Land Serwis

4. Rajd WRC Pleszew - motorsport w pigułce

IMG_0382Już po raz czwarty organizatorom udało się zgromadzić liczną publiczność podczas zmagań motoryzacyjnych w Pleszewie. Do tej pory widzowie mieli okazję oglądać jedynie zmagania WRC, jednak w tym roku grupa WRC PPL postanowiła wzbogacić całą imprezę również o dyscypliny ściśle terenowe. Wśród zaproszonych gości znaleźli się między innymi Maciej Wisławski, Rafał Marton, Martin Kaczmarski, Miroslav Zapletal, Sylwia Bogacka, Paweł Dytko, Tomasz Płaczek, Paweł Oleszczak, Dagmara Kowalczyk, Hanna Sobota i wielu innych. Już samą swoją obecnością wzbudzali oni ogromne zainteresowanie, nie wspominając o pojazdach, którymi mieli startować na oesach.

Sobota to poranne zmagania WRC, Motorsport Show i... pokaz mody. Ten ostatni wzbudził ogromne zainteresowanie przede wszystkim wśród starszej wiekiem publiczności. Dzień kończył się imprezą w miejscowym klubie. Zaangażowanie organizatorów i przygotowanie tego dnia rajdu było na piątkę. Z newsów terenowych można było posłuchać i pooglądać przybyłych gości.

Drugi dzień to etap Cross-Country rozpoczynający się w miejscu o nazwie „Żwirownia”. Etap pokazowy, który wzbudził ogromne zainteresowanie wśród widzów. Co ciekawe ta część terenowa imprezy zgromadziła dość dużą liczbę Gratów i pojazdów iście terenowych. Już w tym momencie można było podejrzewać, że coś ciekawego niedługo się wydarzy – Grat plus otwarty teren, bez błota i przepraw przez wodę? Przedsmakiem więc okazała się mała przewrotka na bok załogi Hot Wheels (Oleszczak - Chełmicki).

Kolejne części zmagań Cross-Country wyznaczone były w niedalekiej odległości od samego Pleszewa, a kończyły się na odcinku Gizałki. Tam też, na ściernisku co poniektórzy mogli pokazać „ile fabryka dała”. Nie trzeba więc wspominać, że ogromne wrażenie precyzji i szybkości jazdy na widzach wzbudził Zapletal swym białym Hummerem H3 EVO.

Najciekawszą i najbardziej spektakularną częścią tego dnia były... rolki na dach w wykonaniu prawie wszystkich Gratów i im podobnych! Zbytnia przyczepność Simexów sprawiała, że jeden z zakrętów okazał się zdradliwy. Pierwszym dachowaniem mógł poszczyć się Black Tank z załogą Kowalczyk i Popławski. Na szczęście nic nikomu się nie stało i po krótkiej akcji mogli oni ruszyć w dalszą drogę. W dalszą drogę mógł również wyruszyć gość specjalny imprezy – Maciek Wisławski, który podczas akcji ratunkowej zgubił klucze do swojego samochodu! Na szczęście breloczek z kolorowym napisem „Maciek” i pilotem do samochodu został odnaleziony przez pewnego widza i zwrócony uszczęśliwionemu właścicielowi, który stracił już nadzieję na powrót do domu swoim własnym pojazdem.

Po zmaganiach w terenie mieszkańcy Pleszewa mogli już na spokojnie obejrzeć wszystkie pojazdy na miejscowym rynku. Oprócz tłumnie przybyłych Gratów, byli również i inni równie ciekawi goście. Black Tank, Suzuki Jimmik, młodszy brat Grata, kilka Jeepów, pomarańczowa Adela, Batman, jak i … Lunch Rover, czyli poczciwe Pajero, które tak zostało ochrzczone przez jednego z widzów.

Zwycięzcami rajdu Cross Country zostali Sławomir i Kamil Kowalscy, a wśród zaproszonych gości najlepszy okazał się Miroslav Zapletal.

4. Rajd WRC w Pleszewie to impreza łącząca oba gatunki motorsportu – zmagania WRC, jak i jazdę w terenie. Pierwsze takie połączenie obu imprez od razu nasuwa pytanie, czy było warto? Jeśli chodzi o zainteresowanie widzów to na pewno tak. Zgromadzić jednych i drugich pasjonatów w jednym miejscu to nie lada wyzwanie. Dało się jednak słyszeć głosy, że samego sportu było tu za mało w porównaniu z resztą atrakcji. Organizatorzy planują już piątą - tym razem jubileuszową edycję rajdu. Być może za rok Pleszew zamieni się w prawdziwy poligon Drawski...

Tekst: D.P, zdjęcia: Dorota Polak