|
Minęły zaledwie 2 dni rajdu, a niemal przy wszystkich autach (z nielicznymi wyjątkami) trwają obecnie (niedziela wieczór) prace nad doprowadzeniem ich do stanu używalności. Mylą się jednak ci, którzy sądzą, że naprawy te są wykonywane w ukropie, stresie i przy wtórze przekleństw. Choć niektóre awarie wyglądają naprawdę poważnie, zawodnicy wykazują godziny podziwu stoicyzm i luz. Muzyczka się sączy (piwko też), co rusz przychodzą nowi koledzy, by opowiedzieć o swoich kłopotach, zewsząd wybuchają salwy śmiechu. Czyli że można ścigać się na poważnie, ale bez zbędnego ciśnienia? Można!
Na trasie jednak – odwrotnie niż w obozie – zawodnicy podchodzą do sprawy całkowicie serio. Nie ma czasu na pogaduszki i drapanie się w głowę. Czas ucieka, a więc rywale również. Zbyt gorąca głowa może jednak zaowocować poważnym błędem. Kto próbował dziś przejechać w poprzek łączkę, która okazała się trzęsawiskiem porośniętym trawą, ten naprawdę mógł się rozczarować. Nawet mocny „mechanik” holujący przez bagno samochód, wydawał się czasem bezradny. W tym miejscy swoją przygodę z tegorocznym Magamem skończyła m.in. załoga Cobry (z tego co wiem – awaria przystawki odbioru mocy i coś jeszcze). Znamienne zaś było zachowanie najmocniejszych załóg rajdu – Graty choć zapewne bez problemu przeorałyby łączkę, poszukały jednak szybszej drogi przejazdu – i ją znalazły! Oto siła spokoju. Wystarczyło trzymać się brzegu, aby dość szybko i bezboleśnie zaliczyć przeszkodę.
Większość dnia, podobnie jak i wczorajszej nocki stała jednak pod znakiem trawersów. Trzeba widzieć oczy zawodników, którzy o nich opowiadają – to rozanielenie przemieszane z respektem! W nocy, gdy widać niewiele, a przez to trudno oszacować nachylenie zbocza, jest już piekielnie trudno. Nawet dzisiaj, w promieniach słońca, niejeden trawers potrafił zatrzymać utytułowane załogi.
Na czele gonią się oczywiście Graty – po niedzielnym etapie prowadzi Łukaszewski przed Kuflem. Niedaleko czai się Kado. Ale i pozostałe załogi mocno naciskają – wszak Grat nie jest autem niezwyciężonym (rok temu udowodnił to… Łukaszewski, wygrywając Jimnym). Dlatego trzeba podkreślić, że na pierwszym z dzisiejszych etapów trzeci czas wywalczył Peczyński, a na drugim szybciej od Kufla pojechali Matejkowski i Soboń. W „generalce” różnice wciąż nie są wielkie – godzinę można łatwo stracić w wyniku byle awarii. Emocji więc nie zabraknie aż do finału, a już w poniedziałek będzie bardzo gorąco – zawodnicy będą rywalizować w rejonie osławionych Bobolic.
Text i foto: Arek Kwiecień / Sigma Pro
Mariusz Godzic: Wczoraj w nocy szło nam bardzo fajnie. Raz zgubiliśmy się, ale dość szybko odnaleźliśmy trasę. I potem przygody dla nas typowe, czyli boczki: jeden w małym rowku, drugi na trawersie. Bez rolki, nic poważnego, ale straciliśmy przez to w sumie jakąś godzinę. Dziś, za dnia, wszystko szło bardzo sprawnie do czasu, aż dotarliśmy do łączki z rowem pośrodku. W tym rowie złamał się drążek kierowniczy. Zapasowy udało nam się dość szybko zorganizować, ale naprawa zajęła kolejną godzinę. I gdy prawie już byliśmy na mecie, na ostatniej przeszkodzie zmieliliśmy dyfer. Udało się zamknąć etap, a teraz z kilku dyfrów robimy jeden (nie mamy całego na wymianę). Powinno się udać, na dodatek 4xDrive nam pomaga, więc będzie dobrze.
