Sport (672)

Załogi chwaliły sobie różnorodność prób rajdu Baja Szczecinek, które mimo padającego deszczu nie sprawiły jednak większych problemów. Odcinki specjalne miały łącznie ponad 200 km, a rajd wprowadził nieco zmian w klasyfikacji mistrzostw Polski.

Piątek upłynął rajdowcom startującym w Baja Szczecinek 2017 pod znakiem deszczu, który czasem tylko zmieniał się w mżawkę. Na szczęście wypogodziło się przynajmniej na uroczysty start w centrum Szczecinka, dzięki czemu zgromadzona publiczność miała okazję poznać głównych aktorów tego przedstawienia. Wieczorem rozegrany został prolog, który wprowadził nieco zamieszania do klasyfikacji.

Poligon w Czarnem jest doskonale znany kierowcom ścigającym się w rajdach cross country, ale w tym roku rajdowa kawalkada po raz pierwszy zawita też na poligon Okonek oraz do bazy w Szczecinku. Listę zgłoszeń otwiera polsko-czeski duet Miroslav Zapletal-Bartosz Momot.

Peugeot zapowiada uczestnictwo w Rally du Maroc – rajdzie terenowym, który odbędzie się od 4 do 10 października 2017 na trasie z Fezu do Arfudu. Samochodami Peugeot 3008DKR (nie Maxi), które wygrały Dakar i Silk Way Rally 2017, pojadą dwie załogi: Sébastien Loeb i Daniel Elena oraz Carlos Sainz i Lucas Cruz.

Blisko 1300 kilometrów w terenie pokonali Polacy w barwach Neoraid Rally Team w trakcie 24-godzinnego wyścigu 24H Tout Terrain de France. W jubileuszowej, 25. edycji zawodów nasi reprezentanci pokazali się z bardzo dobrej strony, zajmując 15. lokatę w doborowej stawce 69 zespołów, z których wiele specjalizuje się w całodobowej rywalizacji.

„Uważam East African Safari Classic Rally 2015 za najwspanialsze i zarazem najtrudniejsze zawody, w jakich kiedykolwiek NAC Rally Team brał udział” – mówił na mecie kenijskiego rajdu Paweł Molgo, niezrażony awarią samochodu, która nie pozwoliła mu w całości zaliczyć wszystkich etapów. Opinia ta ma tym większe znaczenie, iż wypowiedziana została przez zawodnika mającego w swym dorobku między innymi dwa tytuły mistrza Polski w rajdach terenowych i zwycięzcy rajdu Africa Eco Race w grupie aut seryjnych. W kolejnej edycji EASCR 2017, która odbędzie się w dniach 23 listopada – 1 grudnia, Paweł Molgo i Piotr Domownik przy pomocy nowego auta zamierzają zrealizować cele, które wyznaczyli sobie przed dwoma laty, a jednocześnie wyrównać rachunki ze słynnym maratonem. 

Nasser Al-Attiyah (Toyota Hilux Overdrive) – dwukrotny zwycięzca Rajdu Dakar, podobnie jak przed rokiem sięgnął po zwycięstwo w ORLEN Baja Poland. Dzięki temu wynikowi kierowca z Kataru pilotowany przez Francuza Matthieu Baumela przybliżył się do końcowego triumfu w Pucharze Świata FIA w Rajdach Terenowych. Po sukcesie w Szczecinie, do przypieczętowania tego sukcesu brakuje mu jedynie 9 punktów.

Nasser Al-Attiyah pilotowany przez Matthieu Baumela (Toyota Hilux Overdrive) w drugim przejeździe dzisiejszej próby na poligonie w Drawsku Pomorskim pewnie pokonał dwójkę Polaków – Arona Domżałę pilotowanego przez Szymona Gospodarczyka (Toyota Hilux Overdrive) oraz Jakuba Przygońskiego jadącego w duecie z Tomem Colsoulem (Mini John Cooper Works Rally). Tym samym Katarczyk powiększył swoje prowadzenie nad zawodnikiem ORLEN Team do nieco ponad 4 minut i wykonał bardzo ważny krok w drodze po drugie z rzędu zwycięstwo w ORLEN Baja Poland.

Nasser Al-Attiyah z przewagą 5,1 sek. nad Kubą Przygońskim i 8,6 sek. nad Krzysztofem Hołowczycem – wyniki prologu Orlen Baja Poland 2017 nikogo nie zaskoczyły. Ale to dopiero skromna przystawka do dwudaniowej dwudniowej uczty, którą rozkoszować się będziemy podczas tego weekendu.

Już dziś o godzinie 18 najszybsi polscy off-roaderzy i czołówka światowego cross-country rozpoczną zmagania na trasie Orlen Baja Poland – kolejnej rundy Pucharu Świata FIA oraz Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych. Prezentujemy przedstartowe wypowiedzi wybranych zawodników.

