Extreme (469)

Bałtowskie Bezdroża cieszące się obecnie najwyższą frekwencją wśród polskich rajdów ekstremalnych w tym roku niestety nie odbędą się, choć wszyscy mieliśmy już zakreśloną w kalendarzu na czerwono datę 5-8 października. Powodem są prace budowlane prowadzone na drodze nr 754, która prowadzi przez Bałtów. Bez niej dojazd samochodów na zawody, jak i poruszanie się podczas rajdu byłyby bardzo utrudnione. Poniżej pełny komunikat organizatora.

Kolejnym z rzędu triumfem polskich off-roaderów zakończył się rajd Breslau Poland 2017 – najdłuższy i zarazem najbardziej znany maraton terenowy odbywający się na terenie Europy. W sobotę wieczorem nasi zawodnicy co rusz byli wywoływani, by stanąć na najwyższym stopniu podium. W sumie wywalczyli cztery pierwsze lokaty i jedną drugą, a przy okazji wygrali kilka klasyfikacji łączonych.

Rajd Breslau Poland przekroczył już półmetek i zbliża się ku sobotniemu finałowi. Mimo ciężkiej trasy, niekorzystnej pogody i wypadków losowych, z którymi borykają się nasi zawodnicy, dobry humor nas nie opuszcza, bo Polacy nieustająco plasują się w ścisłej czołówce wielu rajdowych klas. Jak tak dalej pójdzie, czeka nas powtórka z ubiegłego roku, kiedy to nasi reprezentanci osiągnęli liczne sukcesy indywidualne, okazując się najlepszą drużyną imprezy.

Tuż po czerwcowej nocy Kupały na terenie wschodniego Mazowsza, w gościnnej gminie Długosiodło odbyła się druga runda eliminacyjna Towarzyskiej Ligi Terenowe, jaką był rajd typu adventure Zmota Trophy. Na startujących w podziale na trzy klasy zawodników czekało dziewięć prób, wiodących przez bardzo zróżnicowany teren. Wszystkie próby były otaśmowane, a suma czasów uzyskanych na ich pokonanie stanowiła o końcowym wyniku. 

Zawodnicy uczestniczący w rajdzie Breslau Poland 2017 zbliżają się już do półmetka maratonu. Nie jest niespodzianką, że jak co roku Polacy grają pierwsze skrzypce w zawodach – po trzech dniach rywalizacji nasi reprezentanci prowadzą w aż czterech klasach! Znakomite rezultaty okupione są jednak ciężką walką na trzech frontach – z terenem, rywalami i własnymi słabościami.

Już jutro w Drawsku Pomorskim rozpocznie się największy europejski rajd offroadowy zrzeszający motocyklistów, quadowców, załogi pojazdów UTV, aut terenowych oraz małych i dużych ciężarówek. Jak co roku w zawodach reprezentować nas będzie szeroka rzesza off-roaderów, z których wielu postrzeganych jest za faworytów imprezy.

Na swym koncie mamy już zwycięstwo (Darka Luberdy) w Croatia Trophy, 3. miejsce (Hołka) w rajdzie Dakar i niezliczone już triumfy biało-czerwonych w Breslau Poland. Dziś do listy największych sukcesów polskiego off-roadu dopisać możemy zwycięstwo Wojtka Antoniuka i Arka Najdera w klasie ATV Special rajdu Ładoga Trophy 2017. Jakby tego było mało, Polacy mogą być również dumni z 3. czasu uzyskanego w (najoficjalniej) klasyfikacji generalnej rajdu!

Ładoga. Nazwa największego europejskiego jeziora rozpościerającego się w pobliżu Petersburga znana jest zapewne tylko nielicznym osobom bardziej zorientowanym w geografii, ale off-roaderom z pewnością nie trzeba jej wyjaśniać. Ładoga Trophy to jedno z najtrudniejszych wyzwań, z jakim zmierzyć się mogą ludzie w swych mechanicznych pojazdach. Już po raz siódmy na rosyjską kanikułę udała się ekipa Scorpion Team pod wodzą Wojtka Antoniuka, który w parze z Arkiem Najderem zamierza pokonać trasę rajdu amfibią ARGO 750 HDI.

Wróciliśmy na MUTT-a po trzech latach przerwy i tegoroczny trochę nas zaskoczył. Szczególnie ilością wody, jak i naprawdę konkretnymi trawersami. Nie ma lipy! Jeśli ktoś chce spędzić około 20 godzin w czystym terenie, a nie bzykać dwugodzinnych oesów to impreza w sam raz dla niego. Polecamy wyjazd bez serwisu, dzięki czemu po powrocie na bazę trzeba wolny czas podzielić na sen  i reanimację dzika. Niewielka ilość snu spowodowała, że wróciliśmy do domu konkretnie wymęczeni.

