Land Serwis

Jacek "Ambrozja" Ambrozik: Robić swoje, jechać swoje !

Ambrozja

JACEK "AMBROZJA" AMBROZIK

Zwycięzca Magam Trophy 2008
Moja przygoda z off-roadem rozpoczęła się od...

...zaczęła się od  crossa, ale szybko zrezygnowałem. Motor nie jest dla mnie szczególnie szczęśliwy:)

Moja pierwsza terenówka:

Aro Muscel – po wielu przeróbkach osiągnął silnik V8 z rosyjskiej ciężarówki i największe „jodły” jakie były na rynku.

Dotychczas jeździłem w terenie:

Muscel, suzuki samurai, suzuki maja, land rover discovery a niedługo suzuki 110”:)

Aktualnie jeżdżę:

Discovery i suzuki maja i jak wyżej.

Moje wymarzone/planowane auto 4x4:

Rajdówka T1, ale ważne bym sam ją zaprojektował i zbudował u siebie w warsztacie.

Off-road to dla mnie...

Sposób na życie, na całe życie:)

Moje sukcesy/osiągnięcia w off-roadzie:

Jeszcze ciągle za mało, ale na pewno zwycięstwa w Pucharze Polski, Poland Trophy i oczywiście na Magamie, zwłaszcza z uwagi na przewagę. I wyjazd na Rainforest Challange w Malezji.

Najlepsza impreza 4x4, w jakiej wziąłem udział:

Magam – zwłaszcza wersja pięciodniowa, a kiedyś Mazurskie.

Najciekawsza przygoda, jaka spotkała mnie w terenie:

Wyjazd do Malezji na Rainforest Challange i każdy ciekawy człowiek, jakiego przyszło mi spotkać w terenie.

Największe niepowodzenie celebrity gossip (wtopa):

No za dużo szczerości by było:))

Plany na najbliższy sezon:

Dzięki mocnemu sponsorowi firmie Finder sezon zapowiada się szeroko, bo: całe cykle Poland Trophy , Puchar Polski Off-Road.pl  oraz Magam i Drezno-Wrocław

Off-roadowe marzenie: Zobaczyć Dakar, zza kierownicy rajdówki:)
Jeep czy Land Rover: Suzuki – oczywiście po moich przeróbkach.
Jeśli nie off-road to: Szachy – ale tylko w basenie pod wodą
Mój ulubiony serwis/mechanik: Będę oryginalny, mój serwis:)) a mechanik Sałata – mój mechanik:)
Lubię off-road w Polsce za: Za Magam, za ludzi, za przyjaźnie z terenu.
W polskim off-roadzie nie lubię: Nieodpowiedzialnych organizatorów i nieodpowiedzialnych uczestników.
Off-roader, którego cenię najbardziej Pan Henio z PUłtuska za konstrukcje, Stolarzewski za odległości.
Życiowe motto: Robić swoje, jechać swoje !