| Ostatnia taka Zmota. Relacja i manifest Franca po IX Zmota Challenge 2011 |
|
ZOBACZ TAKŻE: Zmota Challenge 2011 – czysta przyjemność | Zmota Challenge 2011: I akt „MAPET SZOŁ” Cała pierwsza piątka ekstremu w kategorii PL 3 jechała pięknie i spokojnie, i za to od nas, jako organizatorów, należy jej się wielki ukłon. O tym, że na Zmocie można zrobić wynik, bawiąc się przy tym doskonale, a zarazem wypoczywając, świadczy postawa Ewy i Jacka Prowadziszów z Krakowa. Załoga ta odpuszczała wszelkie próby mokre oraz spała na bazie prawie 11 godzin, a i tak zajęła w generalce PL3 – V miejsce. Można? Można! Trzeba tylko chcieć. W klasie quadów tradycyjnie bezkonkurencyjny okazał się Wojciech Mejer z Warszawy, a w klasie Turystycznej zwyciężyli Marek Wiliński z Rafałem Kosaterem przed Adamem Babkiewiczem j Jackiem Majchrzakiem. Na trzecim miejscu uplasowali się Jarosław i Adam Naruszewicz. To mogła być najpiękniejsza edycja Zmota Challenge, ale niestety nie była… Na tegorocznej edycji Zmoty zapanowała bowiem atmosfera rodem z imprez pucharowych, a nie o to, jako organizatorzy, walczymy od prawie ośmiu lat! Moim zdaniem polski off-road przeprawowy wszedł w erę szybkiej, kolorowej ściganki (najlepiej z dużą liczbą sędziów i taśm), gwiazdorzenia w podrzędnych stacjach TV, szpanowania kolorowymi pucharkami oraz wypoczynku w trzy lub czterogwiazdkowym hotelu. Nasza wizja off-roadu przeprawowego w znacznym stopniu odbiega od takiego schematu. Poniszczone próby, oszustwa przy pieczątkach, pędzenie na złamanie karku po dojazdówkach, kompletne lekceważenie zaleceń roadbooka oraz zbytnie nonszalancja w miejscach naprawdę ryzykownych to tylko niektóre przykłady wszechobecnych zmian i nowych tendencji w naszej pasji jaką jest off-road. Zmusza nas to niestety do zakończenia organizacji Zmoty Challenge jako oficjalnej i otwartej imprezy. Począwszy od roku 2012 na Oficjalnie więc IX edycja Zmoty Challenge była edycją ostatnią. Jako twórcy Zmoty Challenge jest mi szalenie przykro, że nie udało się utrzymać klimatu dawnych imprez na tegorocznym Muppet Show, ale obiecuję z całego serca, że przyszłoroczna Zmota pod hasłem Władca Pierścieni będzie prawdziwym powrotem do korzeni suwalskiego off-roadu. Ale gdzie, kiedy i jak - o tym dowiedzą się tylko wybrani. Z poważaniem Marcin Francuz, fot. cokolwiekart.pl CZYTAJ RÓWNIEŻ PODSUMOWANIE TERENOWO.PL: Zmota Challenge 2011 – czysta przyjemność ZMOTA CHALLENGE 2011 - WYNIKIEKSTREM PL 3 (do zdobycia 111 pkt.)
EKSTREM PL 2 (do zdobycia 111 pkt.)
EKSTREM PL Q (do zdobycia 111 pkt.)
TURYSTYK PL T (do zdobycia 86 pkt.)
|
/>