Po wizytach w mroźnej Rosji, pustynnych Katarze i Abu Zabi, czy nieco mniej egzotycznych Włoszech, Hiszpanii i Węgrzech, Puchar Świata FIA w Rajdach Terenowych przenosi się do Polski, gdzie w pierwszy weekend września odbędzie się ORLEN Baja Poland. Na liście złoszeń zawodów odnotowano aż 134 samochody, motocykle i quady.

Już za kilka dni, w pierwszy weekend września, startuje najważniejsza impreza w rajdach terenowych w Polsce – ORLEN Baja Poland. Dziewiąta runda Pucharu Świata FIA Cross Country to niepowtarzalna okazja, żeby zobaczyć na żywo najlepszych na świecie zawodników, a wśród nich kierowców ORLEN Team w pełnym składzie. Oprócz wsparcia zawodników, w tym roku PKN ORLEN aktywnie zaangażował się w sponsoring tego prestiżowego wydarzenia.

Rozpoczynająca się za tydzień, 9. runda Pucharu Świata FIA w cross-country będzie wyjątkowa dla wszystkich polskich kierowców. Baja Poland to okazja dla Arona Domżały, by zaprezentować się przed własną publicznością, co z jednej strony może być dobrą motywacją, a z drugiej zwieść na manowce.

Puchar Świata FIA w Rajdach Terenowych wkracza w kluczową fazę sezonu, a zaplanowana na pierwszy weekend września ORLEN Baja Poland będzie stanowiła dziewiątą z jedenastu rund tegorocznych zmagań. Jakub Przygoński na tym etapie rywalizacji zajmuje bardzo wysokie drugie miejsce w klasyfikacji generalnej i jego celem będzie obrona pozycji wicelidera.

16 września 2017 na torze Olszyna Motorpark odbędzie się wyścig OLSZYNA CUP Endurance rozegrany w formule H3 dla pojazdów UTV oraz H6 dla samochodów 4x4. Zawody w Olszynie stanowią zapowiedź nowego cyklu, który zostanie rozegrany w 2018 roku.

Gdy przed dwoma laty Krzysztof Hołowczyc poinformował na mecie zwycięskiej dla niego edycji Baja Poland, że kończy karierę, kibice nie kryli smutku. Jeden z najpopularniejszych polskich sportowców i najbardziej utytułowanych zawodników w sportach motorowych w naszym kraju jest zawsze jednym z głównych aktorów każdego rajdu, w którym startuje. Na szczęście Hołowczyc już w ubiegłym roku „nie dotrzymał słowa”, a w tym sezonie ponownie zobaczymy go na stracie polskiej rundy Pucharu Świata FIA w Rajdach Terenowych.

Już obowiązkowy objazd trasy V rundy Gepa Logistics Super Rally, która w ostatni weekend lipca odbyła się w Wąchocku, pokazał, że walka na zawodach nie będzie zwykłą bułką z masłem. Na szczęście w trakcie rywalizacji warunki nieco poprawiły się, ale i tak wielu załóg nie ominęły kłopoty.

Po raz kolejny Nasser Al-Attiyah pokazał, że nie ma sobie równych na trasach Pucharu Świata FIA w rajdach cross-country. 8. rundę tegorocznego cyklu, rajd Hungarian Baja, kierowca Toyoty zwyciężył z przewagą 3 min. 38 sek. nad Mikko Hirvonenem, startującym MINI. Znakomicie po raz kolejny zaprezentowali się Polacy – w klasyfikacji generalnej Kuba Przygoński zajął 3. lokatę, a Aron Domżała pilotowany przez Maćka Martona – 5. Polacy wygrali również rywalizację w klasie TH i Buggy, a także należeli do czołówki startujących na Węgrzech quadowców.

Nasser Al-Attiyah po raz czwarty czy Mikko Hirvonen po raz drugi? A może niespodziankę sprawi któryś z Polaków: Kuba Przygonski, Aron Domżała lub Marcin Łukaszewski? Rozpoczynający się w piątek rajd Hungarian Baja przyciągnął na start światową czołówkę cross-country oraz liczne grono polskich zawodników.

O zawodach, które odbyły się w ostatni weekend, opowiadają m.in. Marcin Łukaszewski, Krzysztof Biegun i Klaudia Podkalicka.

Tylko jeden dzień (jak za starych czasów RMPST). Tylko i aż dwa oesy (każdy pokonywany dwukrotnie) o długości ponad 30 km. W upalną, lipcową niedzielę czołowi zawodnicy polskiego cross-country zmierzyli swe siły w krótkiej, ale intensywnym rajdzie Polskie Safari w Przasnyszu, który klasyfikowany jest jako 4. runda Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych, 4. runda Pucharu Polski Samochodów Terenowych oraz 4. runda Pucharu Polski w Rajdach Baja 2017.

Już tylko kilka dni dzieli nas od startu 37. Rajdu Polskie Safari, który pełni rolę 4. rundy Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych, 4. rundy Pucharu Polski Samochodów Terenowych oraz 4. rundy Pucharu Polski w Rajdach Baja 2017. Chęć wystąpienia w zawodach, które odbędą się w Przasnyszu w dniach 29-30 lipca, wyraziło 58 kierowców motocykli, quadów, pojazdów UTV oraz samochodów. 