Grzegorz Głowacki: Po małych awariach na prologu, szybko reanimowaliśmy auto i wystartowaliśmy do nocki. Nocka – super! Było to, co uwielbiamy, czyli trawersy – całe spektrum. Na dodatek mało lagru, mało wody, więc nie mogliśmy narzekać. W pewnym momencie niestety coś chrupnęło i straciliśmy przegub. Kontynuowaliśmy jazdę na blokadzie Ale potem, na prostej drodze, straciliśmy blokadę w tylnym moście i międzyosiową. To już zmusiło nas, by zjechać do obozu, bo w przeciwnym razie musielibyśmy na prostej drodze używać wyciągarki. Do bazy zjechaliśmy po pierwszym etapie i pokonaniu kilkuset metrów drugiego. Oczywiście dostaliśmy dużą taryfę, a mechanicy do 8 rano naprawiali samochód. Po tej naprawie, w dobrych humorach podjeżdżamy na start niedzielnego etapu, a tak odkrywamy, że po prawej stronie również zerwany przegub! Szybka decyzja – zaraz po starcie wracamy do serwisu i wymieniamy przegub. Nie budziliśmy nawet zmęczonych mechaników, tylko sami zabraliśmy się do naprawy. Po 45 minutach robota była ukończona i pojechaliśmy na oes. Na pierwszym lagrze spotykaliśmy trzy utopione auta, w tym Cobrę. Jej załoga poprosiła nas o pomoc. Kolegom się nie odmawia, tym bardziej że mieliśmy już dużą stratę. Wyciągnęliśmy go i pojechaliśmy dalej w swoim tempie. Z tylną blokadą to już zupełnie inna jazda – trawersy pokonujemy bez przepięć, bez asekuracji – sama rozkosz! Aż się chce jechać. Tak należy jeździć: wolno, ale sprawnie, bez taryf.
Magam Trophy 2011 - klasyfikacja generalna po niedzieli:
| Pozycja |
Nr startowy |
Kierowca |
Pilot |
Klasa |
Czas |
Strata do lidera |
Strata do poprz. |
| 1 |
9 |
Marcin Łukaszewski |
Magdalena Duhanik |
EXTREME |
3:14:47 |
n/a |
n/a |
| 2 |
21 |
Robert Kufel |
Dominik Samosiuk |
EXTREME |
3:23:37 |
0:08:50 |
0:08:50 |
| 3 |
18 |
Jacek Soboń |
Mariusz Borowski |
EXTREME |
4:01:30 |
0:46:43 |
0:37:53 |
| 4 |
8 |
Paweł Kado |
Dagobert Kubis |
EXTREME |
4:12:33 |
0:57:46 |
0:11:03 |
| 5 |
1 |
Zbigniew Peczyński |
Łukasz Chołuj |
EXTREME |
4:21:31 |
1:06:44 |
0:08:58 |
| 6 |
17 |
Artur Owczarek |
Roman Popławski |
EXTREME |
4:21:46 |
1:06:59 |
0:00:15 |
| 7 |
19 |
Maciej Manejkowski |
Jakub Jęch |
EXTREME |
4:31:22 |
1:16:35 |
0:09:36 |
| 8 |
23 |
Mariusz Godzic |
Jarek Godzic |
EXTREME |
6:13:14 |
2:58:27 |
1:41:52 |
| 9 |
12 |
Marcin Francuz |
Maciej Tarnowski |
EXTREME |
6:41:03 |
3:26:16 |
0:27:49 |
| 10 |
22 |
Andrzej Bruski |
Tomasz Dargacz |
EXTREME |
6:42:51 |
3:28:04 |
0:01:48 |
| 11 |
5 |
Grzegorz Piestrak |
Krzysztof Kuszewski |
EXTREME |
9:19:15 |
6:04:28 |
2:36:24 |
| 12 |
6 |
Grzegorz Głowacki |
Maciej Radomski |
EXTREME |
9:24:13 |
6:09:26 |
0:04:58 |
| 13 |
14 |
Jacek Matyszczuk |
Sebastian Matyszczuk |
EXTREME |
10:04:42 |
6:49:55 |
0:40:29 |
| 14 |
20 |
Carsten Danne |
Mateusz Sicinski |
EXTREME |
12:20:06 |
9:05:19 |
2:15:24 |
| 15 |
10 |
Kamil Konefał |
Paweł Assman |
EXTREME |
13:14:52 |
10:00:05 |
0:54:46 |
| 16 |
16 |
Arkadiusz Szamszon |
Jakub Krysa |
ADVENTURE |
17:31:18 |
14:16:31 |
4:16:26 |
