Sand Racer - pustynny wojownik

W Zjednoczonych Emiratach Arabskich nie brak miejsca do uprawiania off-roadu. Za sprawą ropy naftowej obywatele tego państwa z reguły nie narzekają również na kłopoty finansowe. Dlatego na pewno zainteresują się propozycją firmy Zarooq Motors, która z myślą o nich właśnie zbudowała auto stworzone do wyczynowej zabawy w piasku. Produkcja seryjna Sand Racera rozpocznie się już w styczniu. Jego cena to około 100 tysięcy dolarów.

Kto jak to, ale Dubajczycy znają się na jeżdżeniu po wydmach. Dlatego konstrukcja Sand Racera została zaprojetkowana niemal optymalnie. Samochód posiada napęd na tylne koła i mieści tylko dwoje pasażerów. Jest bardzo lekki (waży około 1000 kg), a przy tym piekielnie mocny (ponad 300 KM). W przyszłości ma również pojawić się wersja 500-konna. W kabinie działa klimatyzacja i dobry system nagłośnieniowy, pomyślano również o miejscu na koło zapasowe, kaski, a nawet rękawiczki. Ale uchwyty na kubki z kawą to w pojeździe off-roadowym chyba już lekka przesada...

Wysoko zawieszony pojazd (315 mm prześwitu) o kompaktowych rozmiarach (420 cm długości, 205 cm szerokości) nie powininen mieć problemu podczas manewrowania w terenie. Jego atutem są również kąty natarcia (45 stopni) i zejścia (53 stopnie). Kierowca doceni także przemyślany rozkład mas (proporcje przód - tył: 40:60). Przednia oś jest odciążona, natomiast tylna, napędowa dociskana do podłoża. Uzyskano to za pomocą centralnie ulokowanego silnika - 3,5 litrowej V-szóstki, której moment obrotowy sięga 371 Nm.

Zarooq Motors chwali się, że pojazd jest produkowany ręcznie przy wykorzystaniu komponentów pozyskanych od lokalnych dostawców. W przyszłym roku powstanie 15-20 egzemplarzy pustynnej terenówki. Jeśli zdobędzie latest celebrity news uznanie, firma z Dubaju zapowiada ciąg dalszy w postaci auta czteronapędowego, z dłuższym rozstawem osi, przeznaczonego dla czwórki pasażerów.
MM