Land Serwis

Finał Breslau Poland 2018 – tradycji stało się zadość

W sobotę zakończył się rajd Breslau Poland 2018. Przyzwyczailiśmy się już do sukcesów biało-czerwonych, którzy od lat plasują się w czołówce tego najważniejszego maratonu off-roadowego Europy. Nie inaczej było również w tym roku. Polacy wygrali dwie kategorie i wielokrotnie stawali na podium. 

Pod dyktando naszych zawodników przez cały tydzień toczyły się zmagania w klasie Car Open cross-country. Jej liderami - od startu aż do mety! - byli zawodnicy teamu Overlimit – Grzegorz Brochocki i Grzegorz Komar, których Dacia Duster zostawiała za sobą tylko kurz dla rywali. Ogromną ambicją i sercem do walki wykazali się również reprezentanci Walter Teamu - Jarek Andrzejewski i Maciek Radomski, którzy mimo niedomagań ich Korby i pechowe zderzenia w kurzu z autem rywali do samego końca odrabiali straty i mimo skrócenia części oesów zdołali rzutem na taśmę awansować z 5. na 2. miejsce w „generalce”.

Drugą polską załogę, która wygrała tegoroczne Breslau, stanowili Tomasz Wojtyra i Michał Szczurtek ścigający się w klasie SSV cross-country. Ich jedynymi rywalami byli Duńczycy, z którymi na zmianę wygrywali etapy. W odniesieniu sukcesu Polakom pomogła ostatecznie awaria Mavericka konkurentów, którzy nie zaliczyli trzech finałowych etapów.

Świadkami pasjonującej rywalizacji byliśmy również w klasie ATV cross-country, w której z koalicją 8 polskich quadowców swoje siły porównywał rewelacyjny Duńczyk – Nikke Harkjaer. On i Remigiusz Kusy – wielokrotny triumfator Breslau – do samego końca toczyli bój o zwycięstwo, nieraz wzajemnie pilnując się na trasie i czekając na błąd rywala. Harkjaer nie uległ presji polskiego zaciągu i ostatecznie wygrał rajd, pokonując Remiego o 27 min. 39 sek. Na najniższym stopniu podium klasy ATV stanął ponadto Daniel Radzio

Również 3. miejsce, ale w klasie Car Limited Cross-country zajęli Sebastian Ciuła i Daniel Burzyński, startujący Suzuki Vitarą, która konkurowała z dwoma Mitsubishi Pajero. Polacy wygrali m.in. etap III, ale niestety awaria uniemożliwiła im walkę w drugiej połowie rajdu.

Naszych reprezentantów nie mogło oczywiście zabraknąć w klasie Extreme, którą dwukrotnie w ostatnich dwóch latach zwyciężali Jarek Andrzejewski i Maciek Radomski. Po ich przejściu do klasy cross-country godnie zastąpili ich Marzena Kaczmarek i Bartosz Kulpiński, którzy w klasyfikacji końcowej uplasowali się na 4. miejscu, uznając wyższość znakomitych zawodników z Wielkiej Brytanii i Francji. Prestiżową rywalizację zwyciężył Jim Marsden, który o ponad 20 minut pokonał Romaina Porchere i o prawie 4 godziny Francka Daurelle. 10. miejsce zajęła belgijsko-polska załoga Pieter WoutersMichał Ginter

Ostatnią polską załogą, która cieszyła się z miejsca na podium, byli Maciej i Beata Pelcowie, którzy  mimo kłopotów z autem zajęli 2. miejsce w klasie Car Limited Extreme.

Tradycji stało się zadość. Polscy off-roaderzy znów udowodnili, że należą do ścisłej europejskiej czołówki. 

MM, fot. RBI Media. celebrity news