| Italian Baja 2011 – hat-trick Borisa Gadasina |
Rosjanin Boris Gadasin nie pozwolił sobie wydrzeć zwycięstwa w rajdzie Italian Baja i po raz trzeci w swojej karierze zwyciężył zawody we włoskim Pordenone. Jedynym rywalem, który nawiązał z nim walkę o zwycięstwo był jego rodak, Leonid Novitskiy. ZOBACZ TAKŻE: Italian Baja 2011 na półmetku – dominacja Rosjan W niedzielę kierowcy ścigali się na czterech oesach, które znali już z dnia poprzedniego, z tą jednak różnicą, że tym razem jechali w przeciwnym kierunku. Dla podkreślenia tego faktu organizatorzy przechrzcili oes z sobotniego „Schlessera” na niedzielną „Kleinschmidt”. Boris Gadasin nie zamierzał pozostawić niczego przypadkowi i od rana ostro atakował, czego efektem były jego dwa kolejne zwycięstwa oesowe. W klasyfikacji generalnej jego przewaga nad Novitskiy’m z teamu X-Raid zwiększyła się do blisko minuty. Na ostatnich dwóch oesach Gadasin powoził się wyprzedzić rywalowi, tracąc na jednym 2, a drugim 3 sekundy… Trzecie miejsce w rajdzie zajął Matthias Kahle, dzięki czemu swój pierwszy sukces mogą od dziś świętować konstruktorzy jego SAM-a Mercedes 35 CC. Jak oceniają obserwatorzy, auto to wiele jeszcze zwojuje w świecie cross-country. Czwartą lokatę zajął nasz dobry znajomy, Czech Miroslav Zapletal, który od tego sezonu startuje BMW X3 CC. Piątym miejscem zadowolił się „król” vel „lis” pustyni – Jean-Louis Schlesser, którego buggy ustępowało rywalom szybkością na krętych fragmentach trasy, ale za to nadrabiało na prostych. Rajdu nie ukończył Joan Roca, który prowadził po prologu i plasował się wysoko, bo na 4. miejscu na półmetku. Pech spotkał również na ostatnim (!) odcinku specjalnym polską załogę Piotr Beaupre – Jacek Lisicki. Kamień z dna rzeki uszkodził napinacz paska klinowego w ich Bowlerze, eliminując go z walki. Wcześniej Polacy zajmowali dobre, 12. miejsce w klasyfikacji generalnej. Rozczarowujące, 30. miejsce w rajdzie (na 38 sklasyfikowanych załóg) zajął duet Albert Gryszczuk-Rafał Marton, a 36. Rafał Płuciennik-Michał Krawczyk. W klasie T2 Porsche Cayenne Polaków uplasowały się – odpowiednio – na 7. i 8. miejscu (na 10 sklasyfikowanych załóg). Kolegów z Caroline Team zawstydził Łukasz Łaskwiec, który wywalczył 3. lokatę w klasyfikacji generalnej rajdu, a zarazem zwyciężył w klasie Q4, czyli quadów z silnikami powyżej 450 ccm. Bardzo dobrze w niedzielę zaprezentował się Jacek Stelmaszyk, na którego koncie „wisiała” niestety kara 18 minut z soboty. Polak w „generalce” zajął odległe, 14. miejsce i może żałować, bo gdyby nie wspomniana kara były dziewiąty. AreK, fot. Hansy Schekahn/RRMG (www.marathonrally.com), Konrad Jęcek
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||














