Extreme (494)

Wyniki osiągnięte na Bałtowskich Bezdrożach Dragon Winch co roku wyznaczają hierarchię wśród polskich off-roaderów przeprawowych. Zbliżający się Dzień Dziecka będzie okazją ku temu, by okolice Bałtowa nie kojarzyły się tylko z morderczymi oesami, przeprawami przez bagna i balansowaniem nad przepaściami. Podczas edycji Family, która odbędzie się w dniach 1-3 czerwca 2018, do wyjazdu w teren zaproszone są całe off-roadowe rodziny.

Tańce po zasypanych śniegiem, pionowych zboczach i trawersach oraz przeprawy przez skute lodem mokradła nie zrobiły na zawodnikach startujących w Bałtowskich Bezdrożach Dragon Winch 2018 takiego wrażenia jak... dojazdówki, na których zmagali się z dojmującym zimnem i przelatującą poziomo przez kabinę zamiecią śnieżną. Trzy najlepsze załogi klasy ekstremalnej tegorocznych „Bałtowskich” zgodne są co do tego, że były to jedne z najtrudniejszych dni spędzonych przez nich kiedykolwiek w terenie.

W sezonie 2018 Towarzyska Liga Terenowa proponuje cztery rajdy z serii Zmota. Każdy z rajdów będzie miał inny charakter sportowy, w związku z czym sezon 2018 będzie okazją do wyłonienia najbardziej uniwersalnych załóg terenowych w kraju.

Stało się już tradycją, że zawody rozgrywane w kamieniołomach Niegowonice i Wysoka rozpoczynają nowy sezon Przeprawowych Mistrzostw Pedders H6. W tym roku na załogi, które ściągnęły na start z całej Polski, czekała nie tylko wymagająca pod względem technicznym trasa, ale również przeszkody stworzone przez aurę.

Przed rozpoczęciem 13. edycji Bałtowskich Bezdroży Dragon Winch 2018 wszyscy zastanawiali się, czy rajd będzie bardziej „po wodzie” czy „po lodzie”. Nikt nie przypuszczał jednak, że zawodnikom przyjdzie walczyć na ekstremalnych trasach po... łydki w śniegu. Kolcowanych eMTeków jeszcze (chyba) nie wymyślono, ale w tych jakże niecodziennych warunkach, tego rodzaju opony byłyby jak znalazł!

W zimowej scenerii, niedługo po godzinie 13 w piątek rozpoczęła się... 13. edycja rajdu Bałtowskie Bezdroża 2018. Dla kogo okażą się one pechowe, a dla kogo szczęśliwe? Dowiemy się już niebawem i na pewno zrelacjonujemy w artykułach, a tymczasem zapraszamy do śledzenia profilu Facebookowego TERENOWO.PL, na który będziemy starali się systematycznie wrzucać gorące informacje z trasy.

Wiosenna pogoda, która w każdej chwili może sprawić figla, półtora roku przerwy od poprzedniej edycji zawodów, a także zapowiedź zupełnie nowych odcinków i przeszkód sprawiają, że XIII rajd Bałtowskie Bezdroża Dragon Winch 2018, który startuje już w najbliższy piątek, stanowi dla zawodników wielką niewiadomą. Wszyscy z niecierpliwością czekają na moment, gdy wyruszą na trasę, spodziewając się jak zawsze ogromnych emocji i niezapomnianych przygód w terenie.

Do rozpoczęcia XIII edycji rajdu Bałtowskie Bezdroża Dragon Winch, najpopularniejszego rajdu przeprawowego w Polsce, zostało już tylko nieco ponad tydzień czasu. Listy startowe od dawna wypełnione są po brzegi, a w rezerwie czeka wiele załóg liczących na cud, który sprawiłby, że w ostatniej chwili zwolni się dla nich miejsce (kilka pustych numerów pozostaje do wzięcia jedynie w klasie turystycznej). Gotowe do przyjęcia zawodników są również trasy odcinków specjalnych, które jednak z powodu odpuszczającego dopiero mrozu mogą jeszcze sprawić niespodziankę.