Tegoroczny kwiecień jest wzorcem starego porzekadła – „kwiecień plecień co przeplata, trochę zimy trochę lata”. Dokładnie taką wzorcową pogodę mieliśmy w czasie I rundy Towarzyskiej Ligi Terenowej czyli zawodów Zmota Sprint. Startujące 20 załóg opromieniało  słońce, moczył deszcz połączony z gradem oraz oplatał porywisty zefirek.

W sezonie 2017 Towarzyska Liga Terenowa tradycyjnie już proponuje trzy rajdy z serii Zmota. Każdy z rajdów będzie miał inny charakter sportowy, w związku z czym sezon 2017 będzie okazją do wyłonienia najbardziej uniwersalnych załóg terenowych w kraju.

Śnieg, mróz i lód nie przeszkodziły załogom z Nowej Rudy, Jugowa, okolic Lądka Zdroju, Wrocławia i Żar w udanym rozpoczęciu sezonu na Torze Off Road w Dzikowcu. 18 lutego odbyła się I runda Pucharu Toru 2017, która była zapowiedzią zbliżającej się już wiosny w terenie.

W malowniczych okolicach Rojów koło Morąga odbędzie się w dniach 21-22 kwietnia IV edycja rajdu, którego organizatorem jest Juri. Na zawody zaproszone są załogi klasy extreme (mechanik i elektryk, wyczyn, turystyk (auta seryjne z maks. jedną wyciągarką) oraz zawodnicy na quadach. Organizator obiecuje, że da wszystkim wycisk dzięki nowo odkrytym, wymagającym terenom.

Do udziału w aż 18 imprezach namawiają w przyszłym roku organizatorzy rajdów z cyklu Poland Trophy, Mistrzostw Off-road oraz Przeprawowych Mistrzostw H6. By spełnić oczekiwania zawodników, w regulaminie pojawiły się m.in. dodatkowe klasy samochodów, a w kalendarzu – nowe rajdy.

Organizator rajdów Breslau Poland i Balkan Rallye ujawnił część swoich przyszłorocznych planów. Tradycyjnie najważniejszy europejski maraton off-roadowy rozgrywany na terenie polskich poligonów wojskowych odbędzie się w ostatnim tygodniu czerwca.

W mijającym sezonie rajdowym rozgrywanym w ramach Towarzyskiej Ligi Terenowej spotkaliśmy się na trzech imprezach terenowych. Każda z nich miała inny charakter sportowy i załogi biorące udział w całym cyklu TLT musiały wykazać się nie celebrity news lada wszechstronnością terenową.

Ponad pięćdziesiąt załóg podzielonych na trzy klasy stanęło na starcie czternastej już edycji bardzo wymagającej imprezy przeprawowej, jaką jest Zmota Challenge. Tym razem aura nie rozpieszczała zawodników startujących w trzech klasach terenowych, dzięki czemu ta edycja Zmoty Challenge śmiało może przejść do kanonu jednej z trudniejszych przepraw w historii imprezy.

Przeprawy po skalnych pólkach, błotne wąwozy i niemal pionowe trawersy to przeszkody, z którymi przyszło się zmierzyć uczestnikom II tegorocznej edycji Wyczynowych Mistrzostw Off Road oraz SMOR Quad 2016.

Po raz drugi w karierze Marcin Małolepszy i Łukasz Kożuchowski zwyciężyli klasę ekstremalną rajdu Bałtowskie Bezdroża. Tegoroczny sukces wiele ich kosztował, ale i przyniósł mnóstwo satysfakcji, ponieważ został osiągnięty samodzielnie przez nich zbudowanym, nieszablonowym SAM-em EVO6. Spoczywać na laurach jednak nie zamierzają – na przyszły rok zapowiadają premierę nowej, jeszcze lepszej „Siódemki”!

Poranna mżawka i chłód nie zachęcały do wyruszania na trasę sobotniego etapu Bałtowskich Bezdroży 2016, ale już pierwszy odcinek specjalny klasy Extreme – Trawersowa Rozgrzewka – sprawił, że szybko przestaliśmy zwracać uwagę na tak nieistotne sprawy jak temperatura czy pogoda. Od 8.30 rano liczył się tylko off-road, a na oesach było aż nadto gorąco.

Zaczęło się od zabawy w kopalni Sudół, a gdy zaszło słońce, rozpoczęła się jatka. Batłowskie Bezdroża to bez wątpienia obecnie największy off-roadowy rajd w Polsce (185 załóg!), który ma wszelkie prawo być nazywany również najtrudniejszym. Przeszkody, z którymi zawodnicy zmierzyli się na trasie nocnego etapu, dosłownie (!) zwalały z nóg.

