Land Serwis

Czołówka polskiego off-roadu na starcie... Bałtowskie Bezdroża Dragon Winch Family!

Kiedyś było nią Miastko, a dziś jest Bałtów – mekką, którą przynajmniej raz w roku należy odwiedzić, by określić swoje miejsce w rankingu polskich off-roaderów. Pierwszy tegoroczny sprawdzian – rajd Bałtowskie Bezdroża już za nami. Daleko przed nami jeszcze październikowy Maraton, na który niejedna załoga ostrzy sobie zęby. Najwłaściwszy więc czas, by choć na chwilę ochłonąć ze sportowych emocji i odwiedzić Bałtów... wyłącznie dla relaksu! W najbliższy weekend czołowi polscy zawodnicy off-roadowi zamiast topić swe auta w bagnach i balansować na granicy ryzyka nad przepaściami, będą wraz z rodzinami zwiedzać okolice, podziwiając unikalnej urody krajobrazy i rozwiązując turystyczne łamigłówki.

Family plakatJuż w piątek „zmierzą się” z około 60-kilometrową pętlą, docierając między innymi do Małopolskiego Przełomu Wisły, skąd rozpościera się przepiękny widok na Lubelszczyznę. Dla uatrakcyjnienia jazdy po drodze czekają na nich dwa odcinki szybkościowe oraz wiele atrakcji, jak choćby zwiedzanie starego spichlerza w Sulejowie, który zbudowany został w XIV wieku.  

W sobotę 130-kilometrowy „odcinek specjalny” poprowadzi uczestników imprezy śladami Witolda Gombrowicza, pisarza, który zanim trafił celeb news na salony światowej literatury, swe dzieciństwo i młodość spędził w Świętokrzyskim. Terenowy szlak wieść będzie przez łąki, pola i wąwozy, nie omijając również (niegroźnych) przepraw przez rzeki. Posiłek dla sytych wrażeń turystów zaplanowano w chocimowskim dworze, należącym niegdyś do spokrewnionej z Gombrowiczem rodziny Ośniałowskich.

Organizatorzy imprezy przygotowali dla uczestników Family roadbooki z precyzyjnie opisaną trasą, które nie pozwolą im się zgubić. By zapobiec korkom, część załóg poprowadzona zostanie alternatywnymi drogami, a ci, którzy obawiają się zbyt dużych trudności, będą mogli skorzystać z wersji „light”, gdzie prawdziwym wyzwaniem będzie zadrapanie lakieru na karoserii auta. Trasy zostały tak opracowane, by były przejezdne dla seryjnych aut terenowych, natomiast właściciele SUV-ów na pewno znajdą dopasowane do ich możliwości objazdy. W książkach drogowych umieszczono nie tylko wskazówki nawigacyjne, ale również liczne zagadki, czasem sformułowane w formie wierszowanej, które wymagać będą spostrzegawczości i...  chęci do zabawy. 

Jazda w terenie to najważniejszy, ale nie jedyny punkt programu Bałtowskie Bezdroża Dragon Winch Family. W piątkowy wieczór wszyscy uczestnicy spotkają się na ognisku integracyjnym, natomiast dzień później – na bankiecie, z którego będą mogli wyskoczyć na odbywający się na terenie Bałtowskiego Kompleksu Turystycznego kabareton z udziałem artystów z formacji Paranienormalni, Jurki i Łowcy.B. Przez cały weekend na dzieci i młodzież czeka zastęp animatorów i cała lista uciech, które spotkać można tylko w prehistorycznej krainie dinozaurów.

„Lista startowa” imprezy aż lśni od nazwisk zawodników, którzy w Bałtowie toczą zwykle zacięty bój o prymat w polskim off-roadzie. Trasy odcinków specjalnych tym razem będą mieli okazję pokazać swym rodzinom i znajomym, czasem nieświadomym tego, z jakimi trudnościami na co dzień borykają się ich bliscy „bawiący się w off-road”. Na widok oesów na pewno odżyją w nich emocje i wspomnienia z off-roadowych batalii w Bałtowie, o których nie da się zapomnieć.

MM