Relacje prasowe, fotografie ani nawet reportaże filmowe nie zawsze wiernie oddają to, jak rajd wygląda naprawdę, z czym zmagają się jego uczestnicy, jak wygląda życie zawodnika w obozie oraz w chwilach próby na trasie. Tym większą wartość ma film zrealizowany przez Michała Reja podczas ubiegłorocznego Rainforest Challenge, w którym wystąpił on (u boku Adama Sołtowskiego) w roli pilota Piotra Kowala. Ich Volvo C303 oraz Land Rover Defender Marka i Agnieszki Janaszkiewiczów spędziły ponad tydzień czasu w malezyjskiej dżungli, towarzysząc czołowym off-roaderom przeprawowym na świecie. Zobaczcie Rainforest Challenge od kuchni:

Zlokalizowana pod Lipskiem kopalnia odkrywkowa przez wiele lat (w sumie 10) z otwartymi ramionami witała europejskich off-roaderów, którzy na jej terenie – nikomu nie przeszkadzając i nie niszcząc przyrody – rywalizowali w ramach takich rajdów jak Baja Saxonia, Baja 300, Baja Deutschland czy wreszcie Breslau Poland. Niestety właśnie doczekaliśmy się kresu terenowej enklawy w środku Europy, której właściciele odmówili gościny przygotowywanym już zawodom Baja Deutschland 2018. Dla rozczarowanych zawodników mamy pocieszenie – w ramach tegorocznej edycji Breslau Rally Poland odbędzie trzydniowy rajd Breslau 500 Race.

Punktualnie o godzinie 12 we wtorek 6. lutego rozpoczęły się zapisy na 13. edycję rajdu Bałtowskie Bezdroża 2018, które odbędą się w nowym terminie 16-18 marca. Warto się spieszyć, bo jak dowodzą lata ubiegłe, 140 miejsc startowych może się rozejść dosłownie w mgnieniu oka. Trudno się temu dziwić, skoro chyba każdy polski off-roader marzy o poznaniu „ekstremalnej strony Bałtowa”.

Aż 18 imprez spod znaku Poland Trophy trafiło do off-roadowego kalendarza na sezon 2018. Obok trzech dobrze znanych cyklów (Poland Trophy Ledtrends Extreme, Przeprawowych Mistrzostw H6 oraz Mistrzostw Off Road) organizatorzy zapraszają na takie wydarzenia jak Off-Road Ledtrends Ice CHL, Off-Road Summer CHL, Poland Trophy Super CHL (to impreza dla chcących przeżyć coś niepowtarzalnego i sprawdzić swoje umiejętności w starym OS-ym stylu) oraz Integrację PT.

13. edycja Bałtowskich Bezdroży, która miała odbyć się w 2017 r., zostanie zorganizowana w terminie 16-18 marca 2018 r. Tym samym po kilku latach przerwy powraca wiosenna odsłona bałtowskiego rajdu, a wraz z nią nowe rozwiązania, które wzmocnią sportowy charakter rajdu. 

Twilight Zone ostatecznie zweryfikowała maszyny i ludzi. Start wyznaczono na 9:00, a celem było dotarcie do campu następnego dnia przed godz. 18:00. Trasy dojazdu były trzy: jedna ekstremalna dla załóg, które zostały powtórnie zweryfikowane i przeszły dodatkowe badania techniczne, druga dla zawodników pozostałych i trzecia dla prasy i sędziów. Nasz samochód ze względu na wielkość i wagę, oraz niestandardowy rozstaw kół nie został dopuszczony do trasy ekstremalnej. Trochę nas to początkowo zmartwiło, ale decyzja organizatorów okazała się jednak słuszna. Relacje rosyjskich załóg były zatrważające. 

Jesteśmy w drodze na trzecie camp, po opuszczeniu strefy Terminator. Wyjechaliśmy w góry i zasięgi są sporadyczne, nawet przy głównych drogach, stąd akcja zdjęciowa skomasowana. Team Poland (jedyny z Europy jak się okazało) nie bierze udziału w rywalizacji sportowej, stąd na zjazd z asfaltu musieliśmy czekać aż 5 dni i przejechać 500 km po asfalcie. Naprawdę wymaga to cierpliwości. Ale za to od razu było tłusto i nie uwierzycie, w kompletnej ulewie tak, że trzeba było szybę podnieść, bo wycieraczki były bezużyteczne. Opony Amazonie nie wykonują jakichkolwiek poślizgów w tutejszym błocie, jedynie mocy brak, więc pierwszy bieg na reduktorze jest w częstym użyciu.  