185 off-roadowych załóg z całej Polski rozpoczęło zmagania w Bałtowskich Bezdrożach. W tym miejscu będziemy starali się na bieżąco informować o wydarzeniach na trasie. Zapraszamy!

Ze wszystkich krańców Polski do Bałtowa zmierzają przyczepy i lawety z autami terenowymi, które już w piątek rozpoczną zmagania w 12. edycji Bałtowskich Bezdroży. Przed nami dwa dni intensywnej walki w terenie, w której wezmą udział najlepsi polscy off-roaderzy – w sumie aż 185 załóg! Stawka jest wysoka – to nie tylko nagroda, jaką jest wyjazd do Moab w USA, ale przede wszystkim ogromny prestiż, którym przez cały kolejny rok cieszyć się będą zwycięskie załogi.

Po dobrych dwóch latach przerwy w startach wysłaliśmy zgłoszenie na Transgranicę 2016. Rajd w obsadzie międzynarodowej, więc i my chcieliśmy się tam znaleźć i podejrzeć, jak jeżdżą goście z zagranicy.

Już tylko tydzień dzieli nas od startu 12. edycji Bałtowskich Bezdroży – najpopularniejszego obecnie rajdu ekstremalnego w Polsce. Listy startowe dawno zostały zamknięte, a gości na nich aż 185 załóg (kilkudziesięciu pechowców znalazło się w rezerwie). Najlepsi polscy off-roaderzy przeprawowi przez dwa dni będą walczyć o bilet do terenowego rajdu, jakim są bezdroża amerykańskiego Moab.

Dużymi ambicjami wykazali się polscy zawodnicy startujący w maratonie Balkan Offroad Rallye, którzy do ostatnich metrów walczyli o poprawienie wyniku w klasyfikacji generalnej. Zibi Popielarczyk i Daniel Potocki rzutem na taśmę odzyskali 2. lokatę w klasie extreme, a Paweł Molgo i Janusz Jandrowicz awansowali z 6. na 5. miejsce w klasie cross-country. Adam Bomba i Michał Bomba utrzymali 10. pozycję w klasie.

Piątkowy etap Balkan Offroad Rallye nie był zbyt pomyślny dla polskich załóg. Zibi Popielarczyk i Daniel Potocki w wyniku „rolki” spadli z 2. na 3. miejsce w klasie extreme, w rezultacie 30-minutowej kary czasowej Paweł Molgo i Janusz Jandrowicz zostali zepchnięci z 3. na 6. lokatę w klasie cross-country, a 80-minutowy postój na trasie zaliczyli Adam Bomba i Michał Bomba. W drodze do Polski jest już Land Rover Pawła Oleszczaka i Andrzeja Wieczorka, który kilka dni wcześniej ucierpiał w zderzeniu z inną rajdówką.

Zwycięstwo odniesione na VI etapie maratonu Balkan Offroad Rallye oraz anulowanie przez sędziów błędnie przyznanej kary 50 minut sprawiły, że na dwa dni przed zakończeniem rajdu załoga NAC Rally Team – Paweł Molgo i Janusz Jandrowicz – przesunęła się na wysokie 3. miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu z realnymi perspektywami na dalszy awans. W klasie ekstremalnej pozycję wiceliderów utrzymują Zbigniew Popielarczyk i Daniel Potocki.

Po blisko 500 kilometrach jazdy zawodnicy walczący w Balkan Offroad Rallye dotarli nad Morze Czarne, przekraczając półmetek rajdu. Doskonale spisują się nasi jedynacy w klasie ekstremalnej – Zibi Popielarczyk i Daniel Potocki, którzy awansowali na 2. miejsce w „generalce”. W klasie cross-country udany dzień miały wszystkie trzy polskie załogi: Paweł Molgo i Janusz Jandrowicz uzyskali 4. czas dnia, Adam Bomba i Michał Bomba – 6., a Paweł Oleszczak i Andrzej Wieczorek – 11. Awaria techniczna Hiluxa uniemożliwiała dotarcie do mety załodze liderów – Konstantinovi Cholakovi i Ivaylo Zhekovi, którzy spadli na odległe miejsce w klasyfikacji.

Na rozgrywanym w Bułgarii Balkan Offroad Rallye nikt nie może narzekać na nudę! Auta się psują i trzeba je naprawiać, zawodnicy popełniają błędy, a później próbują odzyskać stracony czas. I nawet ratownicy (z Polski!) mają pełne ręce roboty. Rajd dotarł do półmetka, ale wiele jeszcze może się na nim wydarzyć.

Page 1 of 16