Zwycięstwem Nassera Al-Attiyaha zakończył się rajd Baja Aragón, będący siódmą rundą Pucharu Świata FIA w rajdach terenowych. Hiszpańska runda była areną pasjonującej walki zespołów Toyoty oraz MINI. W zawodach z dobrej strony zaprezentowali się Polacy – 6. lokatę wywalczył Kuba Przygoński (z pilotem Xavierem Panserim), a 12. – Aron Domżała i Maciej Marton.

Morze wydm stanowiło scenerię zmagań podczas przedostatniego, 13. etapu rajdu Silk Way Rally 2017. Po raz kolejny najszybciej trasę oesu pokonali zawodnicy Peugeota i Kamaza, którzy tym samym przypieczętowali swój sukces w maratonie, ponieważ z powodu ulewnych deszczów organizator zdecydował o odwołaniu finałowego, 14. etapu (czyżby to klątwa Dakaru?). Triumfatorami Silk Way Rally 2017 zostali więc Cyril Despres i David Castera (Peugeot 3008DKR), którzy po raz drugi z rządu wygrali w klasie samochodów, oraz Dmitry Sotnikov, Ruslan Akhmadeev i Ilnur Mustafin (Kamaz-Master) – najszybsi w klasie ciężarówek. 

Już w najbliższy weekend czołowi zawodnicy cross-country na świecie, nie czekając na finał maratonu Silk Way Rally, zmierzą się w kolejnej rundzie Pucharu Świata FIA – rajdzie Baja Aragón 2017. Na liście startowej znalazły się trzy polskie załogi samochodowe: Kuba Przygoński (którego pilotem pod nieobecność Toma Colsoula celeb gossip będzie Xavier Panseri), Aron Domżała i Maciej Marton, a także Mariusz Wiatr i Artur Szczygieł (którzy klasyfikowani będą w ramach zawodów Trofeo Aragón). Rywalami Polaków będą m.in. aktualny lider Pucharu Świata Nasser Al-Attiyach, a ponadto Nani Roma, Miroslav Zapetal, Xavier Pons, Orlando Terranova i Mikko Hirvonen.

Po odpadnięciu z walki Sebastiena Loeba rywalizacja w Silk Way Rally 2017 wcale nie straciła na atrakcyjności, mimo że w klasyfikacji generalnej wciąż dominują zespoły Peugeota i Kamaza. Już na 10. etapie doszło do dużej niespodzianki.

Sobotni, 8. etap rajdu Silk Way Rally 2017, ostatni przed dniem przerwy, pozwolił umocnić się na prowadzeniu liderom obu klas: Sebatianowi Loebowi i Dmitry'emu Sotnikovowi. Na 9., poniedziałkowym oesie Loeb pożegnał się jednak z marzeniami o zwycięstwie w maratonie – jego Peugeot zaliczył na trasie solidną kraksę i nie był w stanie samodzielnie dotrzeć do mety nawet mimo pomocy udzielonej przez Stéphane'a Peterhansela i Jeana-Paula Cottreta. Nowym liderem rajdu został inny zawodnik francuskiego dream teamu – Cyril Despres.

Po kilku dniach niepowodzeń Stephane Peterhansel w klasie samochodów i Eduard Nikolaev w klasie ciężarowej w czwartek powetowali sobie nieco straty, pokonując rywali na przedostatnim etapie rajdu Silk Way Rally 2017 rozgrywanym na terenie kazachstańskich stepów. W piątek, na 7. etapie popis jazdy dał Bryce Menzies, udowadniając, że MINI wciąż potrafi być szybsze od Peugeotów. Wśród ciężarówek rywalizację zdominowały załogi Kamazów, zajmując miejsca 1-4.

Po pięciu etapach rajdu Silk Way Rally 2017 zespół Peugeota realizuje założony przez siebie plan, a jego kierowcy prowadzą w klasyfikacji, ale nawet najlepszego obecnie teamu cross-country na świecie nie omijają problemy, czego dowodem jest odległe miejsce w „generalce” Stephane'a Peterhansela. Ogromne kłopoty spotkały również faworyzowane załogi z klasy ciężarowej: Gerarda De Rooya, Alesa Lopraisa i Martina Van Den Brinka, na czym skorzystali zawodnicy Kamaza.

Nawracające ulewy miały duży wpływ na przebieg rywalizacji podczas dwóch pierwszych etapów Silk Way Rally 2017, który wystartował w sobotę. Błotnista trasa i głębokie brody nie wywarły jednak większego wrażenia na buggy Peugeota, które dwukrotnie zaliczyły hat-trick. Zawiedli natomiast faworyzowani kierowcy Kamaza, ustępujący jak na razie zawodnikom Renault oraz Iveco.

Page 1 of 23