Moją ulubioną części wyjazdów na Rainforest Challenge jest przygotowywanie samochodów po wypakowaniu z kontenera, zakupy i drobne przeróbki dostosowujące samochód do lokalnych wymogów jak też dla własnej wygody. Przy okazji poznaje się Malezję od tej właściwej, nieturystycznej strony, z wszystkimi klimatami innej kultury.

Ponad 30-stopniowy upał, ogromna wilgotność powietrza, tropikalna dżungla i czerwone błoto... Tak, mowa o Rainforest Challenge, ekstremalnym rajdzie w Malezji, w którym Polacy wielokrotnie już startowali. Po paru latach przerwy na starcie ponownie staną nasi reprezentanci – Land Rover Defender Marka i Agnieszki Janaszkiewiczów oraz Volvo TBG C303 potocznie zwane „Laplanderem” Piorta Kowala, Michała Reja i Adama Sołtowskiego. Oficjalny start w Kuala Lumpur już 25 listopada. Prosto z Kuala Lumpur relacjonuje dla nas Piotr Kowal.

Ponad 60 załóg stanęło na starcie XV Zmoty Challenge rozgrywanej od trzynastu lat na malowniczej północnej Suwalszczyźnie. Jako że edycja była jubileuszowa, organizatorzy zadbali o wszechstronny dobór prób i malownicze drogi dojazdowe. Edycja piętnasta przebiegała pod hasłem Vabank, czyli powiedz Spiętemu, żeby się rozpiął. Uczestnicy tej jednej z ostatnich już w Polsce klasycznych przeprawówek mieli zatem do pokonania aż czternaście prób terenowych o zróżnicowanej długości i charakterystyce. 

W 2017 plan startów naszej załogi był jak zwykle skromny. Nidzica (misja Kozłowo) i Transgranica 4x4 – tylko dwie imprezy. W międzyczasie trafił się rajd pod domem – Szlakami Juriego – gdzie wystartowaliśmy jak zwykle bez przygotowania. Już na dojazdówce coś waliło w tylnym moście, a wraz z upływem czasu i zdobywania kolejnych pieczątek most całkowicie przestał reagować. Atak i koło szlag trafił. Po rajdzie... Nidzica odwołana – szkoda, rajd amatorski, ale zawsze z fajnym klimatem. Pozostała Transgranica – trzydniowa impreza w Gołdapi. Trzy lata temu był straszny wstyd, dwa lata temu przejechaliśmy prawie całe 2 dni i polegliśmy z powodu awarii pompy, więc tym razem chcieliśmy po prostu wyjeździć całą imprezę, ale…

Ponad 2000 kilometrów jazdy w terenie wśród zapierających dech w piersiach krajobrazów Bułgarii. Bardzo mocna stawka zawodników gwarantująca rywalizację na najwyższym poziomie. Świetna atmosfera i sprawna organizacja, która z roku na rok jest coraz lepsza. Taki był zdaniem Adama Bomby rajd Balkan Off-road Rally 2017, który zakończył się w poprzedni weekend. Na mecie maratonu zameldowały się dwie polskie załogi samochodowe klasy cross-country.

Pech, który doświadczał Polaków na pierwszych etapach Balkan Offroad Rally, nareszcie ich opuścił, czego świadectwem są wysokie lokaty „Bombowców” wywalczone w 4. i 5. dniu zmagań, a także udany powrót do rywalizacji załogi Solter Rally Team. Maraton przekroczył już półmetek, ale na zawodników czekają jeszcze trzy trudne etapy, w tym jeden maratoński o łącznej długości 441 km.

