinaldo Vareli zwycięstwo w Italian Baja 2013 to pierwszy znaczący w sukces po przesiadce do auta grupy T1 - Brazylijczyk jest jednak bardzo doświadczonym zawodnikiem, dwukrotnym zdobywcą Pucharu Świata T2. Zadowoleni wracają do kraju również Adam Małysz i Rafał Marton, których określa się jako „rewelację rajdu”. 4. miejsca Małysza nie jest niespodzianką, bowiem 15. zawodnik Dakaru 2013 przestał już być debiutantem i oczekiwania wobec niego urosły. Na Italian Baja nowa załoga Orlen Teamu nie zawiodła i pokonując kilku utytułowanych kierowców i tracąc tylko 52 sekundy do słynnego Jeana-Louisa Schlessera, który zajął ostanie miejsce na podium. Stając na starcie kolejnych rajdów, Małysz musi się już przyzwyczaić do roli jednego z faworytów... - Jesteśmy bardzo zadowoleni – komentował na mecie Adam Małysz. - Przyjechaliśmy tutaj z określonym celem i go zrealizowaliśmy. Zdaję sobie sprawę, że mamy jeszcze stratę do lidera, ale jest ona coraz mniejsza i właśnie o to chodzi. Robimy postępy i dobrze zgrywamy się z autem. Dzisiaj jechaliśmy trasą puszczoną po tych samych odcinkach co wczoraj. Pokonaliśmy dwie pętle w odwrotnym kierunku. Pod koniec nawierzchnia była bardzo mocno rozjeżdżona z dużą liczbą dziur i kolein. Ale trasa jest odczuwalna w równym stopniu dla wszystkich, my pojechaliśmy równym tempem, robimy progres, a to jest najważniejsze. Italian Baja 2013 były udane również dla Piotra Beaupre i Jacka Lisickiego, których BMW zbudowane raczej z myślą o długich etapach maratońskich dobrze sobie radziło na krótkich, technicznych oesach. W ostatnim dniu rajdu do walki powrócili Martin Kaczmarski i Bartłomiej Boba, odnotowując m.in. 13. czas na SS9. Na finałowym oesie ponownie jednak zaliczyli taryfę i ostatecznie ukończyli rajd na 32. miejscu. 23-letni Łukasz Łaskawiec powtórzył swój sukces z 2011 roku, kiedy po raz pierwszy stanął na najwyższym stopniu podium Italian Baja w klasyfikacji quadowych Mistrzostw Europy. Dziś również był najszybszy, wygrywając po drodze dwa sobotnie i wszystkie sześć niedzielnych odcinków. Drugi w klasyfikacji quadowych Mistrzostw Europy ze stratą 5’48 do Łaskawca, był Włoch, Simeone Toro, a na trzecim miejscu uplasował się Polak, Kamil Wiśniewski (+ 8’59).- Jestem bardzo zadowolony z wyniku, dobrze jest znowu wrócić na najwyższy stopień podium! - komentuje Łukasz Łaskawiec. - Niedzielne oesy jechało mi się już zdecydowanie lepiej - dziś rywalizowaliśmy na tych samych trasach co wczoraj, tyle że w odwrotnym kierunku. Tak jak przewidywałem duże opady deszczu zmusiły organizatorów do skrócenia trasy jeszcze przed startem imprezy. Pierwotnie mieliśmy jechać długi, ponad 70 kilometrowy odcinek który podzielono na dwa, 38 i 28 km z 6 kilometrowym łącznikiem na wolny przejazd. Dziś na trasie było mniej wody, co zwłaszcza przy tak niskiej temperaturze poprawiło komfort jazdy na quadzie. Od samego rana musiałem bardziej dociskać i sukcesywnie zwiększać przewagę, która po sobotniej rywalizacji wynosiła zaledwie 30 sekund. Były też spore problemy ze skrzynią - nie miałem ostatniego biegu, reszta również nie działała tak jak powinna. Tym razem szczęście mnie jednak nie opuściło i sprzęt dojechał do mety. Italian Baja to dla mnie udany początek kolejnego sezonu. MM, fot. Neil Perkins, Hans Schekahn / Marathonrally.com, M. Chytka
PUNKTACJA PUCHARU ŚWIATA 2013 1. Varela 28, 2. Hołowczyc 21, 3. Schlesser 16, 4. Małysz 12, 5. Nowickij 10, 6. Misikow 8. Italian Baja 2013 - wyniki na oesach:
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
