| 17 |
15 |
Remigiusz Skrzypczyński |
Łukasz Grzeca |
ADVENTURE |
17:54:32 |
14:39:45 |
0:23:14 |
| 18 |
2 |
Marcin Pelczar |
Marcin Michałowski |
EXTREME |
18:54:42 |
15:39:55 |
1:00:10 |
| 19 |
7 |
Tomasz Gołka |
Filip Gołka |
EXTREME |
19:05:59 |
15:51:12 |
0:11:17 |
| 20 |
11 |
Jorg Senger |
Wolfgang Bate |
ADVENTURE |
19:56:52 |
16:42:05 |
0:50:53 |
| 21 |
13 |
Zbigniew Jasiewicz |
Grzegorz Pitek |
ADVENTURE |
20:37:41 |
17:22:54 |
0:40:49 |
| 22 |
24 |
Wiesław Wójcik |
Mariusz Purzycki |
ADVENTURE |
20:47:42 |
17:32:55 |
0:10:01 |
| 23 |
3 |
Dariusz Jedliński |
Piotr Oskwarek |
EXTREME |
22:44:11 |
19:29:24 |
1:56:29 |
| 24 |
4 |
Kamil Barszczewski |
Michał Jasiński |
EXTREME |
31:06:32 |
27:51:45 |
8:22:21 |
A tak relacjonowaliśmy niedzielny etap na żywo (terenowo.blip.pl):
-
-
15:15
Niedz etap do latwych nie nalezal, ale po ciezkiej nocy i w porownaniu do tego, co zwykle oferuje Magam, trzeba go uznac za "relakasacyjny". W skali Miastkowej!
-
15:11
Wiekszosc zalog delektuje sie juz resztka weekendowej niedzieli, ale kilka zalog nadal walczy z przeciwnosciami losu. Ok 20 aut jest juz na mecie.
-
14:35
Grande finale
-
14:12
Ale nawet SAM musial skorzystac z lincha choc niezwykl:) Niedlugo potem nadjechal Peczynski, a za nim nastepni. Kufel w finale popisal sie jazda na kolach
-
13:55
Koncowka dzisiejszego et. to 4 coraz trudniejsze sekcje trawersow. Jako pierwsi dotarli tu Duhanikowie, ktorzy jak zawsze wszystko probowali atakowac na kolach
-
12:48
Blotne atrakcje...
-
12:25
Graty i inne debesciaki podrozuja z predkoscia naddzwiekowa. Zaraz po wsysakacej laczce kolejna atrakcja jest spadzisty trawers
-
12:06
Czolowka wykazala sie roztropnoscia i nie pakowala sie w srodek bagna. Lepiej bylo trzymac sie jego krancow. Kilka zalog utknie tam na dluzej...
-
11:54
Klopoty ma m.in. Cobra
-
11:50
Niedziela zapowiada sie atrakcyjnie:) Zgraja aut dopadla miesistej laki i w niej zatonela. Fajnie ze wyszlo slonce!
-
10:22
Od ok. 10.30 zawodnicy startują do etapów niedzielnych. Ruszają w odwrotnej kolejności do zajmowanych miejsc. Będziemy im się przyglądać z bliska:)
-
10:21
10. lokatę zajmuje Andrzej Bruski, w którego Śmietniku Evo przez całą noc przerywał silnik, a raz... odpadła kierownica:) Ma Magamie takie przypadki to standard
-
10:20
Po nocce liderami sa Duhaniki, ktorzy oba etapy pokonali w 1.5 h. Na drugim miejscu zaloga Grata. Trzeci Jacek Soboń z doświadczonym pilotem Mariuszem Borowskim
-
09:28
Etap nocny byl naprawde trudny - mowi Magda Duhanik. Na trasie dominowaly grozne trawersy. Dwa blotka po przejezdzie kilku zalog tez dawaly sie we znaki
-
08:20
Wyszedlszy z zalozenia, ze na prologu wiele dziac sie nie bedzie, a w nocy czytelnicy Terenowo zwykle spia, postanowilismy RELACJE LIVE rozpoczac od niedzieli;)
-
02:42
Relacja, zdjęcia i wyniki z prologu Magam Trophy 2011: terenowo.pl(s)
-
02:41
Startuje XI edycja Magam Trophy! Rajdu obowiązkowego w kalendarzu off-roaderów z czołówki przeprawowej Polski. Czytaj więcej: terenowo.pl(s)
|