Dramatyczne chwile przeżyli na trasie III etapu Balkan Offroad Rally zawodnicy zespołu Solter Rally Team. Na wyjściu z zakrętu, jadąc w kurzu za SSV-em, Toyota Polaków zaliczyła wywrotkę, w rezultacie której Piotr Sołtys trafił na obserwację do szpitala. Nasza załoga choć nie stawiła się na starcie do etapu IV, nie podjęła jeszcze decyzji o wycofaniu się z rajdu.

Drugi etap rajdu Balkan Offroad Rally miał charakter maratoński i przeprowadził uczestników z Albeny do kolejnego obozu w Primorsko. Pokonanie 463 kilometrów (w tym 357 km w ramach odcinak specjalnego) zajęło im niemal cały dzień – pierwsi zawodnicy startowali o świcie i we mgle, a ostatni finiszowali już w promieniach zachodzącego słońca. Po drodze mogli skonfrontować swoje umiejętności terenowe z niemal wszystkimi rodzajami terenu, jakie spotkać można na rajdach off-roadowych.

110 zespołów z całej Europy (i RPA) rozpoczęły w sobotę zmagania w rajdzie Balkan Off-road celebrity news Rally. Wśród nich są trzy polskie ekipy, które mogą być zadowolone z udanego początku rywalizacji. 

Trzy polskie załogi stanęły na starcie rozpoczynającego się dziś maratonu Balkan Offroad Rallye, czyli bałkańskiej edycji Breslau Poland. W czasie najbliższego tygodniu nasi zawodnicy pokonają ponad 2400 kilometrów, z czego 1715 km na czas w terenie. Nie tylko trasa będzie stanowiła ich wyzwanie, ale również liczni rywale, którzy zjechali do Bułgarii z całej Europy.

Bałtowskie Bezdroża cieszące się obecnie najwyższą frekwencją wśród polskich rajdów ekstremalnych w tym roku niestety nie odbędą się, choć wszyscy mieliśmy już zakreśloną w kalendarzu na czerwono datę 5-8 października. Powodem są prace budowlane prowadzone na drodze nr 754, która prowadzi przez Bałtów. Bez niej dojazd samochodów na zawody, jak i poruszanie się podczas rajdu byłyby bardzo utrudnione. Poniżej pełny komunikat organizatora.

Kolejnym z rzędu triumfem polskich off-roaderów zakończył się rajd Breslau Poland 2017 – najdłuższy i zarazem najbardziej znany maraton terenowy odbywający się na terenie Europy. W sobotę wieczorem nasi zawodnicy co rusz byli wywoływani, by stanąć na najwyższym stopniu podium. W sumie wywalczyli cztery pierwsze lokaty i jedną drugą, a przy okazji wygrali kilka klasyfikacji łączonych.

Rajd Breslau Poland przekroczył już półmetek i zbliża się ku sobotniemu finałowi. Mimo ciężkiej trasy, niekorzystnej pogody i wypadków losowych, z którymi borykają się nasi zawodnicy, dobry humor nas nie opuszcza, bo Polacy nieustająco plasują się w ścisłej czołówce wielu rajdowych klas. Jak tak dalej pójdzie, czeka nas powtórka z ubiegłego roku, kiedy to nasi reprezentanci osiągnęli liczne sukcesy indywidualne, okazując się najlepszą drużyną imprezy.

Tuż po czerwcowej nocy Kupały na terenie wschodniego Mazowsza, w gościnnej gminie Długosiodło odbyła się druga runda eliminacyjna Towarzyskiej Ligi Terenowe, jaką był rajd typu adventure Zmota Trophy. Na startujących w podziale na trzy klasy zawodników czekało dziewięć prób, wiodących przez bardzo zróżnicowany teren. Wszystkie próby były otaśmowane, a suma czasów uzyskanych na ich pokonanie stanowiła o końcowym wyniku. 

Zawodnicy uczestniczący w rajdzie Breslau Poland 2017 zbliżają się już do półmetka maratonu. Nie jest niespodzianką, że jak co roku Polacy grają pierwsze skrzypce w zawodach – po trzech dniach rywalizacji nasi reprezentanci prowadzą w aż czterech klasach! Znakomite rezultaty okupione są jednak ciężką walką na trzech frontach – z terenem, rywalami i własnymi słabościami.

Page 1 of 17